Wpienia mnie pieprzenie w branży gier. EA dziwi się, że wszyscy mają ich za Imperium Zła, a samo produkuje gierki o Dobrych Rebeliantach Walczących ze Złymi Korporacjami. Najpierw sami nas przyzwyczaili, że nie można ufać megakorporacjom, a potem mają pretensje, że nie mamy do nich zaufania.
Deweloper najpierw produkuje niejednoznaczną, pełną dziur i niedopowiedzeń fabułę, a potem biadoli, że fani mają względem ich produktu zbyt wygórowane oczekiwania. Cholera, nie raz są zaskoczeni, że gracze mają oczekiwania w ogóle!