Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez jalkavaki w 09 Cze 2013, 11:24

Czy w obecnych czasach wszyscy muszą wyrażać się nie gramatycznie? :facepalm:
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Awatar użytkownika
jalkavaki
Legenda

Posty: 1384
Dołączenie: 02 Kwi 2010, 11:20
Ostatnio był: 10 Cze 2025, 07:01
Miejscowość: Stetinum
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 194

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 09 Cze 2013, 11:39

Czy w obecnych czasach każdy musi się o coś czepiać? :facepalm:

Tak więc gramatycznie:

Tego typu uczniowie przez cały semestr brną z samymi ocenami niedostatecznymi. Dopiero na sam koniec roku szkolnego zaliczają materiał i od tak dostają ocenę dopuszczającą na świadectwie. Jest to lekko godzące w postawę ucznia uczącego się systematycznie, bo może przez cały okres nic nie robić i dostawać jedynki, by na sam koniec roku od tak zdać do następnej klasy bez większego wysiłku.
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez Clegane w 09 Cze 2013, 12:48

Tego typu uczniowie przez cały semestr brną z samymi ocenami niedostatecznymi. Dopiero na sam koniec roku szkolnego zaliczają materiał i od tak dostają ocenę dopuszczającą na świadectwie. Jest to lekko godzące w postawę ucznia uczącego się systematycznie, bo może przez cały okres nic nie robić i dostawać jedynki, by na sam koniec roku od tak zdać do następnej klasy bez większego wysiłku.


Wave, koniec roku zawsze tak wygląda, że wszyscy podciągają sobie oceny. Nawet uczniowie uczący się, jak to powiedziałeś, systematycznie. Tylko, że kiedy uczeń "systematyczny" podciąga sobie ocenę z piątki na szóstkę, nikomu to nie przeszkadza, nawet, jeżeli z ocen mu szóstka nie wychodzi (dostaje ją, bo nauczyciel go zna i wie, że ten pracuje systematycznie(według mnie nie powinno to tak wyglądać)). Kiedy uczeń "niesystematyczny" chce podciągnąć z pały na dwójkę, to wszyscy zaraz robią zadymę, że jak tak można? Każdy ma prawo do poprawy oceny i według mnie jest to jego sprawa, czy na tą ocenę pracował przez cały rok, czy przez cały ostatni miesiąc. To jest tylko i wyłącznie sprawa jego sumienia.
Awatar użytkownika
Clegane
Kot

Posty: 23
Dołączenie: 09 Cze 2013, 12:18
Ostatnio był: 13 Lip 2013, 23:42
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: "Tunder" 5.45
Kozaki: 3

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 09 Cze 2013, 13:05

Fakt, ale całkowita olewka i poprawianie ocen tylko od tak na odwałkę to chyba jednak nie jest w porządku. Podkreślam, że chodzi o ludzi, którzy WCALE ni uczyli się, a ich poprawianie to tylko wydukanie czegokolwiek od niechcenia. I że takich puszczają dalej. W mojej klasie są takie 2-3 przypadki, ale jeden jest szczególny, bo ma opinię z poradni i liczy na łaskę nauczycieli. Ja bym mu przypiął raczej opinię lenia, bo na lekcji po prostu gra na telefonie albo je, albo rży pod ławką.
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez Clegane w 09 Cze 2013, 13:16

Jeśli pozwolisz, identyczna sytuacja jest z uczniami "dobrymi" i "systematycznymi". Moja koleżanka z klasy (średnia 5.80) przez większość czasu ciągnęła na opinii "dobrej uczennicy", a wszystkie jej oceny nie są wypracowane (wszystkie testy ściągnięte wcześniej z internetu i spisane odpowiedzi). A kiedy coś jej nie wychodziło, wypraszała na "ładne oczy" i łatkę "dobrej uczennicy". Jedyne, co potrafi, to powiedzieć, czy bardziej korzystne dla organizmu są tłuszcze roślinne czy zwierzęce, a to tylko dlatego, że wiecznie jest na diecie.
Reasumując: Branie nauczycieli "na opinię" jest widoczne we wszystkich uczniowskich "kręgach".
Awatar użytkownika
Clegane
Kot

Posty: 23
Dołączenie: 09 Cze 2013, 12:18
Ostatnio był: 13 Lip 2013, 23:42
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: "Tunder" 5.45
Kozaki: 3

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 09 Cze 2013, 13:23

Gdy jako jedyny z klasy to wytknąłem to i tak nikt nie zareagował, więc wychodzi na to, że szkoła od początku uczy kombinowania (które przypinają nam obcokrajowcy) i kantowania. Sprawiedliwość za nic nie może zaistnieć. Najgorsze jest to, że właśnie gdy ktoś sprawiedliwie postępuje, i tak będzie miał pod górę i nie zaradzi na nic. A z kolei gdy zacznie kombinować, efekt jest mieszany. Czy tylko ja też mam takie wrażenie, że jak jedni kombinują to wychodzi im to nienagannie, a jak z kolei ktoś inny zacznie to już od razu nauczyciele rzucają pretensje?
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez Clegane w 09 Cze 2013, 13:25

