






smoq a czy będzie mozliwosc zakupu helmu u najebnika
Nie pamiętam czy było gdzieś pisane ale czy zdarza się że przy przechodzeniu z lokacji do lokacji można utknąć- chodzi mi o sytuacje gdzie po kliknięciu że chce przejść "ląduje w trakcie przechodzenia" i nie mogę się ruszyć, wyjąć broni, wyjść do menu, nic, ratuje tylko wyłączenie gry przez menadżer zadań windowsa.
Co do nowych lokacji to nie będę nowa w stwierdzeniu że bar najbardziej pasowałby mi na miejsce neutralne tak jak teraz skład, pewnie przez doświadczenia z SoC natomiast dzicz jak nazwa wskazuje powinna być miejscem anomalii i mutantów, bez frakcji jedynie z osobami które ukrywają się tu przed wrogami czy też chcą się dorobić na artefaktach. Tylko czy to nie będzie drugi czerwony las?
smoq mam pomysł. skoro wprowadziles klasy dla npc to teraz mozna by wprowadzic klasy dla głównego gracza i dla kompanów. klase wybieralo by sie na początku gry a dla kompanów w trakcie ich zdobycia. dla głównego gracza mozna by zrobic :
Snajper- Kiedy się nie rusza to jego celność wzrasta 6x.
Szturmowiec- ma podwójne życie albo x2 obrone przed obrazeniami.
Medyk- leczy sie 2 razy szybciej.
Specjalista- szybko biega, w nocy niewykrywalny (ale z umiarem by nie było sytuacji w której stoimy metr od wroga a on nie wie o naszej obecnosci.)
i niewiem co zrobic z zolniezem wsparcia jakie miał by umiejętonsci. moze szybkosc strzelana x2. oczywiscie mój pomysł wymaga dopracowania.
co myslicie?










Pilot napisał(a):Smoq'u
Kiedy przechodzimy przez lokację albo nie zdarza się nam nic albo tracimy amunicję i kondycję pancerza bądź żarcie ale nigdy nic pozytywnego. Może i jest 2 ruble ale Durad ma sklerozę i zawsze zapomina gdzie je schował a gdyby naprawdę je chował to miałbym zbroję z monet, znajdujemy pistolet rozsypujący się w dłoniach ale czasami moglibyśmy znaleźć coś co naprawdę pojawi się w ekwipunku, przy martwym kolesiu ze 100 rubli, żarcie plus kilka naboi albo gdy mamy szczęście to jakiś pistolet itp.









Kiedy przechodzimy przez lokację albo nie zdarza się nam nic albo tracimy amunicję i kondycję pancerza bądź żarcie ale nigdy nic pozytywnego. Może i jest 2 ruble ale Durad ma sklerozę i zawsze zapomina gdzie je schował a gdyby naprawdę je chował to miałbym zbroję z monet, znajdujemy pistolet rozsypujący się w dłoniach ale czasami moglibyśmy znaleźć coś co naprawdę pojawi się w ekwipunku, przy martwym kolesiu ze 100 rubli, żarcie plus kilka naboi albo gdy mamy szczęście to jakiś pistolet itp.
Samotnicy wzywają pomoc na radiu. Czemu my, jako Samotnicy nie możemy tego zrobić? Rozumiem, że każdy Samotnik jest indywidualistą i od niego zależy, czy przybędzie. Tak samo odpada "Wezwij posiłki z bazy", ale mogła by być 50-30% szansa na przybycie pobliskiego oddziału Samotników (albo szansa ta zależna była by od stosunków z Samotnikami). Wiem, że jest to mniej potrzebne Samotnikom, ale czasem zdarza się być zapędzonym w kozi róg przez wojsko/monolit itp.
I jeszcze jedno. Zamówiłem u Najebnika broń. Zapłaciłem przedpłatę, odczekałem i kiedy zamówienie było gotowe, pogrzałem na Jantar. Najebnik siedzi sobie obok bunkra i popija wódę razem z Siergiejem i Gravolem, a kiedy ja jestem jakieś 50 metrów od niego, "pada na zawał" i zadanie anulowane. Wszedłem każdym wejściem, wczytywałem grę 15326 razy i za każdym razem coś go chwyta. Nie raz już takie rzeczy się zdarzały, że "imienni" stalkerzy po prostu padają na ziemię i nie żyją (np. raz tak miałem z Siergiejem na Składzie), ale kiedy dotknęło to specjalnego handlarza, to trochę się wkurzyłem. Najebnik opuścił Jantar i zagnieździł się w Agropromie, a tam to samo. Wystarczy pokazać się w okolicy i po nim. Zalecałbym albo naprawienie tego błędu, albo przejęcie jego obowiązków przez członków jego oddziału.









Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości