Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez M3Fis70 w 10 Sty 2015, 03:04

Pogadał z rodziną, z osobami ważnymi. Ale krótko i zwięźle, bez pitolenia. W nast. kolejności postarałbym się wyposażyć w jakąś broń palną i białą. I zaje*ał tych co nie lubię. Ach, całkiem spore grono bym wyrżnął. A potem, o ile nikt mnie w międzyczasie nie zabił. Pewnie ostatnie picie, może dziwka, ale na bank coś bym odje*ał z moim przyjacielem. Ten ostatni raz.
Dobry mutant, to martwy mutant.
Tajne zaszyfrowane inforamcje
:

Kovek to ciągle pauka

Za ten post M3Fis70 otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive StefanStrielok, KoweK,
Negative KOSHI.
Awatar użytkownika
M3Fis70
Weteran

Posty: 654
Dołączenie: 08 Kwi 2010, 20:34
Ostatnio był: 23 Maj 2025, 21:46
Miejscowość: Brzydgoszcz/Posen
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 77

Reklamy Google

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez Adam w 10 Sty 2015, 12:08

M3Fis70 napisał(a):ale na bank coś bym odje*ał z moim przyjacielem. Ten ostatni raz.


Przed chwilą wymordowałeś, jak to sam ująłeś, spore grono ludzi, najpewniej ściga Cię policja a Ty masz jeszcze siły zrobić coś głupszego z kumplem? Zaproś go do swojej poprzedniej akcji :E
Image
Image
Awatar użytkownika
Adam
Redaktor

Posty: 2527
Dołączenie: 27 Gru 2007, 12:13
Ostatnio był: 04 Sie 2025, 19:54
Miejscowość: Kutno
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 394

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez Kuballa44 w 10 Sty 2015, 12:33

Pożegnałbym się z paroma osobami. Poszedłbym na ryby. Kiedy słońce by zachodziło, odpaliłbym skręta, usiadł pod swoim ulubionym drzewem, myśląc. Raczej chciałbym żeby ktoś był przy mnie.
Słowa były niegdyś czarami i do dziś słowo zachowało coś ze swej siły czarodziejskiej. Słowami może człowiek uszczęśliwić lub doprowadzić do rozpaczy, słowami nauczyciel przenosi na uczniów swą wiedzę, słowami mówca porywa słuchaczy, decyduje o ich sądach i rozstrzygnięciach. -Freud.

Za ten post Kuballa44 otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive vandr, Wheeljack.
Awatar użytkownika
Kuballa44
Beta Tester

Posty: 452
Dołączenie: 12 Wrz 2009, 08:21
Ostatnio był: 02 Gru 2025, 19:29
Miejscowość: Prawie że Koszalin.
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: VLA Special Assault Rifle
Kozaki: 297

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez LSkiper w 13 Sty 2015, 23:23

Poświęciłbym swoje ostatnie 170,56 PLN w portfelu na nową klawiaturę i myszkę.
MSI B450A Pro MAX/Ryzen 7 5800X3D/ASRock Radeon RX 9070XT/32GB DDR4 3600MHz/2TB WD Blue + 2TB SSD/Logitech MX Master/W10/Cooler Master MWE Gold V2 750W
Samsung Galaxy S22 Ultra

Za ten post LSkiper otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Mito.
Awatar użytkownika
LSkiper
Tropiciel

Posty: 319
Dołączenie: 19 Gru 2011, 23:27
Ostatnio był: Wczoraj, 10:29
Miejscowość: Posen
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 39

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez PoczciwyStalker w 14 Sty 2015, 18:30

Ja to bym kupę zrobił.



























(dobra! no to był joke ,ale nie mogłem się powstrzymać)


Po przemyśleniu to daje dużo do myślenie

Uwagi moderatora:

To cudownie, więcej enterów nie dało rady?
Awatar użytkownika
PoczciwyStalker
Kot

Posty: 28
Dołączenie: 07 Sty 2015, 19:01
Ostatnio był: 30 Gru 2015, 18:24
Miejscowość: Prypeć
Frakcja: Grzech
Ulubiona broń: Sniper VLA
Kozaki: 4

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez Najemnik w 14 Sty 2015, 23:47

