Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wunderwaffe w 06 Sie 2013, 14:08

Postanowiłem sobie, że nie będę się wtranżalał do waszej dyskusji i tylko ją będę obserwował z boku, ale jednak zrezygnowałem i napiszę coś od siebie.

Spójrzmy na to, jak miałby wyglądać świat komunistyczny. Wszystko, co istnieje, jest wspólne. Każdy może korzystać z tego, co chce. A ludzie to pracowici ateiści, pracujący dla siebie nawzajem. Nie ma pracodawców, nie ma właścicieli, nie ma władz. Każdy człowiek stanowi to samo - element Wielkiej Komuny, wspólnoty pracy i szczęścia.

A gdyby to zrealizować? Gdyby świat stał się jedną wielką komuną (komuną w znaczeniu wspólnoty)?

Spójrzmy na mentalność człowieka. Skoro jest wspólne, to moje też. Skoro moje, to mogę z tym robić co chcę. Efekt? Zawłaszczanie wszelkich dóbr, dewastacje... I kto to ogarnie? Nikt, bo nie ma nikogo nad tymi ludźmi. Są tylko inni, im równi, którzy nie mają jak rozwiązać problemu. Zresztą skąd mieliby się wziąć ci pracowici ateiści? Co prawda może i z użyciem odpowiednich technik dałoby się wypracować taką postawę, ale kto by sprawił, że faktycznie by została wypracowana? Przecież nie ma władzy. Władza jest aparatem terroru, zatem w utopii komunizmu jej nie ma.

Krótko mówiąc, światowa komuna NIE MA NAJMNIEJSZYCH SZANS NA POWSTANIE.

Zaprowadzenie komunizmu byłoby możliwe jedynie w małych, starannie dobranych społecznościach. Dobranych tak, by byli w nich jedynie niewierzący, uczciwi, pracowici komuniści. Małych, bo w dużych bez władzy szybko powstałby niemożebny chaos.

Ale skąd wziąć ludzi do takich wspólnot? Poza tym, co zrobić z resztą? Przecież to bez sensu: tu mamy piękny, prosperujący komunizm, a zaraz obok siedzibę wielkiego koncernu. Komunizm albo jest wszędzie, albo nie ma go w ogóle.

Próbowano usunąć z ludności tych, którzy nie pasowali do obrazu homo sovieticus. Zabito wielu niewinnych ludzi, którzy często faktycznie byli ideowymi komunistami, lecz już nie zwolennikami obrazu świata lansowanego przez obecnego przywódcę ZSRR i jego popleczników. To właśnie bezmyślni mieli stanowić trzon nowego świata. Bezmyślni: tacy, którzy wierni byli dyktatorom.

Zatem czy w ogóle komunizm jest możliwy?

Odpowiedź jest krótka: nie, więc nie ma sensu tak zażarcie dyskutować. Termi i tak wygra.

Dziękuję za uwagę.
Image

Za ten post Wunderwaffe otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Terminus, Adam.
Awatar użytkownika
Wunderwaffe
Łowca

Posty: 480
Dołączenie: 06 Mar 2012, 20:43
Ostatnio był: 04 Lis 2018, 20:43
Miejscowość: Siedlce
Frakcja: Monolit
Ulubiona broń: F1 Grenade
Kozaki: 187

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez Adam w 06 Sie 2013, 14:09

Po prostu robotnicy trzymają się razem i to właśnie wykorzystywali komuniści. Dbają o swoje dobro i to tworzy z nich taką oddzielną grupę. (za dużo Mafii 2 :D ).

Chyba przypomniała mi się wypowiedź Cezarego Baryki z "Przedwiośnia" na zebraniu komunistów. Nie zacytuję zbyt dobrze, ale chodziło o to, że skoro robotnicy są tacy biedni, niewykształceni to jak oni mają poprowadzić wszystkich do zwycięstwa. Baryka też został oszukany przez naszych wspólnych wrogów, co pokazuje końcówka książki.

