Choć ciężko mnie samemu w to uwierzyć, to długo by wymieniać... - rodzina - spędzanie czasu ze znajomymi - pokonanie znacznie lepszego rywala na macie - zaufanie i szacunek drugiej osoby - szczere słowa podnoszące na duchu - rozmowa z inteligentnym człowiekiem (o co w dzisiejszych czasach bywa trudno...) I wiele innych, choć są to raczej "przedmioty niematerialne". Mówiąc o materialnych przyjemnościach, pierwsze, co nasuwa mi się na myśl, pierwsza mała przyjemność to... butelka Coca-Coli.
Moją przewspaniałą osobę cieszy najbardziej: - Alexander Anderson - 711 - ShyShy - twórczość ALLABOARDTHERAPETRAIN - spotkanie "normalnych" ludzi w internecie
Niektóre z niewielu rzeczy, które sprawiają mi radość w tym porąbanym świecie: -różnego rodzaju eksplozje, -Alucard Nosferatu, -myśl, że ludzkość prędzej czy później wyginie.
Jam jest mieczem, Wykutym ze stali w ogniu hartowanej , Jam ten, co stworzył ostrzy tysiące, Nieprzedstwaion śmierci, Zapomnian i życiu, W udręce stworzyłem ogrom oręża.
A mnie cieszą takie posty jak dienonycha. Fajnie jest się pośmiać ze smutnego życia gimbusów.
"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota" Wheeljack
Za ten post KoweK otrzymał następujące punkty reputacji:
Może zabrzmi to jak snobizm, ale niewątpliwą radość sprawiło mi "nowe" wieczne pióro kupione okazyjnie na Allegro: Skromny, czarny Pelikan M20 Silvexa z 1973 ze złoconą stalówką (prawdopodobnie) EF. Pisze pięknie: cienka kreska, którą można prowadzić bardzo szybko zachowując idealnie ciągłą linię. Idealne dopełnienie do grubiej piszącego, współczesnego Watermana Perspective F. Aż chce się tym rysować.