Kupiłbym paczkę papierosów, dużą Pepsi, mnóstwo fastfoodów. Wszystko to rzuciłbym na tylny fotel samochodu i ruszył jak najdalej. Nieważne, czy bym dojechał do polskiej granicy, czy nad morze. Jechałbym jak daleko starczy paliwa. Po drodze robiłbym cokolwiek, co wcześniej byłoby dla mnie nie do zrobienia przez bariery etyczne.
Jechałbym przed siebie, bo nie przejmowałbym się powrotem. Może łamałbym prawo, bo jutra i tak bym nie dożył. Mógłbym się zbłaźnić, bo i tak dalej by się to za mną nie pociągnęło. Nie ważne, jak daleko bym zajechał- na pewno zatrzymałbym się, by obejrzeć zachód słońca. A gdyby nie byłoby możliwości, bo pogoda, bo widok, bo coś? Jechałbym dalej.
Po prostu robiłbym wszystko, czego nie robię normalnie, bo mogłoby się odbić na moim "jutrze". Jego by nie było. Nawet bym się nie przejmował tym, jak mnie zapamiętano.
16:19 Edka: Strach się odezwać, wszystko chu*owe i wszyscy brzydcy.

Za ten post Najemnik otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Red Liquishert.
Awatar użytkownika
Najemnik
Tropiciel

Posty: 284
Dołączenie: 28 Lut 2009, 02:41
Ostatnio był: 21 Wrz 2025, 13:23
Miejscowość: Gopnikowo
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: Sniper Obokan
Kozaki: 261

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez Red Liquishert w 15 Sty 2015, 00:12

Powiedziałbym jednej osobie parę bardzo ważnych rzeczy i spędził z nią ten ostatni dzień. Choćby i milcząc - po prostu być.
Bo chyba o to chodzi. Żeby po prostu być. Tak jak się chce i tak, jak mówi serce.
Bydlę z pana, panie Red
Awatar użytkownika
Red Liquishert
Łowca

Posty: 418
Dołączenie: 07 Sty 2010, 16:13
Ostatnio był: 16 Gru 2021, 16:32
Miejscowość: Chuj wie, Polska Ź
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 167

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez Universal w 15 Sty 2015, 00:26

@Red - jeśli to byłby koniec tylko dla Ciebie, nie dla niej, byłbyś gnojem i palantem :E Jedna z gorszych rzeczy - coś powiedzieć i zniknąć/umrzeć/cokolwiek-ale-nie-być :caleb:

Gdyby to miał być koniec faktycznie tylko dla mnie, to skoczyłbym po parę dobrych piw i siadł przed kompem. Najpierw wysłałbym komuś swoje konspekty/pomysły/cokolwiek, żeby nie zginęło. A potem pisałbym aż by palce poodpadały - starając się pisać o rzeczach możliwie najważniejszych. Żegnać się z kimkolwiek nie byłoby sensu, bo niby jak i po co? Ot, kolację z rodzicami bym zjadł, z psem na spacer wreszcie poszedł.

Natomiast gdyby to nie miałby być tylko mój koniec, a np. wielkie atomowe jebudu/atak Marsjan/ogromna asteroida rodem z tanich amerykańskich filmów katastroficznych, to pewnie skoczyłbym do byłej na ten jeden dzień. Na nowe terytoria nie ma co się pchać, a ona by się pewnie wciąż ucieszyła :caleb:
Awatar użytkownika
Universal
Monolit

Posty: 2619
Dołączenie: 21 Lip 2010, 17:54
Ostatnio był: 15 Gru 2025, 21:29
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 1051

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez Gro3a w 18 Sty 2015, 00:40

Jako, że jestem typem samotnika, to i w samotności spędziłbym ostatnie chwile swojego życia. Wziąłbym z sobą stary wojskowy materac, sześciopak dobrego browara i gitarę. Poszedłbym na taras i w tle zachodzącego słońca, grał skomponowane przeze mnie utwory i wspominałbym wygłupy ze znajomymi, z którymi ni mam już kontaktu. Jakie życie, taki jego koniec.
Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.

Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...

Za ten post Gro3a otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive M3Fis70, Najemnik.
Awatar użytkownika
Gro3a
Technik

Posty: 718
Dołączenie: 05 Maj 2012, 22:26
Ostatnio był: 26 Gru 2025, 23:07
Miejscowość: Lubawa - warmińsko-mazurski Sosnowiec
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sawn-off Double-barrel
Kozaki: 294

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez Iwaszka w 10 Lut 2015, 20:18

Po pierwsze ubolewał bym nad brakiem ostrego M60VN na terenie Poznania i okolic. Zmuszony faktem zadowolenia się konstrukcją Rosyjską - siła wykradł bym PKM'a z centrum szkolenia wojsk lądowych w Poznaniu.
Oczywiście zawiązał bym czerwoną opaskę na czole i obwiesił się pasami amunicji tak, że ledwo bym powłóczył nogami.
Z mojego telefonu puszczał bym sobie na głos hmmm... Rocky Theme? (Rambo było by z byt oczywiste).

