przez Alchemik w Wczoraj, 22:39
Mnie i Dżuza swędzą rączki na jakiś półoficjalny bieda-zlot.
Kto chętny?
Osobiście sądzę, że możemy zrobić go w Lublinie, może 2 października. Akurat jest taki fajny pub, Eksperyment, gdzie moglibyśmy pochlać i powspominać stare dobre czasy, gdy byłem piękny, jurny i chudy, a zakola nie dokuczały mi jeszcze bólami fantomowymi.
Ewentualnie rzucajcie inne propozycje. Tylko bez wynajmowania wcześniej sali, aż tyle kasy nie mam na razie.
Piszcie do obiboków, którzy rzadko zachodzą, czy mają ochotę i zbierzmy jakieś spontaniczne 15-20 osób.
Lizać stópki, niuchać stópki, wielbić stópki.