I co mi z tych 10 PDA? Dostanę info o schowku z bronią, którą może być jakiś gówniany AKS albo MP5. Mam jeden zapis, jak gram Oporem i mam całą Zonę zajętą i w Jantarze mam jeden, nazwijmy to, "dedykowany" schowek Najemników. Znając życie, będzie tam TOZ z lunetą. Oj, aż se chyba sprawdzę (może chociaż Desert Eagle tam będzie). Nie chce mi się (zacząłem grać Powinnością, uciułałem na egzoszkielet, przemalowałem, ulepszyłem i teraz idę jak czołg, bo osłabiłem Opór i została mi Wolność, która ma paru snajperów w bazie i resztę z gównem na kal. 5.56, a nawet przeciwpancerne pociski mają problem z przebiciem ulepszonego egzo

)
Jak dla mnie to albo w schowku powinno być coś porządnego (może np. te zapisane w plikach tekstowych snajperskie wersje zwykłych broni, ale z niską szybkostrzelnością, a nie dużym odrzutem, jak tam jest napisane, bo i tak w TFW poza LR-300 i może zwykłym SG 550 nie da się grać żadną bronią, bo podrzuca jakbym strzelał z ch♥* wie jakiej armaty), albo PDA powinno być więcej. W sumie to nawet sam bym to sobie skonfigurował, ale nie za bardzo wiem, w którym pliku tego szukać.
A jak już piszę, to spytam o jedną rzecz, którą ostatnio zauważyłem, a o którą chyba jeszcze nikt nie pytał.
Czemu nie ma RG-6? Nawet Najebnik go nie udostępnia (swoją drogą, RPG też jest cholernie rzadkie). Nieraz mam taką ochotę przypie♥dolić granatnikiem, ale to podczepiane badziewie jest jeszcze bardziej nieskuteczne niż w chociażby waniliowym Stalkerze (ostatnio walczyłem z trzema pijawkami i 20 granatami WOG-25 nie udało mi się zabić ani jednej, a tylko jedną sprowadziłem poniżej 10% życia tj. do poziomu, w którym widać, że jest ranna i już nie biega, a jedynie chodzi). Na stalkerów też działa tak sobie - jakiegoś pionka w skórzanej kurtce jeszcze zdejmie, ale od kombinezonu stalkera wzwyż już potrzebne będą 2 lub 3 trafienia (3, jeśli się regeneruje).
O właśnie, jak już mówimy o regeneracji zdrowia. Jak to działa u NPC? Logicznym wydawałby mi się fakt, że to dzięki obecności medyka zdrowie NPC się regeneruje, tymczasem niejednokrotnie zdarza mi się, że zostaje mi tylko 1 wróg do zabicia, medyk dawno zdechł, a temu śmieciowi nie mogę dać rady, bo zabiorę mu, dajmy na to, 50% życia, to kutafon mi się ukryje za skałą i zanim w ogóle znajdę pozycję do strzału, to się dziada zregeneruje do końca

Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!