Po drugie ubolewał bym nad brakiem jakiś konkretnych celów do odje*ania, można by wystrzelać jakiś wrogów z przed lat ale to frajerzy nie warci takiego zachodu. Do rozpoczęcia apokalipsy nie zdążył bym pewnie się przemieścić gdzieś daleko więc biegał bym jak oparzony po Poznaniu krzycząc prowokacyjne hasła prowokując chu*owe subkultury do konfrontacji.
Jak by przypadkiem zabrakło żywych celów o wrogim nastawieniu to zniszczył bym se jakąś galerię handlową i wywołał jakiś spektakularny wybuch.

Później o ile bym zdążył z sterroryzowanego Tesco zabrał bym butelkę taniego szampana "Miszel" i udał bym się w jakieś wysokie miejsce, najlepiej z bliskimi osobami.
Obalił bym trunek, stłukł szkło na szczęście i pewnie podchmielony wypowiedział bym jakąś durną kwestię "I'll be back", po czym skoczył bym z wysokości chcąc zaznać przed śmiercią lotu.

OPCJA 2 (Realna - ostatni dzień ale tylko dla mnie):
Pożegnał bym się z najbliższymi.
Postarał bym się zdobyć jakąkolwiek broń palną o w miarę dużej sile ognia i konkretnym zapasie amunicji (napaść konwojenta?).
Spróbował bym okraść jakiś bank, kasę zakopać i przesłać namiary odpowiedniej osobie.
Jak by się udało to można było by potem porozdupcać jakiś cweli.

Żałował bym, że to tylko 1 dzień, mając chociażby tydzień albo miesiąc można by było zrobić coś spektakularnego na skalę globalną :P

Za ten post Iwaszka otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Pijawol.
Awatar użytkownika
Iwaszka
Weteran

Posty: 696
Dołączenie: 23 Cze 2010, 13:56
Ostatnio był: 12 Sty 2025, 21:37
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 271

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez djcycu w 13 Lut 2015, 10:32

Rozliczył bym się z najwyższym, spojrzał na swój pokój, pożegnał wszystko wokoło (własne rzeczy), poszedł na długi spokojny spacer a potem wrócił do domu i z rodziną wyczekiwał końca. Po co miałbym szaleć? Po co miałbym się zachowywać jak reszta w dniu ostatków kiedy mamy w roku 364 inne dni na imprezy ale ten jeden w jakiś niezrozumiały sposób jest taki ważny? Szaleć trzeba całe życie a potem wszystko łykać czy to zimne czy gorące.
Szczegółowe mapy do S.T.A.L.K.E.R Zew Prypeci

In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen

Za ten post djcycu otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Czipi.
Awatar użytkownika
djcycu
Monolit

Posty: 3533
Dołączenie: 17 Wrz 2009, 16:38
Ostatnio był: 12 Sty 2021, 21:51
Miejscowość: "Łosiek"
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 775

Re: Co byś dał z siebie dzisiaj, gdyby jutra nie było?

Postprzez Nieznajomy X w 02 Mar 2015, 22:47

Pewnie zebralibyśmy sie z ziomkami, nachlali i najarali i coś odje*ali na koniec, a wuj tam, co mi by szkodziło ;) Jak umierać to z uśmiechem na ustach wśród przyjaciół.
Miarą Twojej wartości są Twoje zasady.

"jak przyjaźń to do śmierci i nigdy na odpie*dol"
O.S.T.R.

"co zrobić, by uczciwie zarobić, co zrobić, by nie wyj*bać szefowi, co zrobić, kiedy szefem jest kobieta, wyj*bać kobiecie to wielki nietakt"
Metrowy

Nieznajomy X
Wygnany z Zony

Posty: 310
Dołączenie: 15 Wrz 2014, 21:30
Ostatnio był: 02 Kwi 2015, 14:33
Miejscowość: Koszmary moich wrogów
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: SVUmk2
Kozaki: -2

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 9 gości