Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 09 Sie 2013, 10:11

Jestem od dziś "dumnym" kursantem prawa jazdy kat. A1 :caleb: Siadłem teraz do płyty, którą dał mi egzaminator i trochę się zdziwiłem. O ile na karcie motorowerowej i rowerowej nie było czegoś takiego nigdy, to teraz nauka jest dosyć dziwna. Jeśli takie pytania mają się pojawić, nie wiem, jak zdam :D
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez kapucha w 09 Sie 2013, 10:20

Mnie nie rusza otyłość u innych ludzi, ale to, że niektórzy tak się rzucają jak nazwie się ich grubasami. Mam jednego znajomego który waży grubo ponad 100, ma już niezłą otyłość i ostatnio się z nim trochę pokłóciłem. Ma on jakiś uraz stawu skokowego, a jego otyłość dodatkowo pogarsza stan nogi. Podczas rozmowy powiedziałem że noga to nie jest jego największy problem, że powinien zrzucić parę kilo. Ten zaczął się do mnie rzucać, że mam patrzeć na siebie, że on taki już jest i nic mi do tego itp. No dobra, bądź sobie grubasem, ale nie miej pretensji do innych że ciebie tak nazywają :D

Jak ktoś wygląda jak świnia, to z własnego wyboru, bo nawet kolesie na wózkach potrafią zbudować piękne mięśnie, choć im jest o wiele trudniej. Jak ktoś pozwala aby jego ciało wyglądało jak gówno, to niech się nie dziwi że inni mówią na niego grubas, prosiak, tłuścioch itp.

djcycu napisał(a): denerwuje mnie iście masakrycznie kiedy śliczna wręcz dziewczyna z ładną buźką i bujnymi długimi kasztanowymi włosami robi z siebie pudernicę i farbuje kłaki robiąc je paskudne, źle dobrane kolorowo oraz rzadkie bo zniszczone... Straszna tragedia dla mych oczu :caleb: Chce być piękna a się szpeci. Kocham naturalnie wyglądające kobiety...


Tak, to też jest bardzo wnerwiające... Ja jestem wrogiem farbowania włosów i tapety u kobiet. Uważam, że brzydkiej dziewczynie to i tak nie pomoże, a ładna tego nie potrzebuje.
kapucha
Łowca

Posty: 400
Dołączenie: 09 Kwi 2011, 13:53
Ostatnio był: 01 Lut 2015, 22:11
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: F1 Grenade
Kozaki: 94

Re: Co was w...pienia

Postprzez vandr w 09 Sie 2013, 10:26

djcycu napisał(a): denerwuje mnie iście masakrycznie kiedy śliczna wręcz dziewczyna z ładną buźką i bujnymi długimi kasztanowymi włosami robi z siebie pudernicę i farbuje kłaki robiąc je paskudne, źle dobrane kolorowo oraz rzadkie bo zniszczone... Straszna tragedia dla mych oczu :caleb: Chce być piękna a się szpeci. Kocham naturalnie wyglądające kobiety...

Spójrz na to z drugiej strony- masz darmowy salon dziwadeł. ;)
Jak ktoś pozwala aby jego ciało wyglądało jak gówno

Genialne. :D
Ja ostatnio spotkałem się z nieco inną sytuacją, lecz dotyczącą urody kobiet- już któryś raz spotkałem panienkę, która nie chce nosić okularów, bo uważa, że to ją oszpeca. Dziewczyny- jeśli jesteście ładne, zadbane, macie ładny nos, to możecie nosić na nim nawet pieprzony rower.

Ja jestem wrogiem farbowania włosów i tapety u kobiet. Uważam, że brzydkiej dziewczynie to i tak nie pomoże, a ładna tego nie potrzebuje.


Wrogiem tego nie jestem, mi to osobiście nie przeszkadza, jeśli jest wykonane po ludzku i nie stoi przede mną laska ze szpachlą na pysku. Mnie bardziej odrzuca jeśli kobieta notorycznie przeklina i zachowuje się jak niewytarmoszona dziwka. Kobieta to ma być stworzenie delikatne i ciche, no!
Ostatnio edytowany przez vandr, 09 Sie 2013, 10:31, edytowano w sumie 1 raz
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
vandr
Modder

Posty: 3878
Dołączenie: 21 Lut 2011, 14:18
Ostatnio był: 19 Kwi 2026, 13:07
Kozaki: 1749

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 09 Sie 2013, 10:29

djcycu napisał(a): Chce być piękna a się szpeci. Kocham naturalnie wyglądające kobiety...

Nom. Dlatego też nienawidzę tatoo. Większość przypadków jaką widziałem zwyczajnie szpeciła kobiety je noszące.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez vandr w 09 Sie 2013, 10:34

W sumie też nie rozumiem fenomenu tatuażu u kobiet. Ujdzie, jeśli jest to coś drobnego, w miejscu na co dzień zakrytym przed spojrzeniem innych- wtedy jest ok. Najbardziej to chyba jednak nienawidzę, jak laska sobie pakuje na dziób tonę żelastwa. Jeśli chcę popatrzeć na krowy, to wychodzę kawałek od domu i mam tego pod dostatkiem.
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!

