Ale z was cieniasy.
W Bytomiu wytropiłem gościa z narzędziami, który, jako że mnie już zna- trzyma dla mnie różne specjały.
Raz wyciągnął diamentowe osełki ruskie
Raz nierdzewny pojemnik na odpady biologiczne
a raz całe pudło
ruskich brzytew z 1956 roku- 'Oka'
które jeszcze pachniały magazynem, miały oryginalne pudełka, pożółkłe instrukcje pisane cyrylicą, a same były pokryte dużą warstwą smaru, zapakowane w szary papier.
Dodatkowo ta cena.
40zł za sztukę. ha ha. hahaha.
Biorę cztery.
Naostrzyłem jedną na przedwojennych kamieniach wodnych, honowałem na przedwojennej angielskiej skórze.
Golę się nią zawszę, kiedy broda zaczyna przysłaniać nieboskłon. Cudo.
Resztę trzymam na półce, które od czasu do czasu otwieram i wącham, bo ten antyczny zapach magazynu jest nieziemski.

Informacje z internetu:
Vintage Soviet Straight Razor
"OKA" in case.1956
This is the vintage Soviet folding Straight Razor "Oka ". It was made of stainless steel with plastic handle in USSR by the Artel "TroudVacha"in 1956.The length of this Razor is 9.2 inches (the blade is 3.6 inches ). It is packed in the special case of the format 6.8x1.2 inches. T are inscriptions "Oka " on the Razor and on the case. This is a very quality collectible item.
Co ciekawe, fabryka 'Trud' istnieje do dziś, ale robią w zasadzie drogie sztućce, łyżki i widelce, dla rosyjskiej rasy panów.
strona firmy dzisiaj
http://www.trud.nnov.ru/Po goleniu przemywam ryło spirytusem na detromecynie. Piecze, ale świetnie oczyszcza i syfy potem nie rosną.