Być może się wyłamie z szeregu, ale nie do końca mnie przekonuje ten system "modułowo - slotowy". Jest to kwestia pewnej konsekwencji i logiki w działaniu.
Naturalne jest to, że każda broń ma określoną konstrukcję i można zastosować modyfikacje tylko w zakresie, w jakim pozwalają na to mechanizmy samej broni. Nie zrobimy z kałacha snajperki, a z MP5 nie zrobimy karabinu szturmowego. Ograniczenia takie jak wielkość samej broni, waga, długość lufy, a co za tym idzie prędkość wylotowa pocisku, kaliber i rodzaj amunicji, rodzaj zamka itp. itd. To są rzeczy nie do przeskoczenia... zmiana takich parametrów to nie modyfikacja... to praktycznie przeprojektowanie całej broni, co moim zdaniem w warunkach polowych jest zwyczajnie niewykonalne.
Obecny system narzuca ograniczenia... i to bardzo dobrze. Nowy system w proponowanym kształcie zlikwiduje te ograniczenia, co już nie jest zbyt logiczne. Teraz np. możemy wprowadzić w większości broni np. 2 maks 3 modyfikacje wpływające na celność, kosztem np. niezawodności, wagi, czy odrzutu. Jest to logiczne, ponieważ każda broń ma ograniczone zdolności modyfikowania jej mechanizmów. Niektórych rzeczy po prostu nie da się poprawić, bo to będzie już inna broń. Dlatego uważam, że np. 7 czy 8 modyfikacji wpływających tylko na celność lub np. na szybkostrzelność, to czysty absurd.
Jeżeli już miałby być system "modułowo-slotowy", to ja bym proponował inne jego wykorzystanie. Polepszanie parametrów odbywałoby się nie poprzez zapychanie pustych slotów dowolnymi modyfikacjami, a poprzez wymianę jakiejś części broni na element lepszej jakości. Weźmy np. takie wspomniane już suwadło zamkowe.
Mamy w broni suwadło standardowe, czy jak tam kto woli fabryczne, które znajdowało by się w broni na starcie jako moduł. Można je jednak wymienić na suwadło lepszej jakości. Różnicę uzyskiwałoby się poprzez dobieranie sobie odpowiednich części. Byłyby np suwadła poprawiające niezawodność, ale też i takie, które poprawiają szybkostrzelność. Gracz decydowałby co ważniejsze dla niego, ale byłby ograniczony ilością części możliwych do wymiany, oraz tym, że dana cześć modyfikuje tylko dwa lub trzy możliwe parametry. Zachowana by była pewna logika, ponieważ nadal nie dało by się wprowadzić 7 czy 8 modyfikacji na celność, a jednocześnie gracz miałby więcej swobody niż obecnie i mógłby swoje modyfikacje podczas gry dowolnie zmieniać. Każda zmiana byłaby wiec odwracalna, czego obecnie nie ma.
Taki system jest bardziej skomplikowany, ale nie tak mocno jak wydaje się na pierwszy rzut oka. Owo przykładowe suwadło byłoby bowiem wspólne jako moduł dla wszystkich broni, w których dałoby się wymienić suwadło. To oznacza, że takich modułów suwadła trzeba by było przygotować od 3 do 5 w zależności od tego jak mocno chcemy różnicować parametry broni w danym zakresie. To samo dotyczyłoby pozostałych modułów. Liczba modułów nie byłaby wiec wcale tak drastycznie większa niż w systemie całkowicie swobodnym. Jedyne skomplikowanie to fakt, że w każdej broni trzeba by było przygotować odpowiednie sloty na konkretna część, zamiast dowolnych slotów w które dałoby się wsadzić cokolwiek.
Jeżeli jest to wykonalne, to moim zdaniem gra jest warta świeczki. Plusów jest kilka... i jeden minus

+ nie łamiemy zasad logiki

+ gracz miałby dużo swobody w modyfikowaniu broni, przy zachowaniu granic rozsądku
+ każda broń zachowałaby swój charakter i przeznaczenie
+ każda zmiana byłaby całkowicie odwracalna
+ można by było wprowadzić zróżnicowanie cenowe np. wymiana modułu kolby byłaby tańsza niż np. wymiana modułu suwadła... cena zależałaby wiec od poziomu skomplikowania danej części, a nie od tego ile modułów ma broń (co też jest bardziej logiczne)
- większe skomplikowanie systemu, niż przy modulowaniu swobodnym
Nie wiem na ile moje pomysły są realne, ale moim zdaniem pełna swoboda w modulowaniu nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Psuje to indywidualny charakter każdej broni i nie jest zbyt logiczne...