Podróż w czasie

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Podróż w czasie

Postprzez Tawariszcz w 27 Kwi 2015, 22:15

Witam.

Nie wiedziałem, gdzie ten temat wrzucić, więc wrzucam tutaj z racji tego, iż są to przemyślenia z rzyci, czyli takie, które powstają podczas siedzenia na kiblu/podczas zasypiania/kiedy ktoś mówi coś ważnego.

Do rzeczy - oto moja chora teoria o podróży w czasie.
Cofanie się w czasie jest bez sensu, gdyż jeśli się cofniemy i zmienimy cokolwiek to nic się nie stanie, bo to się już stało, więc ty w przyszłości zrobiłbyś to w jeszcze dalszej przyszłości. Tsa...
Jeśli spotkasz siebie w przeszłości to nic się nie stanie, bo przecież ty w przyszłości już spotkałeś siebie w przeszłości i jednak dożyłeś do podróży w czasie.
Jeśli umrzesz w przeszłości to nic się nie stanie, bo i tak się kiedyś urodzisz, aby potem cofnąć się w czasie i zginąć.

Jeśli przeniesiesz się w przyszłość to możesz zginąć, bo w przyszłości może już nie być życia.

Dobra, koniec. Mam jeszcze tego 'full', ale zaraz uznacie, że coś biorę, a po prostu musiałem się tym podzielić.

Pozdrawiam, miłej przyszłości :)
:

Stalker Zgrabny.
To ja.
Chory na głowę.
Zdrowy na umyśle.
Wolny lecz szybki.
Nie umiem chodzić po wodzie.
Za to umiem pływać.
Nie lubię większości ludzi.
Spokojnie. Ciebie lubię.
Dobrej Zony.

Za ten post Tawariszcz otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Plaargath.
Awatar użytkownika
Tawariszcz
Kot

Posty: 29
Dołączenie: 26 Sty 2015, 17:31
Ostatnio był: 16 Sie 2016, 16:15
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: SPSA14
Kozaki: 9

Reklamy Google

Re: Podróż w czasie

Postprzez Universal w 27 Kwi 2015, 23:08

Zły dział, to nie jest śmieszne :caleb: Zmieniam dział, chociaż nie widzę sensu istnienia tematu.

Wątpliwe rozważania oparte na niepotwierdzonych założeniach. Równie dobrze można stwierdzić, że w momencie cofania się w czasie "przenosisz się" w alternatywną wersję świata. W takim układzie mógłbyś dowolnie modyfikować "przeszłość", która byłaby przeszłością alternatywną - i wpływałbyś na "teraźniejszość", czyli "przyszłość" dla cofniętego Ciebie. Jednocześnie nigdy nie wróciłbyś już do punktu wyjściowego.

Spotkanie samego siebie miało groźne skutki w Harrym Potterze. Pijesz do paradoksu dziadka, mam rację? No i wreszcie - w razie śmierci - patrz punkt pierwszy.

Opcji jest więcej niż te "wysrane" :caleb: Bez sensu, spłycasz :caleb:
Awatar użytkownika
Universal
Monolit

Posty: 2619
Dołączenie: 21 Lip 2010, 17:54
Ostatnio był: 15 Gru 2025, 21:29
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 1051

Re: Podróż w czasie

Postprzez zdzicho w 27 Kwi 2015, 23:10

czwarty wymiar uwzględniłem w mojej teori że gdy startujemy z jednego miejsca w kosmosie to gdy lecimy prosto to zawsze wrócimy do miejsca startu i mi chodziło o kosmos bo wszechświat to wiadomo że ma kształt kuli

Za ten post zdzicho otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Wheeljack, Pangia, The Witcher, Kudkudak, Method, Tormentor, KoweK.
Awatar użytkownika
zdzicho
Modder

Posty: 567
Dołączenie: 19 Cze 2009, 20:02
Ostatnio był: 14 Sty 2026, 20:29
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 500

Re: Podróż w czasie

Postprzez Universal w 27 Kwi 2015, 23:14

Zdzichu, czwarty wymiar to po prostu czas. Nie kombinuj, albo się postaraj bardziej.

