A propo kotów, macie jakieś rady, jak oduczyć/zniechęcić dzikiego kota do wskakiwania na parapet? Mam śliczną, dziką podopieczną, którą dokarmiam i zaczęła czuć się na mojej działce jak u siebie w domu. W sumie to lubię koty, tylko wpienia mnie, że ta cholera drapie mi framugę w oknach

.
A druga rzecz, która doprowadza mnie do szału, to to, że użyłem pół roku temu Randupa, czy jak to się zwie. Teraz wchodzę na forum o środkach ogrodniczych, a tam piszą, że to gówno się rozkłada POWOLI. Alivederci pomidorki, grzybki i inne pyszności. Teraz najwyżej mogę posadzić sobie jakieś ozdobne gówienko na działkę, żeby ta stara cholera zna przeciwka pękła z zazdrości

.