Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez Realkriss w 29 Sty 2014, 09:19

Uni, nie popełniaj błędu ludzi, którzy męcząc się 5 lat kończą nietrafione studia.
Ja kretynka poszłam na filologię polską, bo lubiłam czytać książki, kierunek okazał się denny, dziewczynki na roku dno intelektualne, czytające Coelho. Zamiast piznąć tym po roku, gdy już wiedziałam, że idę donikąd i iść na weterynarię lub biologię, co ogromnie mnie interesowało, to z lenistwa i braku pewności siebie kontynuowałam te smutne zmagania z systemem.
A teraz wiele lat po studiach oglądam filmy przyrodnicze z wywieszonym jęzorem i diagnozuję koty swoje i znajomych, zanim pójdę do lekarza, a potem przyjmuję wizyty domowe przyjaciół z kotem, któremu trzeba dać lek, albo zmienić opatrunek... Mojemu Indianie nawet kroplówkę sama podłączałam.

Niczego w życiu "dorosłego" człowieka tak nie żałuję, jak tego, że nie zmieniłam kierunku studiów. Tyle.
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 29 Sty 2014, 10:27

Tak propo jeszcze edukacji. Mnie irytuje obecne myślenie typu liceum>technikum/zawodówka. Cieszę się niezmiernie, że jest tego coraz mniej, ale gdy pamiętam jeszcze wywyższanie się koleżaneczek, które poszły do liceum, śmiać mi się chce. Co ciekawe, mają teraz mizerne oceny, a zawsze hop do przodu były :D Nie rozumiem tutaj jak to można krytykować kogoś, bo poszedł do szkoły zawodowej na mechanika, czy do technikum na rolnictwo, czy na co tam innego. Niby niegroźny stereotyp a irytuje. Już moja (znienawidzona z resztą) polonistka z drwiną podeszła do wiadomości, iż moją obecną szkołą jest właśnie technikum. Ja nie narzekam, uczę się, z infy też dość ciekawe rzeczy robimy (jednak i tak więcej samemu da się nauczyć), jestem zadowolony. Wielkie wspaniałe mózgi niech teraz się męczą w tym swoim wspaniałym i wymarzonym liceum. Tak samo studia... Coraz bardziej się nie opłacają. Niby papier to papier, ale one kosztują czas i sporo kasy. To już chyba lepiej robić jakieś konkretne kursy kwalifikacyjne niż męczyć się z paroma ładnymi latami roboty, która niekoniecznie sporo wniesie.
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez Tajemniczy w 29 Sty 2014, 10:43

Bo licea od zawsze uważało się za szkoły elitarne. Elitarne to one były za II RP, PRL-u gdzie trafiali tam tylko najlepsi. Teraz to chodzą tam albo jakieś puste lale albo jakieś "elo seba" którzy za komuny by kible sprzątali albo beton mieszali.
Ostatnio edytowany przez Tajemniczy, 29 Sty 2014, 13:48, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
Tajemniczy
Monolit

Posty: 2188
Dołączenie: 13 Sie 2010, 20:48
Ostatnio był: 14 Cze 2021, 19:41
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 517

Re: Co was w...pienia

Postprzez agata w 29 Sty 2014, 13:40

AlexStalker napisał(a):... ale Natasza, Agata i inne kobity pewnie zrozumieją - bycia niewymiarową i niemożność znalezienia odpowiedniej sukienki na studniówkę ;_;

Tak trochę. Ja sukienki na studniówkę szukałam na kilka godzin przed imprezą więc byłam zmuszona coś szybko znaleźć :) ale ta nie wymiarowość... nom... też nas wpienia :)
Buzi buzi dla wszystkich za darmo!! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!! :* :*

Image
Awatar użytkownika
agata
Tropiciel

Posty: 222
Dołączenie: 25 Paź 2013, 13:53
Ostatnio była: 24 Lut 2020, 11:56
Miejscowość: Toruń
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 131

Re: Co was w...pienia

Postprzez SkullDagger w 29 Sty 2014, 13:42

Zamiast narzekać lepiej dajcie zdjecia to Stalkerska brać pomoże ocenić waszą niewymiarowość:)


:arrowd: w kozaku miało być wiem*
Ostatnio edytowany przez SkullDagger, 29 Sty 2014, 14:42, edytowano w sumie 1 raz
I5-3570K 3,40Ghz 3,80Ghz in Turbo
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
Awatar użytkownika
SkullDagger
Ekspert

Posty: 882
Dołączenie: 26 Sie 2011, 01:04
Ostatnio był: 10 Gru 2025, 02:28
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 63