I skończ ćpać ćwikłę ćwoku.
Awatar użytkownika
Universal
Monolit

Posty: 2619
Dołączenie: 21 Lip 2010, 17:54
Ostatnio był: 15 Gru 2025, 21:29
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 1051

Re: Podróż w czasie

Postprzez Plaargath w 27 Kwi 2015, 23:21

Ale zaraz, jaka znowuż alternatywna wersja świata? Kolega wykonał klasyczne ćwiczenie polegające na zmianie strzałki czasu przy jednoczesnym ortodoksyjnym podejściu do osi czasu. Ktoś musiał coś bardzo ważnego mówić ;)

EDIT
Może nie tyle wykonał, ile zaczął. Czy w przyszłości dokończy??
Ostatnio edytowany przez Plaargath, 27 Kwi 2015, 23:22, edytowano w sumie 1 raz
Image Image

Merkantylizm, srerkantylizm.
Awatar użytkownika
Plaargath
Weteran

Posty: 655
Dołączenie: 23 Mar 2010, 15:12
Ostatnio był: 21 Maj 2025, 23:10
Kozaki: 237

Re: Podróż w czasie

Postprzez zdzicho w 27 Kwi 2015, 23:22

Nie rozumiesz, to była sławna teoria MSa, nie moja

Matrix Strefa14 napisał(a):czwarty wymiar uwzględniłem w mojej teori że gdy startujemy z jednego miejsca w kosmosie to gdy lecimy prosto to zawsze wrócimy do miejsca startu i mi chodziło o kosmos bo wszechświat to wiadomo że ma kształt kuli
Awatar użytkownika
zdzicho
Modder

Posty: 567
Dołączenie: 19 Cze 2009, 20:02
Ostatnio był: 14 Sty 2026, 20:29
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 500

Re: Podróż w czasie

Postprzez Universal w 27 Kwi 2015, 23:32

Nie zrozumiałem zdzichu. Chodzi o Kerbala? :E

@Plaargath - nie rozumiem Twojego posta :P I chodzi Ci o mnie, czy o Tawariszcza? Ja się odwołuję do kiedyś tam zasłyszanej teorii o światach równoległych i "tworzeniu się" alternatywnych światów w momencie podróży w czasie. Jedynym celem było stworzenie opozycji do teorii zawartej w pierwszym poście, nie miałem zamiaru jakoś tego rozwijać, dopóki nie wezmę się za tworzenie sf z prawdziwego zdarzenia :)
Awatar użytkownika
Universal
Monolit

Posty: 2619
Dołączenie: 21 Lip 2010, 17:54
Ostatnio był: 15 Gru 2025, 21:29
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 1051

Re: Podróż w czasie

Postprzez Plaargath w 28 Kwi 2015, 01:22

OK, już wyjaśniam. Po krótce, bo o tym można grube knigi pisać - zresztą niejedna już została napisana i gorąco je polecam.

Co znaczy "ortodoksyjnie o osi czasu": Patrz, jeśli założysz sobie, że czas jest jeden i nie rozgałęzia się, to z tego łacno wynika, że:
- jeżeli (tylko) A powoduje (zawsze) B, to znaczy, że istnienie B świadczy o uprzednim zaistnieniu A. Czyli jeśli jutro odkryjesz wehikuł czasu i przelecisz się do 17 września 1970 (strzałka czasu, czyli kierunek, w którym ów biegnie - w przód albo w tył), żeby uratować Hendrixa, to nie uratujesz Hendrixa, bo jedyne, co się stanie, to "rewind" - taśma odtworzy się tak samo. Jedyna różnica, że teraz Ty tam jesteś - a to z kolei oznacza, że już tam byłeś, no bo 45 lat później wszyscy wiemy, że zostawiłeś Hendrixa na pastwę Moniki Dannemann i czapa. Tyle tylko, że gdybyś tam był, to o tym też by wszyscy wiedzieli. Nie wiedzą - znaczy nie byłeś. Tak by działała zmiana strzałki czasu, jeśli założyć, że czas jest jeden - wszelkie jego cofanie powodowałoby tylko lagi we wszechświecie, zupełnie dla nas niedostrzegalne, a sam "znikłbyś" ze swoim wehikułem w momencie cofania, bo go wcześniej nie było. (Nota bene gdyby ktoś ciągle czas cofał, przyspieszał itp., zachowując jego ciągłość, to i tak dalej tego nie zauważylibyśmy.) Czyli, jak ujął to Tawariszcz "Cofanie się w czasie jest bez sensu, gdyż jeśli się cofniemy i zmienimy cokolwiek to nic się nie stanie, bo to się już stało". Takie podejście do czasu wiele fantazji kładzie i jest po ptokach. Kolejne zdania Tawariszcza zawierają ten sam sens - jest jedna (względnie) zdeterminowana historia i jeśli zawiera ona możliwość wracania w przeszłość, to znaczy, że w przeszłości jakoś ten problem się rozwiązał, skoro dotrwałeś bez szwanku do teraźniejszości.

- no dobra, ale naprawdę zależy nam, żeby dało się cofnąć w czasie, dobrze byłoby jednak, żeby Hendrix nagrał tak z dwie płytki jeszcze. No to masz mniej więcej taki wybór:

a) moment rozpoczęcia podróży wehikułem tworzy twoją kopię, która wpiernicza się w 1970ty. Pomińmy na chwilę, że w zasadzie to zamiast podróży w czasie tworzymy jeszcze dodatkową operację, która dużo bardziej gwałci prawa przyrody. Niech będzie - klon leci w przeszłość. I tu mamy najklasyczniejszy z klasycznych hak, no bo jak ten nowy Uni dożyje 2015 i się sam spotka to co? Albo jak coś zmieni to co? Albo jak sprawi, że jego rodzice się w ogóle nie poznają, to co? Klops. Najwygodniej ustanowić konwencję zakazu i nie dopuszczać, żeby nasi bohaterowie spotykali samych siebie, resztę się jakoś w fabule przepchnie, albo zawsze możemy powiedzieć, że tak naprawdę pisaliśmy groteskę i że nie o to przecież w książce chodziło. (Żeby uniknąć klopsa, dodajemy jeszcze do konwencji Wielką Przestrogę - jak spotkasz sam siebie, to wszechświat pier**lnie.) Po prawdzie klops nie wynika z samego manipulowania czasem, tylko z tworzeniem nowego bytu, ale to inny temat.

Niemniej takie rozwiązanie to próba doścignięcia takiej oto kuszącej myśli - może dla nas, jako aktorów wydarzeń, byłby tylko "rewind", ale gdyby jakiś widz stał "z boku" tego czasu, toby widział, co się dzieje. I tak dochodzimy do rozwiązania b).

b) Trzeba zrezygnować z założenia, że czas jest jeden. Skoro widz widzi nasz czas z zewnątrz, znaczy jest przynajmniej jeden inny czas. I tu masz "tworzenie się alternatywnych". W praktyce: bierzemy mikser, wrzucamy do środka matematykę, logikę i popkulturowe wyobrażenia o wymiarach i wychodzi nam alternatywny wszechświat, jakieś poliversum. Można go jeszcze podlać koktajlem ze statystki(*) i zaraz mózg nam pęknie, no chyba, że skupimy się na akcji z seksem i wybuchami (albo micie - tych nigdy nie należy lekceważyć). Tu już rozpisywać się nie będę, ale można ładnie i przekonująco traktować znane nam cztery wymiary choćby przekształceniami matematycznymi i tworzyć nawet dość wywiedlne wszechświaty.

(*) koktajl ze statystyki = czyli, jeśli policzysz gęstość materii we wszechświecie, wyjdzie Ci, że tam dużo dalej też musi być materia - a że odległości wyobrażone są większe niż ilość możliwych konfiguracji atomów - jasno wynika, że gdzieś daleko musi być "wszechświat", który od naszego różni się jednym, dwoma, trzema wiązaniami chemicznymi, obok taki, w którym pytania nie zadałeś, a jeszcze obok taki, w którym siedzę teraz z Hendrixem po udanym jammie i jaramy trefne zielsko.

Ufff, aleś mnie za język (palce) pociągnął. Ja do takiej gadki zawsze chętny, jakbyś chciał brnąć dalej, natomiast polecam szczerze mistrza Lema - dużo fajnych rzeczy napisał w tym temacie, a miał chłop zdrową rewerencję wobec logiki, więc nawet, jak nią żonglował, było to nieco bardziej uczące niż tzw. współczesny mainstream.

Na koniec tylko jeszcze skomentuję, że powyżej w zasadzie odtworzyliście w kilku postach (Tawariszcz optując za ortodoksją, a Ty domagając się kontr-propozycji) pewną fazę rozwoju SF. Gratulacje!
Image Image

Merkantylizm, srerkantylizm.

Za ten post Plaargath otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Universal.
Awatar użytkownika
Plaargath
Weteran

Posty: 655
Dołączenie: 23 Mar 2010, 15:12
Ostatnio był: 21 Maj 2025, 23:10
Kozaki: 237

Re: Podróż w czasie

Postprzez Tajemniczy w 28 Kwi 2015, 09:04

Żeby wiedzieć co się dzieje w czasie podróży w czasie ( :caleb: ) musielibyśmy ją odbyć więc póki co wszystko co piszemy to gdybania, nie wiemy jakimi zasadami i zjawiskami kieruje się przeszłość i przyszłość i jaki wpływ ma na teraźniejszość. A dopóki co człowiek może wysłać dopiero atomy
http://nt.interia.pl/technauka/news-wie ... nId,774956
więc musimy jeszcze poczekać.
Awatar użytkownika
Tajemniczy
Monolit

Posty: 2188
Dołączenie: 13 Sie 2010, 20:48
Ostatnio był: 14 Cze 2021, 19:41
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 517

Re: Podróż w czasie

Postprzez Kpuc w 28 Kwi 2015, 09:39



Zakładając tą najprostszą opcję gdzie mamy jedną linię czasu. Nie wyobrażam sobie możliwości cofania w czasie przez każdego człowieka gdyż doprowadziłoby to do czegoś na kształt poplątanego sznurka, z drugiej strony gdybym się cofną w przeszłość i zmienił pierdołę np. zamiast iść w prawo poszedł w lewo mogło by to diametralnie zmięć moją przyszłość co doprowadziło by do tego że nigdy bym się nie cofną w czasie.

