Dlatego też u handlarzy są do kupienia plecaki ,kupujesz taki rzucasz na ziemie w dowolnie wybranym miejscu i gwarantuje ci że nikt ci z niego nic nie wezmie. To są właśnie twoje schowki.
Tak też robiłem, ale bardziej przed okradzeniem to rzucałem na ziemie albo znalazlem schowek. Mnie chodziło o to, ze Sztukmistrz zabrał mi całą kase, wczesniej zostawiłem sobie wszystko w garażu, w schowku.
Najlepsze są schowki przy postaciach questowych, bo nikt sie przy nich nie kreci, jak zostawiałem w barze, to gineła mi broń, jak zostawiłem , w budynku tym co przechodzimy przez niego w drodze na wysypisko też gineła broń, chociąż trzeba sie dostać do niego po drabinie. Cały czas magazynowałem wszystko w schowku przy Hrabim, tak nikt nie włazi i nic nie ginie. Zaginał mi tylko miotacz ognia, dałem go Śrubie do naładowania, z butlami i karnistrami i juz mi go nie oddał.

Kazał czekać 30 minut, ja poszedłem do Prypeci, wrócilem, poszedlem do Sidora, wrócilem i dupa nima

żadnej informacji , ani nic.