Edit:
Wunder, poszedłby Kozak, ale muszę odczekać godzinę ;)
Image
Image
Awatar użytkownika
Adam
Redaktor

Posty: 2527
Dołączenie: 27 Gru 2007, 12:13
Ostatnio był: 04 Sie 2025, 19:54
Miejscowość: Kutno
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 394

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 06 Sie 2013, 14:18

Robotnicy nie trzymają się razem.
Mogą się trzymać w miarę razem w ramach danej branży, zakładu pracy w obronie interesów płacowych, miejsc pracy.
Ale nic więcej. Międzynarodówka to idea i próba stworzenia władzy i kontroli.
Niemieccy robotnicy entuzjazmem przyjęli wypowiedzenie wojny Francji w 1914r. mimo wezwań międzynarodowych organizacji socjalistycznych.
Niemieccy robotnicy z partii komunistycznej zwalczali razem z faszystami robotników z partii socjaldemokratycznych w latach 30-tych.
Hiszpańscy robotnicy z partii komunistycznych zwalczali robotników z centrowych związków zawodowych w latach 30-tych.

et. cetera, cetera...
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez Adam w 06 Sie 2013, 14:20

Dokładnie, wybuch I wojny światowej obudził "narodowe aspiracje robotników i ostatecznie pogrzebał idee socjalistyczne". Jednak na biedzie po wojnie zyskały ruchy skrajne, zarówno z lewa, jak i z prawa.
Image
Image
Awatar użytkownika
Adam
Redaktor

Posty: 2527
Dołączenie: 27 Gru 2007, 12:13
Ostatnio był: 04 Sie 2025, 19:54
Miejscowość: Kutno
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 394

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 06 Sie 2013, 14:24

Tylko wiesz, ta "prawa strona" czyli faszyści to każe ruch bazujący na hasłach socjalistycznych i poparciu w najgorzej sytuowanym elektoratem, głównie robotniczym.
Różnice sprowadzają się akcentowania idei narodu a nie grupy społecznej i lepszym dogadywaniu się z wielkim biznesem.
Niektórzy złośliwi nazywają nazizm bardziej brunatną odmianą komunizmu.
Ale to już inna historia.

A co do przerostu administracji to odpowiedź na to dał już szm pisząc o PRL-bis. To jest dalej twór, który z liberalną gospodarką i europejskimi standardami rządzenia nie ma wiele wspólnego.
Ostatnio edytowany przez Terminus, 06 Sie 2013, 14:36, edytowano w sumie 1 raz
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez Adam w 06 Sie 2013, 14:28

Uznajmy po prostu, że ludzie, zdesperowani głodem i ogólną nędzą ówczesnych czasów, brnęli niczym nieświadome owieczki na rzeź do skrajnych partii, które obiecywały rewolucyjne zmiany, które poprawią ich byt. A o sposobach, metodach i bilansie tego, opowiemy w następnych rozdziale ;)
Image
Image
Awatar użytkownika
Adam
Redaktor

Posty: 2527
Dołączenie: 27 Gru 2007, 12:13
Ostatnio był: 04 Sie 2025, 19:54
Miejscowość: Kutno
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 394

Re: Co was w...pienia

Postprzez LSkiper w 06 Sie 2013, 14:29

Proszę o zaprzestanie tej jakże zajmującej dyskusji, bo bedom warny.
I na temat, żeby się administracja nie pogniewała: byłem na plaży, zrobiło się zimno, poszedłem do domu, patrzę i tu ładnie słońce świeci, jakby nie było chmur.
MSI B450A Pro MAX/Ryzen 7 5800X3D/ASRock Radeon RX 9070XT/32GB DDR4 3600MHz/2TB WD Blue + 2TB SSD/Logitech MX Master/W10/Cooler Master MWE Gold V2 750W
Samsung Galaxy S22 Ultra
Awatar użytkownika
LSkiper
Tropiciel

Posty: 319
Dołączenie: 19 Gru 2011, 23:27
Ostatnio był: 19 Kwi 2026, 10:29
Miejscowość: Posen
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 39

Re: Co was w...pienia

Postprzez Omnibus w 06 Sie 2013, 14:30

Nie, czekaj. Nazizm to na pewno narodowy socjalizm. Ale faszyzm to korporacjonizm. tak przynajmniej wynika z encyklik Leona któregoś. Czyli poszukiwanie wspólnego stanowiska pracodawca---robotnik
Awatar użytkownika
Omnibus
Łowca

