przed śniadaniem szklanka wody, na śniadanie jajko (niezbyt długo gotowane, bo w trakcie gotowania cukier się wytwarza - ale też niezbyt krótko, bo salmonella

), na drugie śniadanie garść migdałów albo orzechów włoskich, na obiad nieduża porcja gotowanej piersi indyka i brokuł, na podwieczorek owoc, a na kolację sałatka z tuńczykiem.
- takie moje przykładowe menu

Zero pieczywa i produktów mącznych, zero mleka i produktów z mlekiem, zero cukru, słodyczy, alkoholu, ryżu -nawet brązowego. Sól ograniczona do minimum (zatrzymuje wodę w organizmie). Do picia woda, ewentualnie herbata, jak kawa to tylko czarna, bez cukru.
Posiłki regularne, co dwie - trzy godziny i nie większe niż własna pięść. Ostatni posiłek ok 18 (ale nie później niż 3h przed spaniem).
Pierwszy tydzień jest najgorszy, bo człowiek wiecznie głodny

potem organizm się przyzwyczaja i taka dieta przestaje być wyrzeczeniem
polecam też kupić pasek, bo galoty zaczynają spadać z tyłka.
