Wave napisał(a):Wolę iść do technikum na informatykę (już przynajmniej konkrety) a potem na studia informatyczne.
Poczytaj sobie moje poprzednie posty. Wiesz, gdzie chodzę? Do SAMOCHODÓWKI. Poszedłem tam z kilku powodów:
1. Darmowe prawo jazdy (opłacić trza było tylko egzamin)
2.
Stwierdziłem, że może łatwiej będzie mi się załapać w przyszłości na posadkę kierowcy3. Uznałem, że praca mechanika nie jest taka trudna (znowu fail)
4. Nie chciałem znowu się pier♥olić z przedmiotami pokroju biologii czy informatyki
Póki co, tylko pierwszy punkt się sprawdził.
Co do podstawy programowej - wiecie, ile z polskiego mieliśmy książek przez 3 lata? CZTERY, a jeszcze teraz zaczynamy piątą. Po trzeciej stwierdziłem, że choćby nie wiem co, następnej nie kupię zwłaszcza, że korzystaliśmy z niej tylko 2 miesiące, a jak już ją kupiłem i przyniosłem, to nauczycielka do mnie z tekstem, że już z niej nie będziemy korzystać

Dzisiaj mówi nam, że piątą zaczynamy. Powiedziałem, że niech mi kupi, to będę miał, bo ja bulić nie będę. Jest połowa kwietnia, do ku♥wy nędzy, 30. kwietnia jest dzień otwarty w szkole (wolne), później długi weekend, później matury, nauczyciele jeżdżą na promocję szkoły, na końcu maja długi weekend (Boże Ciało) i na kiego ch♥♥a mi nowa książka?
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!