Posty: 536
Dołączenie: 20 Lut 2013, 09:07
Ostatnio był: 01 Mar 2021, 15:28
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 153

Re: Co was w...pienia

Postprzez Domianos w 06 Sie 2013, 14:31

To ja się go spytałem, jakim cudem w "wolnej kapitalistycznej, nieczerwonej Polsce" liczba urzędasów wzrosła z 140 000 do prawie 700 000, czyli pięciokrotnie. Odpowiedzi nie otrzymałem :E


Nie otrzymałeś, bo jakiś moderator, którego nie wymienię zamknął temat ;)
To, że mamy dzisiaj 140 000 urzędników jest wynikiem przynależności do tzw. eurokołchozu i wydarzeń po 89. Trzeba pamiętać, że Polska była wtedy tylko połowicznie liberalna - skala podatków, biurokracja rozrastająca się w błyskawicznym tempie i poszerzanie kontroli przez państwo. Oczywiście państwo trochę się zliberalizowało, ponieważ nie miało innego wyboru. Po przekroczeniu pewnego progu etatyzmy PKB staje się po prostu ujemny i władza była zmuszona poluzować zakres interwencji. Jednak robiła to bardzo niechętnie. Nawet politycy, którzy uważają się za "liberałów" ograniczają wolność. Obecni politycy wierzą w nieomylność, racjonalność państwa, które przewodzi gospodarce.

Co do "kapitalizmu" - na szczęście wziąłeś to w cudzysłów... U nas jest taki "kapitalizm", że państwo wie lepiej od nas jak wydać większość pensji...
Awatar użytkownika
Domianos
Łowca

Posty: 407
Dołączenie: 23 Lis 2009, 22:32
Ostatnio był: 25 Wrz 2024, 18:16
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 28

Re: Co was w...pienia

Postprzez Omnibus w 06 Sie 2013, 14:39

Ech, mniejsza, że są te interwencje, prawdopodobnie, choć nie na pewno, bez nich w kraju byłoby jeszcze gorzej. Ale kto wie...
Gorszą rzeczą jest to, że brakuje nam w państwiekogoś kto racjonalnie pokierowałby kapitałem państwowym, albo zmienił interwencje tak by pomagały, i stabilizowały gospodarke, a nie by utrudniały życie nielicznym przedsiębiorcom i marnowało kasę podatników. Jakis keynista, dwóch z głową by się przydało w ministerstwach.
Awatar użytkownika
Omnibus
Łowca

Posty: 536
Dołączenie: 20 Lut 2013, 09:07
Ostatnio był: 01 Mar 2021, 15:28
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 153

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 06 Sie 2013, 14:44

Z tym się zgodzę. Rostowski nadaje się do prowadzenia powiatowego urzędu skarbowego a nie finansów państwa. Interwencje były dobre lub modne w latach 30-tych kiedy SA i SS siłą zapędzały bezrobotnych do mieszania betonu na autostradach w Niemczech.
Dzisiaj gospodarkę stymuluje się poprzez liberalizację przepisów, zmniejszenie obciążeń podatkowych i ulgi na inwestycje i zatrudnienie. Ale to nie u nas :-(
Co mnie w...pienia bardziej niż gimbuzjoniści na forum.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez Omnibus w 06 Sie 2013, 14:49

Rostowski nadaje się najwyżej na folwark vandra, choć nie wyobrażam sobie jego przydatności
Termi, ale państwo może tez np. inwestować w wojskowość, i technologie, jak w korei poł., izraelu, troche w USa (DARPA), japonii, tajwanie. Te państwa na tym bardzo dobrze wyszły i kryzys w nie nieuderzył, i mają stabilna gospodarkę. A my w polsce mamy kilka zakładów zbrojeniowych, które wymysliły troche broni i pojazdów jak rosomak.
Awatar użytkownika
Omnibus
Łowca

Posty: 536
Dołączenie: 20 Lut 2013, 09:07
Ostatnio był: 01 Mar 2021, 15:28
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 153

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości