No ja migreny też miewam, ale szczęśliwie dość rzadko, kiedyś wypadało raz na miesiąc, teraz teraz na trzy. Na aspirynę uczulony jestem więc albo paracetamol albo spać... Ostatnio jak mnie dorwało to dzień praktyk mi wypadł, co mnie cholernie wpieniło, bo praktyki fajne, było co robić a ja nie mogłem nawet oczu otworzyć na zegarek spojrzeć...

Właśnie, praktyki się skończyły, pomysłów na przyszłość zawodową sobie narobiłem tyle, że łeb pęka. Czas pokaże na czym się skończy. Zasadniczo problemem jest to, że celuję w branżę, której w Polsce praktycznie nie ma, a która pojawi się w parę lat po moim wyjściu na rynek pracy i przez ten czas trzeba się gdzieś dobrze zainstalować, a kroki ku temu trzeba zacząć przedsiębrać już teraz.
A zasadniczo od jakiegoś czasu bez przerwy i nieustannie wpienia mnie, że trep jeden z drugim Żarnowca zatrzymali i teraz jesteśmy nawet za Murzynami
