Ja też należę do opozycji dżinsowej, ale mówię stanowcze "nie" rurkom-jajogniotom. A tak poza tym to po domu chodzę w dżinsach i w podkoszulku oraz w bluzie. Jak jadę gdzieś do miasta/odwiedzić kogoś to zakładam taką prostą, szarą bluzę z kapturem i do tego też dżinsy, a w lato podkoszulek. A jak robię coś na dworze lub idę na wykopki, to też dżinsy, bluzę,ciepłą kamizelkę i na to bluza polowa w kamuflażu wz. 89 "Puma". A zimową kurtkę to mam puchówkę paroletnią, nie należę do tej grupy która mówi "oj joj, w tym sezonie są modnie kurtki takie, srakie i owakie", chodzę aż zedrę/stanie się za krótka/za ciasna

.