Nie, nie ty jeden masz takie wrażenie...
Awatar użytkownika
Clegane
Kot

Posty: 23
Dołączenie: 09 Cze 2013, 12:18
Ostatnio był: 13 Lip 2013, 23:42
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: "Tunder" 5.45
Kozaki: 3

Re: Co was w...pienia

Postprzez riv8 w 09 Cze 2013, 14:11

I czym tu się bulwersować? Ocenami? W dodatku innych, jakby nie było lepszych powodów do złości. Kurna przecież oceny na świadectwie NIC nie znaczą, to czy ktoś będzie miał dwójkę na świadectwie czy nawet ta szóstkę, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko jedno, wynik na maturze. Jasne jest, że ktoś kto ledwo zdaje, to ją obleje, albo napisze słabo. W tym wypadku nie decydują o wyniku sympatie, wyciągania, tylko wiedza. Tak więc nie rozumiem tego całego bulwersu, przecież każdy będzie tak samo na końcu pisał tą samą maturę i ostatecznie każdy będzie sprawiedliwie oceniany.

Za ten post riv8 otrzymał następujące punkty reputacji:
Negative Kpuc.
Awatar użytkownika
riv8
Stalker

Posty: 139
Dołączenie: 06 Gru 2010, 16:07
Ostatnio był: 13 Lip 2014, 15:48
Miejscowość: Las
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 28

Re: Co was w...pienia

Postprzez SkullDagger w 09 Cze 2013, 14:39

Każdy mówi ze oceny nieważne na papierku ale gdyby ktoś miał wybierać pomiędzy przyszłymi pracownikami to wiadomo że wybrałby tego z lepszymi ocenami(uznajac że matura napisana tak samo w obu przypadkach).
I5-3570K 3,40Ghz 3,80Ghz in Turbo
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
Awatar użytkownika
SkullDagger
Ekspert

Posty: 882
Dołączenie: 26 Sie 2011, 01:04
Ostatnio był: 10 Gru 2025, 02:28
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 63

Re: Co was w...pienia

Postprzez Gizbarus w 09 Cze 2013, 14:48

Skull - tak szczerze, pracodawcy tak szczerze nie patrzą na twoje oceny na świadectwie. Co im po tym, że jako składacz rolet miałeś szóstkę z języka polskiego? Że wygrałeś na konkursach matematycznych trzykrotnie pierwsze miejsce? Mają to w nosie i tyle :E Czasem jeszcze patrzą na wyniki matury, choć raczej przydaje się ona i tak tylko dla kogoś, kto chce iść na studia.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Co was w...pienia

Postprzez xionc w 09 Cze 2013, 14:57

Chciałbym sie dowiedzieć w jakiej to firmie patrzą na ile procentów sie zdało mature. Nawet dyplom mało już kogo interesuje. Liczy sie tylko za jaką stawke zgodzisz sie pracować i co umiesz.
Image

Za ten post xionc otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive djcycu, Tajemniczy, Kudkudak.
Awatar użytkownika
xionc
Przewodnik

Posty: 906
Dołączenie: 07 Maj 2005, 13:33
Ostatnio był: 19 Lip 2022, 20:36
Miejscowość: Zg-c
Kozaki: 171

Re: Co was w...pienia

Postprzez djcycu w 09 Cze 2013, 16:28

Jak ja szedłem do pracy to pierwsze hasło jak wyżej, co umiesz i do jakiej szkoły chodziłeś. Nie pytali dokładnie pod tym kątem jak się uczyłem tylko w jakich zawodach mnie tam kształcili. Zależało im bym wiedział jak zaprawę wymieszać do okna... W dupie mieli oceny i inne świrusowe rzeczy. Później jako kelner jak myślicie o co pytano? O szóstki? A gdzie... Rozmawiali ze mną kilkoma stylami żeby zobaczyć jak będę reagował i jak zwinnie odpowiadał by potem nie nawalić na bankiecie. Za kierownicę też chcieli pustaka wypełnionego wiedzą? Skądże znowu... Padło hasło czy znam angielski i zostałem przyjęty. Ot tyle wymaga pracodawca. Nic wiele nie mów, o nic nie proś, ciesz się hujową wypłatą i rób za ośmiu najlepiej 7 dni w tygodniu. TAKIEJ umiejętności wymaga dziś pracodawca. I jak miewam kiedyś w przyszłości TO będzie waszym największym zmartwieniem że mimo dobrych ocen nikt was do pracy nie przyjął bo póki przechodzisz z ocenami niskimi a pozytywnymi to świat się nie wali, uwierz mi.
Szczegółowe mapy do S.T.A.L.K.E.R Zew Prypeci

In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen
Awatar użytkownika
djcycu
Monolit

Posty: 3533
Dołączenie: 17 Wrz 2009, 16:38
Ostatnio był: 12 Sty 2021, 21:51
Miejscowość: "Łosiek"
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 775

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości