Sorry Omni, zmień dilera.
Dziękuję, Wielomski mi służy.
Teorie o staczaniu się gospodarki USA jakoś nijak się nie mają do wskaźników gospodarczych z ostatnich lat.
Wskaźnikami można udowodnić wiele rzeczy. "Małe kłamstwo, duże kłamstwo, statystyka" Zawsze znajdą się dobre, pod każdą teorię, moją, twoją, Stiglitza, Rona Paula, na potrzeby zielonych wysp, liberalnych utopistów, którzy na swoje potrzeby będą podawać wskaźniki z korei, nie informując o tym, że to od dziesiątek lat jeden z najbardziej interwencyjnych rządów na świecie i tak dalej...
Żadne wskaźniki nie opiszą tego, co się tam dzieje. Nie opiszą tego, że tzw. klasa średnia cichcem zdechła, pozostawiając bogatych lobbystów z jednej, zbiedniałe społeczeństwo z drugiej, a pomiędzy kilometr próżni. Nie opiszą tego, że wielkie niby-amerykańskie koncerny jak np. Apple w ameryce mają dwie fabryki i siedzibę, resztę produkcji w Chinach (co akurat nie jest bezpośredią przyczyną, bo w latach 80 było podobnie), a fiskusa płacą w Irlandii. Podobnie jak nie powiedzą ci, że w Ameryce takie elementarne poczucie, które zawsze z nią wiązano, to jest wiedza, że dzieci zajdą wyżej niż rodzice, się skończyło. Ameryka przestała przyciągać inwestorów,a płace realne spadają. Wiesz mają teraz nawet taki popularny żart: "Mam już 3 miejsca pracy! Ale nadal nie stać mnie na rachunki".Prawdopodobnie dowiesz się o gargantuicznym zadłużeniu tego kraju, jednak nie o tym, że nie ma żadnych efektów pakowania tych pieniędzy.
Twoje statystyki prawdopodobnie opisują wzrost ostatnich dwóch kwartałów. Co z tego? Dowodem na to, ze giełda znowu jest napompowana po brzegi, za kolejne dwa kwartały będzie większe tapnięcie, niż 6 lat temu.
Pytanie brzmi Termi, dlaczego ci to tłumaczę? Cytując mój ulubiony film:
"Wątpię, czy dywizja Steinmera jest w stanie się bronić, nie mówiąc już o przejściu do ofensywy. Ale po co to mówię? Wiecie przecież o tym lepiej ode mnie".
Twojej teorii o związkach rewolucji na Ukrainie z traktatem handlowym nie powstydziłby się Woland; dużo słów zero logicznego procesu przyczynowo-skutkowego.
Pozwolisz, że potraktuję to z pewą dozą lekceważenia, jako, że kilka tygodni temu przekonywałeś mnie o tym, że to FSB obaliło Janukowycza...
Jeżeli nie rozumiesz tego ciągu wydarzeń, to nic nie poradzę. Prawda jest taka, że cokolwiek bym nie napisał i tak rzucisz zabawnym tekstem o Wolandzie/teorii spiskowej dziejów, zwalniając się z obowiązku napisania czegokolwiek sensownego.
Ił-76? A powiedz mi, co ten teoretyczny samolot robiłby na wysokości przelotowej nad ,de facto, Rosją? Dokąd by zmierzał? Może zrzucałby spadochroniarzy na wysokości 10 km?
Wg. ukraińskiej prokuratury zatrzymano część strzelających na Majdanie oficerów Birkutu i to na ich zeznaniach są oparte te twierdzenia.
I zeznali kto strzelał? Sa jakieś inne dowody niż ich zeznania? Znaleziono jakieś dokumenty, cokolwiek rzetelnego jak narzędzie zbrodni?
Słabe dowody, dzięki którym sprawa nigdy nie zostanie wyjaśniona. Winowajcą może być równie dobrze kartel narkotykowy z Kolumbii, tylko wersja prokuraturze by się nie zgadzała. Trzeba użyć zasady "is fecit cui prodest".
Pokazałem Ci jedną Twoją brednię o ostrzelaniu przez Su-25, więc wymyślasz następną?
To znaczy jaką bzdurę? Że na tym terenie stacjonowały ukraińskie Buki? To są fakty. Że su25 miały ostrzelać kabinę pilotów? To jedna z wersji, wcale nie pewna, choć prawdopodobna. Zresztą rakiety R60, pwoszechnie używane przez myśliwce ukraińskie mają zasięg skutecznego odpalania 8000 metrów. Sa naprowadzane ciepłem. Jednak ich trafienie nie byłoby wg. malezyjczyków pewniakiem. Powiedz Termi, czy Malezja to taka druga białoruś, która powie to co Rosja każe? Może to spreparowano, przez FSB, które dniami i nocami ślęczałoby z farbkami i piłkami modelarskimi nad wrakiem?

***
Szczerze powiedziawszy Termi, to nie masz nic szczególnego do powiedzenia. Coś piszesz o samolocie, na ten temat możemy się kłócić, ale jesli chodzi o resztę, to twoje argumenty kończą się na Wolandzie, czy zaowalowanym wyzywaniu od kacapów i zakompleksionego Putina, czyli poziom wyżej niż onet.
Omnibus ale te podniesione wydatki na armie nie maja spowodować że żółto-niebieskie flagi zawisną na Kremlu tylko ze Poroszenko będzie mógł w ogóle jakiś opór stawić separatystą

Właśnie o to chodzi ze w Donbasie maja fabryki czołgów, wozów bojowych etc a na zakup sprzętu zachodniego ich nie stać.
Impulse, tylko to nie ma żadnego sensu. Na donbasie sobie połamali zęby, dalsze zbrojenia tylko doprowadzą ten kraj do upadku. W zasadzie jedynym, pewnie spóźnionym ratunkiem jest uznanie federalizacji ukrainy, co rozwiąże również problemy z polakami na ukrainie, częścią węgierską. Ucieczka w tył, to jednak perspektywa dla Kraju, a nie dla tych, co tam teraz rzadzą...