Dimitri napisał(a):Nie porównywałbym w ogóle Gimpa do Photoshopa.
To zupełnie dwie różne płaszczyzny.
Płaszczyzny? Jak to rozumiesz? Czy to, że program jest darmowy sprawia, że nie można go porównywać z płatnym?
Photoshop jest najlepszy, ale na pytanie co jest za nim miałbym już wątpliwości czy Gimp, czy jakiś kolejny płatny program pokroju Corel Photo-paint.
Największą zaletą programów typu Gimp czy OpenOffice jest to, że zmuszają monopolistów do zmiany polityki sprzedaży; obniżania cen lub wydawania uproszczonych wersji [PS Elements], ewentualnie tanich edycji dla użytkowników domowych.
Na moim kompie Gimp wygrał zdecydowanie z Photoshop Elements 5.0, którego w końcu wyinstalowałem. Nie jest to Photoshop CS, ale na moje potrzeby Gimp wystarcza.