No ja akurat czytałem że tych słów Sartre'a nie można interpretować dosłownie i wcale z nihilizmme, mizantropią, dekadentyzmem itp. nie ma to nic wspólnego.
Szukam filozofów o takich poglądach bo po prostu podobają mi się takie koncepcje
Stirner i Nietzsche nie mają nic wspólnego z mizantropią.
Nietzsche o ile wiem krytykował nihilizm (za którego uosobienie uważał chrześcijaństwo). Choć tu też kwestia rozumienia nihilizmu, bo to co ty nazywasz nihilizmem a co Nietzsche to dwie różne sprawy.
Kierowanie się filozofią Nietzschego i reszty przeze mnie wymienionych nie ma nic wspólnego z zabawnością o ile ktoś rozumie co ten filozof dany pisał a nie bierze co fajniejsze hasło, okrasza własnymi pomysłami i tworzy własne koncepcje że gdyby dany filozof je poznał i dowiedział się że to on byłby inspiracją to by się w grobie przewracał.
BTW. szukam także po necie (tłumaczenia są rzadkie i trudno znaleźć) do wierszy itp. Williama Blake.
Serio trudno znaleźć, sporo porozrzuczane, wielu nie ma.
Zaślubiny Nieba z Piekłem mają tłumaczenie ale siadły polskie znaki

BTW2. ślepy wyznawca filozofii Nietzsche to rzecz nie mogąca istnieć gdyż ślepa wiara w słowa tego filozofa jest zaprzeczeniem jego filozofii, filozofii która zakładała pełny indywidualizm i odrzucała jakiekoliwek autorytety, normy czy moralność odgurnie przyjętą (rzecz jasna nie równa sie to nie istnieniu jakiejkolwiek moralności- Nietzsche głosił moralność aktywną po prostu).
Tym znajomym to przypomnij im "O cnocie darzącej" z "Tako rzecze Zarathustra"
BTW3. poza pustą krytyką przedstaw może co ty lubisz może?