przez jalkavaki w 03 Lis 2012, 22:52
Demokracja, ale z kilkoma zastrzeżeniami:
1. Głosować mogą tylko obywatele odprowadzający podatki (czyli nie bezrobotni, renciści, emeryci). Likwiduje to sporą grupę wyborców, których przekabacić można kiełbasą wyborczą typu: "Wam się więcej należy zasiłku, i dam go wam, jeśli wygram".
2. Likwidacja czegoś takiego jak pensja poselska, dieta, dodaek, służbowe samochody, samoloty itp.. Czyli kandydować mogą osoby, które udokumentują wysoki zarobek (rzędu kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie). Wiem, że ogranicza to bardzo kandydatów. Sądzę jednak, że ludzie pchający się do polityki tylko po to aby się dorobić odpuściliby sobie ta drogę a wybieralibyśmy między ludźmi, którzy faktycznie mają jakąś wizję tego kraju.
Monarchia to nie taki głupi pomysł. Zagwozdką tylko jest jak pozbyć się króla, który jest ewidentnie nieudolny.
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.