Jest to kwestia zależąca tylko od naszego sumienia. Idealista pójdzie do sklepu i kupi nawet najgorszy szajs za ponad 50 zł i będzie zadowolony, że jest uczciwy. Cynik wszystko z piraci bo nie chce pchać kasy do portfeli tych "demokratycznych świń". A ja mam podejście pomiędzy. Najpierw oglądam gameplaya i czytam dużo o grze. Słucham zdań graczy na jej temat. Później ide i albo w ciemno kupuje gierke [ jak stalkery

] albo pirace, testuje wszystko a potem załatwiam ze sklepu oryginała

. Nie ma cudownego rozwiązania, każdy będzie inaczej postrzegał właściwe postępowanie. Fakt że gry zżerają potwornie czas, zdrowie [ja z dalekowidza zmieniłem się w krótkowidza

] i czasami wręcz nas demoralizują czy zmniejszają poczucie wartości. Ale cóż i tak gramy dalej i raczej nie zmieni się to szybko. W dzisiejszych czasach trzeba łączyć piracenie z grami oryginalnymi. Czemu? Ponieważ świat jest bardzo zróżnicowany i łatwo jest dzisiaj wdepnąć w coś nie ciekawego. Duża część producentów tworzy szajs w postaci filmów, gier czy muzyki i wciskają to w ładnym opakowaniu. Dorzucą jakiś kubek i bryloczek i już edycja kolekcjonerska. Bez jaj ludzie. Rozumiem że zarabiac firmy muszą i dlatego ja kupuje te wartościowe dla mnie gry. Ale prawdą jest że dziś pełno szajsu, który kupujemy przez napis "kup teraz" albo "promocja" lub przez bajerancki opis na stronie gry. Dziś trzeba uważać co się kupuje i czasami lepiej ściągnąć, przetestować niż kupić i żałować.
A tak przy okazji ja jeśli chodzi o gry do rzadko pirace [głównie żeby przetestować] ale już jeśli chodzi o filmy to ło jezu. Pobieram ogromne ilości filmów i jakoś mi z tym dobrze. Czemu? Ponieważ kocham kino. Niestety mieszkam w takim miejscu że i do kina i do wypożyczalni musze sie nieźle najeździć, więc to odpada. Kupienie oryginału za ponad 120 zł [ i to klasyki filmowej, o premierach nawet nie wspominam

] gdy mi na książki do szkoły brakuje. I co mam robić w między czasie grać w scrubla? Nie no bez przesady.