Za ten post vandr otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Wk1996, Gość.
vandr
Modder

Posty: 3878
Dołączenie: 21 Lut 2011, 14:18
Ostatnio był: 19 Kwi 2026, 13:07
Kozaki: 1749

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 09 Sie 2013, 10:44

Dodam jeszcze, że w większości przypadków (z którymi się spotkałem) tatuaże nosiły tlenione torby ze skórą zniszczoną od ogromnego nadmiaru solarium i samoopalaczy. Taki "tatuaż" jest już ledwie wyraźny, a jego właścicielka udaje, że jest dumną i wspaniałą laską, a zachowuje się i wygląda jak tani plastik. Ja jeszcze nie znoszę dziewcząt w wieku gimnazjalnym/wczesnym licealnym, które za wszelką cenę chcą się wylansować poprzez kręcenie z podejrzanymi typami i chlanie, a potem wiadomości na fejsbuczku o wspaniałym melanżu.

Co do grubasów, jestem niemiły i im to mówię wprost, że wyglądają jakby byli z mięsaczem w ciąży. Mój kolega jest jednym z takich grubasów. No nie ma mi za złe mojego stanowiska wobec tego, ale sam nic nie robi z tym. Ma od tłuszczu cycki większe jak niejedna z mojej byłej szkoły. Na dodatek siedzi i gra w Stalkery (czemu ja mu pokazałem Cienia i Zew Monolitu...), Gothiki i tym podobne. Wydaje kupę kasy na gry, zmarnował szmal na badziewnego laptopa i tak siedzi i ryje. Źre dużo i tłusto, jak idzie do kibla to na 30 minutowe posiedzenia, aż w końcu idę od niego, bo potem cała chałupa u niego śmierdzi. Mówię mu, żeby coś z tym zrobił, ale to jest na zasadzie pustych obietnic. Dlatego nie jest mi żal, bo na własne życzenie zbiera sadełko i ledwo się toczy.
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez szm w 09 Sie 2013, 11:06

Co do tatuaży, to bardzo fajnie wyglądają takowe po 40 latach :E. Aż samemu chce się śmiać.

Mnie wkurza cały czas pogoda. Od tygodnia jadę cały czas na prochach przeciwbólowych. Wczoraj w południe myślałem, że mi bańka pęknie. Leżałem i zdychałem. Całe szczęście, że od jutra, pogoda ma się poprawiać.
NA KOWNO!
Awatar użytkownika
szm
Ekspert

Posty: 896
Dołączenie: 16 Wrz 2008, 18:39
Ostatnio był: 31 Sie 2025, 16:45
Miejscowość: Ciemnogród k. Moherowa Wielkiego.
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 163

Re: Co was w...pienia

Postprzez Omnibus w 09 Sie 2013, 16:23

Niemoc, która mnie dopadła. Od gdzieś czterech miesięcy nie jestem w stanie zrobić czegokolwiek. Siadam do kartki z zamiarem naszkicowania czegoś. Machne trzy kreski i wstaje bo już mi się nie chce (choć nie jest to właściwe określenie tego stanu). Nie zajmowałem sie modelowaniem 3D od półroku, i nic nie zapowiada zmiany. Budze się z pomysłem, o którym z góry wiem jedno: że nie zostanie zrealizowany. Ze sklejaniem i malowaniem modeli podobnie. Nawet zapisać w notatniku tych pomysłów nie mogę.Już nie ma na co zwalić-niezależnie od pogody, od tego czy właśnie wróciłem z pracy, czy z urlopu, od pory dnia, ciśnienia, stanu zdrowia tak samo mi się nic nie chce :|
To już nawet nie jest wpieprzające ponad wszelką miarę- to zaczyna być zwyczajnie smutne :(
Tragedia, jednym słowem.
Awatar użytkownika
Omnibus
Łowca

Posty: 536
Dołączenie: 20 Lut 2013, 09:07
Ostatnio był: 01 Mar 2021, 15:28
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 153

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 09 Sie 2013, 21:05

Wiesz co? Ja tak miałem w pewnym momencie z gitarą, nawet nie znam powodu tego dołka, ale gdy go złapałem, odpocząłem chwilę od deski i zacząłem robić sobie smaka. Słuchałem coraz więcej zespołów, które inspirowały mnie do działania, tworzenia czegoś własnego i w końcu nie wytrzymałem. Złapałem za gitarę i bębniłem do utraty poczucia czasu. Jak dla mnie to ważne, by zacząć robić sobie chętkę na coś i wtedy pójdzie z góry.
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez djcycu w 09 Sie 2013, 21:57

Myślę że to nie pomaga... Po kilku udanych czy też mniej udanych utworach człowiek się lekko wypala bo chce robić coś nowego, innowacyjnego ale nie może bo coś mu na to nie pozwala. Są to nieraz braki w umiejętnościach, brak czasu, brak inspiracji, brak weny twórczej ogólnie i to chyba tak bardzo zniechęca. Nic na siłę... Wiem to po sobie.
Szczegółowe mapy do S.T.A.L.K.E.R Zew Prypeci

In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen
Awatar użytkownika
djcycu
Monolit

Posty: 3533
Dołączenie: 17 Wrz 2009, 16:38
Ostatnio był: 12 Sty 2021, 21:51
Miejscowość: "Łosiek"
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 775

Re: Co was w...pienia

Postprzez vandr w 10 Sie 2013, 11:26

TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
vandr
Modder

Posty: 3878
Dołączenie: 21 Lut 2011, 14:18
Ostatnio był: 19 Kwi 2026, 13:07
Kozaki: 1749

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 10 Sie 2013, 13:28

"Taki temat nie istnieje lub dostęp do niego został zablokowany"

Wygląda na pokojowy przekaz ;-)
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 14 gości