Nagonka na gry komputerowe

Dyskusje na temat gier i szeroko rozumianej rozrywki mieszczącej się w ramach powyższej kategorii.

Postprzez Przemek77 w 26 Cze 2008, 09:21

Zgadzam się z tym wpływem TV na ludzi. Moim zdaniem całe media wpływają na kształtowanie się charakterów. Do filmów i seriali prezentujących przemoc - a emitowanych w porach największej oglądalności zamiast późno w nocy - dochodzą debilne programy "Taniec z gwiazdami", "Jak oni śpiewają" itp "prosta, łatwa i przyjemna" papka telewizyjna która robi z ludzi idiotów, potrzebnych tylko po to aby naibić oglądalność a w przerwie na reklamy wysłać przysłowiowego SMS-a głosując na Cichopek czy inną Margarynę. Zauważcie, nie ma już w sumie żadnego programu TV bez bezczelnego nawoływania z ekranu o "wysłanie esemesa". Coraz mniej wymaga się od widzów, wszystko jest takie krzykliwe, efekciarskie, PROSTE a nawet prostackie. Nie kwestionuję istnienia w/w produkcji, ale do licha, czy 100% widzów polskiej telewizji to proste ćwoki podniecające się gumowymi cycami jakiejś Dody?
I tak rośnie pokolenie "esemesowców", dla któych szczytem przeżyć emocjonalnych jest pójście na koncert Pana Rubika Piotra. Którzy są prości do bólu a swoje racje egzekwują w sposób skrajnie chamski nierzadko przy uzyciu "niebezpiecznych narzędzi".

Potem co jakiś czas - głównie przy okazji jakiejś spektakularnej tragedii - robi się zmasowaną nagonkę na "brutalne gry" bo w pokoju młodego zabójcy znaleziono płytkę z GTA. Przy okazji opadają ręce i wszystko gdy się widzi jaki poziom orientacji w temacie prezentują redaktorzy, którzy takie nagonki napędzają.

Mam gdzieś poskanowane artykuły z gazet (głównie "kolorowych") w temacie "brutalnych gier" - jak znajdę to wrzucę do ściągnięcia bo naprawde warto zgłębić zakamarki ludzkiej głupoty i nieuctwa...
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Reklamy Google

Postprzez Guard w 26 Cze 2008, 10:08

No to dobrze, że ja przynajmniej przez TV nie jestem kształtowany, po ostatni raz telewizor włączałem...3 lata temu (!!!). ;] Z tymi mediami Przemek ma rację. Z coraz większą zgrozą patrzę, że moi rówieśnicy z dnia na dzień oglądając takie kretyńskie pogramy głupieją niczym fanatycy Tibii. :P Choć to też zależy chyba ot psychiki człowieka, bo tak to przecież człowiek jadąć autobusem widział typowe grupy nastolatków, to odrazu by głupiał ;).
Guard
Stalker

Posty: 77
Dołączenie: 09 Sie 2007, 16:54
Ostatnio był: 25 Gru 2009, 20:48
Kozaki: 0

Postprzez Przemek77 w 26 Cze 2008, 11:15

Czasami widzę, że jeśli chodzi o stosunek do gier - to jest taka typowa "prawacka" (nie napiszę "prawicowa") mentalność - "Jak mi się coś nie podoba lub tego nie znam - to znaczy, że musi to zostać bezwzględnie zakazane".
To właśnie tacy "prawacy" podnoszą wielkie larum przy okazji każdej premiery filmu, gry czy książki, o których wiedzą tylko to, że "som złe i bezbożne" a często nawet tytułu nie znają, że o treści nie wspomnę.
Tymczasem nie widzą tego co istotne - to wszystko dookoła kreuje ludzi - przede wszystki media, ale i rodzice, szkoła, praca - po prostu MY. Gry są tylko małym procentem, w dodatku takim, który może ale NIE MUSI wpływać na psychikę. Ale to samo można powiedzieć o wszystkim.
A już tak smiechem-żartem - dlaczego jakoś nikt się bliżej nie zainteresował wpływem pewnej toruńskiej rozgłośni na ludzi w średnim i podeszłym wieku.....? Nieraz było już o włos od linczu na redaktorze Polshitu, czy TVN-u przez rozwrzeszczane staruszki......
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Postprzez Michu w 27 Cze 2008, 13:29

Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałby tryb multiplayer w realnym świecie? Nie? Sześciu młodzieńców z Nowego Jorku też nie wiedziało, dopóki sami nie spróbowali urzeczywistnić "wybryków" Nikolasa i spółki.

Nocą, gdy większość grzecznych obywateli spała, a dzieci grzecznie siedziały przed telewizorami tłukąc w GTA4, sześciu młodych gniewnych wybrała się na Stewart Avenue. Tam najpierw okradli przechodzącą kobietę z papierosów, by następnie zniszczyć bejsbolami samochód jakiegoś biednego gościa. Na koniec wparowali do pobliskiego sklepu i okradli kolejnego niewinnego obywatela. Ten jednak szybko wystukał na swoim telefonie numer nine-one-one i tym sposobem zakończył beztroskie zabawy młodzieży. Całą szóstką sprawnie zajęła się policja. Ahh, Niko nie byłby z nich dumny...


(Artykuł skopiowany z GTasite.pl)

Michu mówi : Jednym słowem, owned.
Awatar użytkownika
Michu
Very Important Stalker

Posty: 1562
Dołączenie: 10 Lip 2007, 00:34
Ostatnio był: 16 Cze 2025, 18:27
Miejscowość: Jelenia Góra
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: VLA Special Assault Rifle
Kozaki: 133

Postprzez Terry w 30 Cze 2008, 22:29

Właśnie se przełączałem kanały w telewizji i są wiadomości. Jakiś koleś jeździł po Warszawie jak szalony i prawie rozjechał dwóch policjantów i przejechał blokady i go złapali za pomocą blokady z radiowozów. Szaleniec później powiedział, że "lubi się ścigać, bo wtedy się czuje jak w swojej ulubionej grze wyścigowej"...
Awatar użytkownika
Terry
Stalker

Posty: 121
Dołączenie: 14 Cze 2008, 20:18
Ostatnio był: 21 Maj 2009, 17:55
Miejscowość: Legionowo
Frakcja: Bandyci
Ulubiona broń: Lightened IL 86
Kozaki: 1

Postprzez Provokator w 19 Lip 2008, 04:12

Nie ma złych gier są źli ludzi bo nagra sie jeden taki psycho w postala a puźniej będzie chodził z łopatą po ulicy i obcinał łby ludzią bo myśli że ma kilka żyć czy tam jest nieśmiertelny.
Zresztą nie jest tak tylko z grami bo słyszałem że tam w ameryce czy gdzieś ludzi po filmie "Szybcy i Wściekli" (grupka jakiiś ludzi) wsiadła do samochodów i zaczeli sie scigać jak w filmie. Zresztą takich przykładów ludzkiej głupoty jest mnóstwo.

Zabiłem sąsieda z Black Kite bo mówił że jest za Wolnością ....
Awatar użytkownika
Provokator
Kot

Posty: 26
Dołączenie: 14 Lip 2008, 01:07
Ostatnio był: 20 Lip 2012, 01:01
Miejscowość: Szczecin
Kozaki: 0

Postprzez speakn3t w 19 Sie 2008, 23:40

Jakby niebyło na świecie największej mafii czyli Kościoła Katolickiego i mediów oraz walniętych rodziców i rozpieszczonych bachorów oraz idiotów polityków to i może nie byłoby tego tekstu "Gry są złe". I po za tym gry uczą w ogóle myślenia przestrzennego, refleksu, działania w grupie itp. itd. i to zostało nawet potwierdzone przez jakiś naukowców w Waszyngtonie. :) A i jeszcze powiem wam taką historyjkę co mi się zdarzyła w Media Markt :) Otóż chodzę sobie po MM w poszukiwaniu nagrywarki do kompa a stoisko z nagrywarkami było naprzeciw gier do Xboxa 360. No chodzę szukam a tu jakiś dzieciak 6 letni który chce GTA IV do swojej starej mówi"
- Mamo kup mi tą grę proszę.
- Ale tu piszę że jest od 18 lat, Adaś .
- A koledzy ją mają i rodzice im pozwolili ją kupić.
- No dobrze kupię ci ją.

