przez utak3r w 02 Lut 2014, 14:04
Moja historia z palmtopami zaczęła się np. od tego, że dostałem zlecenie stworzenia systemu dla przedstawicieli handlowych. Nokia Communicator (przez kolejne wersje systemu 9000i, 9010i i na koniec 9020i) łączyły się przez GSM z bazą danych w centrali, sprawdzały stany magazynowe towarów, wystawiały faktury i drukowały to na mini drukarce HP 300, łączonej przez IrDA. Gdy sam zacząłem użytkować palmtopów (najpierw Compaq, później HTC, któy wówczas był partnerem technologicznym Microsoftu), służyły np. do przeglądania PDFów z dokumentacją gdzieś na dachu budynku, przy zakładaniu access pointa, do łączenia się z serwerem i jego sterowania przez PuTTY. Z czasem zaczęły służyć do organizacji pracy, jak rozbudowane kalendarze, współdzielone z innymi współpracownikami, wymiana dokumentów itp. Do tego zostały stworzone palmtopy, zanim weszła moda na jabłuszka i wszystko legło w gruzach. Znakomity system mobilny, jakim był Windows Mobile, przez głupie równanie w dół do IOSa, stał się kompletnie bezużytecznym systemem w postaci Windows Phone. Android zaś dopiero powoli dobija do tego super użytkowalnego poziomu, ale jeszcze mu nieco brakuje. Tak oto IOS cofnął rozwój palmtopów o całe lata, sprowadzając je do roli odtwarzaczy MP3 i MP4 oraz do grania. Strata niepowetowana, gdyż jest to raczej pewne, że palmtopy nigdy już nie będą takie, jakie były te kilka - kilkanaście lat temu.
Acha, i dorian napisał słusznie - pisanie o "codziennym ładowaniu" nie ma już racji od jakiegoś czasu.
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
-
Za ten post utak3r otrzymał następujące punkty reputacji:
CONAN.