Hmmm. Z save/load nie mam problemów.
A że poziom trudności jest wysoki? Faktycznie nie jest to mod na jedno popołudnie.
Ten mod jest prawie tym czego oczekiwałem po STALKERZE. Jedna kulka - trup. Powąchanie anomalii - trup. Promieniowanie - trup.
W końcu trza myśleć, planować, kombinować. A nie w egzo, z RPK czy inną dobrą pukawą, dosłownie przebijać się przez grę. Ale jeśli ktoś woli takie rozwiązania to może powinien zastanowić się czy nie woli Seriuos Sam na ten przykład.
Choć przyznam, że czasem autorzy moda ładują bohatera w tak beznadziejnej sytuacji, że ma się ochotę wywalić tego moda
w dobie dzisiejszych gier dla niedorozwojów (banalnie proste) wymaga cierpliwości, myślenia i kombinowania.
O to to to. Jak wspomnę ile przechodziło się takiego Dooma czy Quake czy nawet pierwszych części Call of Duty to obecnie wydawane gry są pisane na góra dwa popołudnia (nawet Cywilizacja się stoczyła do tego poziomu).
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.