Zaletą cofnięcia w czasie dla mnie było by kupno smacznego i taniego jedzenia, w 2000r z dychą w reku można było naprawdę sporo kupić.
Image
Awatar użytkownika
Kpuc
Legenda

Posty: 1815
Dołączenie: 06 Paź 2010, 09:10
Ostatnio był: 22 Gru 2024, 23:44
Miejscowość: zona
Frakcja: Czyste Niebo
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 285

Re: Podróż w czasie

Postprzez Grzechu300 w 28 Kwi 2015, 10:36

@Plaargath
Zbyt naukowo, nie czytałem. :caleb:

Przeczytam za dwie kawy.

Trochę lata mi to i powiewa, tak samo jak udowadnianie istnienia pozaziemskich form życia.

Ale na logikę (albo chociaż moją pokrętną logikę) : skoro podróż w czasie ludzi jest możliwa, to dlaczego nikt do tej pory się do nas nie przeniósł? Bo co, ukrywał swoją tajną, badawczą misję? Taki luj, nie wierzę.
Ew. mógł uczynić z siebie pseudoboga i kazać budować piramidy czy inne takie.

Ale i tak wątpię, że kiedykolwiek opanujemy podróż w czasie. Zresztą - po co nam to? :)

Druga sprawa - w zasadzie jutro, czy za parę minut ktoś może się do nas przenieść, co by było równoznaczne z możliwością podróży w czasie. ;)
Вознаграждён будет только один.
Awatar użytkownika
Grzechu300
Ekspert

Posty: 800
Dołączenie: 30 Sie 2012, 22:39
Ostatnio był: 15 Wrz 2019, 11:19
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 333

Re: Podróż w czasie

Postprzez Cromm Cruac w 29 Kwi 2015, 16:07

Jak już sobie tak gdybamy to ja taż mam teorię 'na szybko'. Co jeśli każda udana próba cofnięcia się w czasie tworzy dla podróżnika i jego wehikułu nowy świat równoległy, który ma własną oś czasu.

Powiedzmy, że podręcznikowo cofamy się do 1935 by zabić Hitlera. My i nasz wehikuł znikamy z naszej wersji wszechświata w 2015 i lądujemy w innej będącą kopią naszej do czasu naszego przybycia w 1935. Historia naszego startowego wszechświata jest identyczna z historią wszechświata, w którym wylądowaliśmy (a raczej stworzyliśmy przez nasze lądowanie). Od tego momentu jednak tworzymy nową, bo w startowej w 1935 nas nie było. Zabijamy H. i git. Problem w tym, że w startowej wersji uniwersum H. rozpętał już IIWŚ i tego się zmienić nie da. Możemy natomiast zmienić historię tego nowego wszechświata. Możemy nawet zabić własnego pradziadka. Po prostu w tej wersji uniwersum się nie urodzimy. Możemy spotkać samego siebie i nawet zabić samego siebie. Też dobrze, bo to nie jesteśmy my, tylko nasz odpowiednik z równoległego wymiaru. Będzie znajomy pogrzeb i tyle.

Postanawiamy wrócić. Wracamy do oryginalnej (startowej) wersji wszechświata w tym samym momencie, w którym wyruszyliśmy i stwierdzamy, że w naszej rzeczywistości nic się nie zmieniło i H. narobił bigosu. Pozostają jedynie nasze wspomnienia z pobytu w alternatywnej rzeczywistości.

Jeśli zginiemy w docelowej, alternatywnej wersji to dla innych w naszym czasie po prostu zniknęliśmy z maszyną w 2015 i ślad po nas zaginął.
Image

"Twoja opowieść mnie znudziła albowiem nie była o mnie" - Król Julian
Awatar użytkownika
Cromm Cruac
Modder

Posty: 2549
Dołączenie: 22 Sty 2010, 19:01
Ostatnio był: 13 Sty 2026, 17:14
Miejscowość: Londyn / Bielsko-Biała
Kozaki: 1080

Następna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: ThaiWarrior oraz 11 gości