Chowajcie się ze swoimi traktorami Lamborghini.
Od dawna marzy mi się
flota starych, wyremontowanych samochodów (niekoniecznie "antyków"). Wszystkie przypadki łączy to, że najprawdopodobniej wymieniłbym większość "wnętrzności", pozostawiając jedynie karoserię i wnętrze. Dla wielu fanów motoryzacji może to być świętokradztwo, trudno, biorę ten trud na swoje zgarbione plecy
Syrena - w zasadzie obojętnie która. Żadną bym nie pogardził, o ile byłaby w dobrym stanie.
Trabant - najlepiej 601, nie pogardziłbym starszymi modelami. 1.1 ewentualnie mógłby być...
Wartburg 353 - przyjąłbym w sumie też i 1000, jak i 1.3
Łada 2105GAZ 69UAZ 452 "Ogórek"Warszawa M20-57Te samochody są piękne, śliczne i cudowne. Nawet Łada-szkarada ma w sobie to "coś", co sprawia, że i tak mi się podoba.
Oprócz tego można dorzucić błękitnego ZiŁ-130 (moim zdaniem jedna z ładniejszych, bardziej wyrazistych ciężarówek), czy Kamaz-5526 (tak, kolejna ciężarówa). Do tego multum starych radzieckich samochodów osobowych. Podobają mi się o wiele bardziej niż zachodnie, nie wiem czemu. Gdybym miał nimi jeździć, to gębę cieszyłbym jak Joker - od ucha do ucha. No, muscle cary też mi się podobają, nie powiem.