Ja patrzyłem na tą facetkę jak wryty do podłogi i aż myślałem że ta facetka ma coś z głową że bierze 6 letniemu smarkaczowi grę od 18 lat! A później tylko komunikat w mediach "14 latek zabił swojego kolegę z klasy nożem dlatego że grał nałogowo w GTA IV."

P.S Idę zabić sąsiada z OC-14 Groza dlatego że jest bandytą :P
Co się gapisz? Napisz coś i zrób EDiT'a ;)
speakn3t
Kot

Posty: 7
Dołączenie: 06 Lut 2008, 15:36
Ostatnio był: 27 Wrz 2008, 19:06
Miejscowość: z okolic Warszawy
Kozaki: 0

Re: Gry są ZUE

Postprzez TheTrizer w 18 Lis 2008, 20:45

Hmm... skoro twierdzią że gry są złe bo można w nich zabijać itd. to co powiedzią o filmach ??
Tam też są brutlne ( i to nieraz gorsze niż w grach :D ) sceny.
Zresztą ci co uważają że gry są złe zwyle nie grają sami tylko oceniają po tym co zobaczą...

A to przekonanie że gry są złe jest tez z tego powodu że najłatwiej zrzucić wine na gre.
"Lepiej Poświęcić własne życie w razie potrzeby ,
niż dopuścić mutanty do naszych domów"
- Generał Kryłow
Awatar użytkownika
TheTrizer
Kot

Posty: 7
Dołączenie: 10 Lis 2008, 22:32
Ostatnio był: 29 Kwi 2009, 23:00
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 0

Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Realkriss w 03 Lis 2011, 12:10

Druzja, chcę się z Wami podzielić zaskakującym wydarzeniem ze szkoły mojej Córki.
Dziecko chodzi do 3 klasy podstawówki, wczoraj na lekcję przyszedł do nich psycholog w celach wychowawczych.
Pogadanka była o agresji, jaką wywołują gry komputerowe.

Pan Psycholog: Dzieci, jakie znacie gry komputerowe, w których jest przemoc?
Dzieci: cisza.
Moje Dziecko: Stalker, Fallout, Half Life, Fear, Mass Effect, Rage, Obcy kontra Predator...
PP: eeee
MD: i Bioshock.
Inne Dziecko: Call of duty.
Jeszcze inne Dziecko: Simsy?

PP: A skąd dzieci znacie te gry?
MD: Mama i tata grają.

Po tym, kiedy MD ujawniło zgniliznę i patologię, jaka dzieje się za drzwiami naszego domu (dziękuję, Córeńko), PP się rozjuszył i godzinę opowiadał Dzieciom o rodzajach agresji, jaką wywołują gry, agresja słowna, czyli przekleństwa, agresja czynna, czyli bicie dzieci, picie alkoholu, palenie papierosów (co ma piernik do wiatraka?), zaniedbywanie dzieci, wydawanie pieniędzy z budżetu domowego na gry i takie tam inne pier*olenie (przemoc słowna!), że gry to zuo.

I teraz pytanie, które zadało mi moje dziecko: Mamo, a po co on to mówił, jak to nieprawda? Przecież to wszystko jest nie tylko w grach ale i na naszym osiedlu pod nocnym?

