Ale zapłon ku gwałtownym przemianom społecznym dały żądania podwyżki.
Po "obaleniu" ustroju opozycja dalej jest w roli opozycji, a beton nadal jest betonem tylko, że w dziwnej hybrydzie kapitalizmu i socjalizmu. O niebo bardziej im się to opłaca, ale jakim cudem publika do tego dopuściła?
Gdyby jakims cudem zaczęło sie prawdziwe że tak się wyrażę "powstanie" i lud chciałby wywieźć cały ten burdel na taczkach, to możesz stracić o wiele więcej niźli zdrowie w wyniku trafienia gumowa kulą.





Omnibus napisał(a):Tzw. "komuna" dała pewną możliwość: rolnicy których ojcowie, dziadowie, pradziadowie, byli niepiśmiennymi rolnikami zaczęli posyłać swe dzieci do szkół, a potem na studia wyższe. Tak więc powiedziałbym, że w porównaniu do czasów dzisiejszych: gdzie tempo przechodzenia z klasy średniej do niższej wzrosło dramatycznie był to pewien postęp.
"stan wysokiej klasy niskiej/niskiej średniej" - taki stan osiągnęły rodziny działaczy partyjnych. Reszta społeczeństwa poza służbami i pracownikami niektórych działów przemysłu wydobywczego i ciężkiego żyła w kontrolowanej biedzie/nędzy.Na początku prl-u w istocie: była bida ostra ( potem również, choćiaż wtedy doszliśmy do stanu wysokiej klasy niskiej/niskiej średniej ). ale jaki ma być stan w kraju z którego po wojnie nie został kamień na kamieniu?
I, pszepraszam uważasz, że takie zjawisko jak wykorzystywanie pracowników, pod pretekstem, że jutro zawsze będzie mógł przyjść ktoś inny na twe miejsce jest fair? gratuluje :głośnyaplausdlatermiego:
















Ale kto zrobiłby to powstanie, i kto broniłby tego ustroju? Solidarność Walcząca i garstka SBeków i dziadków od Moczara? Proszę Cię... Społeczeństwo w swojej masie było całkowicie wyniszczone "półwieczem" komuny. Przeciętny Kowalski myślał tylko o tym, żeby mieć co do miski wrzucić. A milicjanci? Żołnierze? Do Kiszczaka trafiały regularne raporty, że młodsi oficerowie MO czekają tylko odpowiedniego momentu żeby przejść na stronę Solidarności. O tym co myślało wojsko, wiem z pierwszej ręki. W wyborach czerwcowych, w jednostce ojca wygrała Solidarność. Wszyscy oficerowie (prócz politruka) mieli komuny dość. Gdyby przyszedł rozkaz pacyfikacji czegokolwiek to nikt by nawet palcem nie ruszył.


























Szm pierwsze protesty zaczęły się od podwyżki cen "kotletów" w fabrycznych stołówkach. Potem doszedł wzrost cen wszystkich produktów spożywczych w sklepach. Dopiero po kilku tygodniach uformowała się jakaś myśl wolnościowa a i to nikt nie chciał jeszcze komuny obalać. Ludzie chcieli po prostu normalnie żyć.
Ilość podatków, które ludzie płacą na sektor urzędniczy oraz sektor obsługujących tych urzędników jest co najmniej zatrważający.
Zaraz, zaraz.... mówimy jeszcze o perspektywie buntu dzisiaj, czy o historii? Ja mówiłem o czasach dzisiejszych.
Nic nie przebije mojego dziadka.










Adam napisał(a):@szm, każdy robotnik ma coś z siebie z ideowego komunisty.





































Kompletną niewiedzą wykazałeś się pisząc o planie Marchalla. Był on jednym z elementów tworzonego od konferencji Bretton Woods nowego systemu walutowego obejmującego kraje "zachodu. Dokładnie formą rekompensaty dla krajów europejskich zgody na powołanie IBRD i IMF, kontrolowanych przez USA. Podobnie jak rezerwy złota sygnatariuszy. Pieniądze z panu Marchalla + uczestnictwo w międzynarodowym systemie handlu opartym na jasnych i stałych relacjach kursów wymienialnych walut pozwolił na osiągnięcie wzrostu gospodarczego nieosiągalnego dla krajów "demoludów" pełniących ekonomicznie rolę kolonii - dominiów ZSRR.



Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości