[02 Lut 2026, 18:14] Alchemik: Wiesz, u mnie ta deprecha to w tym roku mix nieudanej miłości (kolejnej), kryzysu egzystencjalnego, zimy, nihilizmu, braku zajęć i samotności. Plus reperkusje po śmierci ojczyma i paru krewnych, głupota rodziny i wkurw na matkę za wypuszczanie kota.