Może i nie zamykam się w jednym jedynym gatunku, ale i nie wędruję po przeróżnych. Zatrzymałam się głównie na jednym zespole, jakim jest ONE OK ROCK. Japoński, owszem, jednak mają bardzo... amerykańskie brzmienie oraz śpiewają piosenki i po angielsku, wtedy to nawet nie słychać, że są z Japonii. To, co mnie najbardziej zauroczyło w tym zespole, jest wokalista, Taka. Ma wyjątkowy głos, lekko zachrypnięty, świetnie przekazuje nim emocje, nieważne, czy piosenka jest żywa i głośna, czy są to powolne i ciche smęty. Moimi ulubionymi piosenkami OOR jest "Rock, Scissors, Paper" oraz "Clock Strikes".
Kolejną artystką, której słucham nałogowo, jest Florence and The Machine. Kolejny wyjątkowy głos, do tego podobają mi się jej teledyski - może nie są jakieś niesamowite, ale wpasowujące się moje gusta i miłe dla oka. Bardzo żałuję, że nie mogłam pojechać na jej koncert do Krakowa. Najlepiej słucha mi się "Spectrum", "Girl With One Eye" oraz "Breath of Life".
Archive! Coś niesamowitego, słuchając po raz pierwszy "Wiped Out" siedziałam sztywno z zamkniętymi oczami i rozkoszowałam się każdą chwilą. To samo z długim "Lights" czy znanym z zapowiedzi gry Cyberpunk77 "Bullets".
Czego jeszcze słucham? Dillon, Soley - nie wiem niestety, co to za gatunek, jakoś się specjalnie nie interesowałam. Lubię jednak i takie spokojne, rytmiczne utwory, jakie zapewniają te dwie artystki. Idealne, gdy chce się zrelaksować lub przy nauce, gdy zbyt głośna muzyka może dekoncentrować, a umysł zaraz zaczyna powtarzać słowa piosenki, zamiast się skupić.
Tutaj przykłady moich ulubionych utworów:
Bardzo lubię też Gabrielle Aplin. Dziewczyna, mimo młodego wieku, ma niesamowicie wysoki i czysty głos. Najbardziej podoba mi się "More Than Friends" oraz "The Liar and The Lighter".
Poza tym, słucham również twórczości Hansa Zimmera, jak i innych soundtrackowych utworów - Audiomachine itd. Wpisuję sobie w YouTube "epic music" i włączam kilkugodzinne składanki. (: Jeśli nie to, no to soundtracki z gier czy filmów - chłonę wszystko.