No właśnie, co sądzicie o tym, że nawet dzieci w szkole są indoktrynowane odnośnie gier komputerowych? Że przemoc, patologia jest TYLKO w grach i z nich się wywodzi?
Czy menele spod budki z piwem właśnie wstali od Call of duty?
O co cały ten hałas? Na jakiej podstawie szkoła zatrudnia kogoś, żeby opowiadał dzieciom takie farmazony?
Czemu nie mają natomiast pogadanek o tym, jak rozpoznać i bronić się przed pedofilem?

Powiem Wam jedno, jestem dumna z mojego Dziecka, że nie dało się Systemowi.

Za ten post Realkriss otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Soviet, Pijawol, Szpagin, Kudkudak, Tajemniczy, fosio, Universal, brat be, GhostRider44, Allistdead, Tormentor, EKillazPL, Gavdylenko, Noxior.
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Dżuz w 03 Lis 2011, 13:17

Oj Kriss, Kriss :D

Przemoc towarzyszy nam od początku ludzkości, nie ma się nawet co o to spierać. A gry - mimo, że zawierają czasami ogromne dawki bezsensownej przemocy - same w sobie nie są zuuueee - źli są niektórzy ludzie w nie grający. Tak jak nóż sam w sobie nie jest zły tak i gra; przynajmniej ja zawsze z takiego założenia wychodzę.

A psycholodzy i pseudo pedagodzy jak nie wiedzą na kogo przenieść odpowiedzialność za całe zło, to zawsze znajdą jakiegoś kozła ofiarnego - albo gry, albo filmy, albo muzykę itd.
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Awatar użytkownika
Dżuz
Przewodnik

Posty: 969
Dołączenie: 11 Lut 2011, 19:08
Ostatnio był: Dzisiaj, 12:05
Miejscowość: Frogville
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 255

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez BJ Blazkowicz w 03 Lis 2011, 13:46

Jak sięgam pamięcią grałem w gry wszelakie (ba, jako pierwszy w szkole miałem własnego peceta!). Myślę że gry miały na mnie jakiś wpływ (nie twierdzę że jestem zupełnie normalny) w końcu grałem od łebka w gry typu Wolf 3D, Doom, Heretic i to chyba dzięki nim jestem jaki jestem i "bogu" za to dziękuję bo nie wyobrażam sobie innego życia.

Co do obecnego pokolenia, to teraz przemoc w grach jest dużo bardziej realistyczna. Widzę także (po dzieciaku mojej ciotki) jak emocjonalnie do grania podchodzą dzieci (Dam takiemu pograć w NFS Carbon i dzieciak cały wibruje aż biurko w rezonans wpada). Sam nie byłem lepszy bo pamiętam jak w "najstraszniejszych" momentach Heretica aż odjeżdżałem od biurka. Niemniej jednak jego matka a moja ciotka (nauczycielka) kategorycznie zabrania mu nawet patrzenia na takie gry, żeby było śmieszniej to ciotka z wujkiem sprezentowali mi pierwszy komputer wraz z grami gdy byłem mniej więcej w wieku ich syna.
Ostatnio edytowany przez BJ Blazkowicz, 03 Lis 2011, 13:49, edytowano w sumie 1 raz
Image
Voiton laulut soi ainiaan!
Awatar użytkownika
BJ Blazkowicz
Przewodnik

Posty: 980
Dołączenie: 17 Mar 2009, 15:42
Ostatnio był: 10 Sty 2026, 18:52
Miejscowość: Zamek Wolfenstein
Frakcja: Czyste Niebo
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki: 526

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez jos w 03 Lis 2011, 13:47

Ta nagonka na gry trwa od zawsze. Jak sam chodziłem do podstawówki, chyba do 7 klasy, to już w prasie o grach pojawiały się właśnie takie kwiatki w postaci wypowiedzi „specjalistów”.
Image
Awatar użytkownika
jos
Stalker

Posty: 184
Dołączenie: 05 Wrz 2011, 12:28
Ostatnio był: 05 Lis 2020, 17:25
Frakcja: Monolit
Kozaki: 95

PoprzedniaNastępna

Powróć do Inne gry

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości