Ja mam z kolei pytanie takie.
Udało mi się dojść do tej Oazy tyle, że stoję przed tym drzewem z tym jej Sercem , a ta cała Oaza to robi mnie chyba w bambus, bo nijak nie mogę go zerwać z tego drzewa :

Zawzięcie wciskam [f], czyli użyj/weź, tu ku%$wa akurat zerwij, robię podchody ze stron wszelakich, z giwerą i bez i co się nakląłem i nic. Serduszko dynda se na gałęzi, a mnie trafia szlag powoli coraz mocniej, że nie mogę go zerwać.
I teraz pytanie jest takie. Czy jest to wina tego, że przylazłem do Oazy "po drodze" i nie mając jeszcze póki co takiego questa do zrobienia, żeby to serce znaleźć ? Czy może jest jakiś inny sposób na zerwanie tego gó&%na..?