Re: Co was w...pienia

Postprzez agata w 29 Sty 2014, 13:47

SkullDagger, nie cwaniakuj :D
i jeszcze wpienia mnie, że Pany nie rozumieją, że kobiety muszą (MUSZĄ) sobie czasem ponarzekać, żeby mogły trzymać równowagę pod kopułą. No. Buzi buzi :*
Buzi buzi dla wszystkich za darmo!! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!! :* :*

Image

Za ten post agata otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive SkullDagger.
Awatar użytkownika
agata
Tropiciel

Posty: 222
Dołączenie: 25 Paź 2013, 13:53
Ostatnio była: 24 Lut 2020, 11:56
Miejscowość: Toruń
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 131

Re: Co was w...pienia

Postprzez Tajemniczy w 29 Sty 2014, 13:50

Skull nie cwaniakuje tylko obiektywnie i poznawczo podchodzi do problemu :caleb: .
Awatar użytkownika
Tajemniczy
Monolit

Posty: 2188
Dołączenie: 13 Sie 2010, 20:48
Ostatnio był: 14 Cze 2021, 19:41
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 517

Re: Co was w...pienia

Postprzez utak3r w 29 Sty 2014, 22:05

AlexStalker napisał(a):Mnie wpienia - temat może 90% użytkowników tego forum nieznany, ale Natasza, Agata i inne kobity pewnie zrozumieją - bycia niewymiarową i niemożność znalezienia odpowiedniej sukienki na studniówkę ;_;


A dlaczego tylko płeć piękna ma rozumieć problemy niewymiarowości?... ja, od kiedy pamiętam, noszę na sobie tylko to, co pasuje, a nie to, co bym chciał nosić. No. I to mnie w...pienia.
Sooner or later, you will meet the Undertaker...

Za ten post utak3r otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Realkriss.
Awatar użytkownika
utak3r
Modder

Posty: 2201
Dołączenie: 11 Lis 2009, 18:15
Ostatnio był: 02 Sie 2025, 22:51
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki: 376

Re: Co was w...pienia

Postprzez SkullDagger w 29 Sty 2014, 22:37

Narzekać każden jeden potrafi ale trenować to ni ma komu:)
I5-3570K 3,40Ghz 3,80Ghz in Turbo
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
Awatar użytkownika
SkullDagger
Ekspert

Posty: 882
Dołączenie: 26 Sie 2011, 01:04
Ostatnio był: 10 Gru 2025, 02:28
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 63

Re: Co was w...pienia

Postprzez utak3r w 29 Sty 2014, 22:39

Trenować?... nie znam treningu na zmniejszanie się, poza garbieniem :P
Sooner or later, you will meet the Undertaker...

Za ten post utak3r otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive vandr, M3Fis70.
Awatar użytkownika
utak3r
Modder

Posty: 2201
Dołączenie: 11 Lis 2009, 18:15
Ostatnio był: 02 Sie 2025, 22:51
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki: 376

Re: Co was w...pienia

Postprzez Method w 29 Sty 2014, 23:05

Co do ubrań, ogólnie wkurza mnie trend większości "nowych" marek typu TopSecret, Carry, Reporter itd do "zaniżania" rozmiarów. Ja wiem że walka z otyłością, ale no ludzie- mam 182cm wzrostu, więc żadne ze mnie chłopisko, a ostatnio w Carry kupiłem sweter w rozmiarze... XXL (i nie był to damska rozmiarówka). Bo taki miał odpowiednie rękawy, odpowiednią długość i szerokość (może nie jestem atletą, ale do otyłości mi sporo brakuje- kto widział moje zdjęcie ten wie). Jak dobrze pamiętam jeszcze niedawno rozmiar XXL to był jak worek na ziemniaki, jak plandeka na motor, a teraz XXL to ubranie dla wzrostu ~180 i ~100kg wagi... Najwidoczniej takie firmy celują w Azjatów jako grupę docelową- takich 165cm wzrostu i 50kg wagi. A może to ja się starzeje?

Rozmowy o ubiorze, na tym forum... mówiłem że z takiej ilości bab nic dobrego nie będzie :suchar:
Image
Awatar użytkownika
Method
Weteran

Posty: 561
Dołączenie: 16 Cze 2009, 21:32
Ostatnio był: 29 Mar 2022, 17:55
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 174

Re: Co was w...pienia

Postprzez utak3r w 29 Sty 2014, 23:31

Ty się ciesz... jakiś czas temu kupiłem sobie t-shirt wysyłkowo w Stanach. Rozmiarówka nie była niestety szczegółowo rozpisana, więc wziąłem sobie XXXL.

Panie... :facepalm:
Worek na ziemniaki :E żona się śmieje ze mnie, że wyglądam w niej, jak w koszuli nocnej :E tam to mają rozmiary...
Anyway, dzisiaj generalnie dobierają jakoś tak dziwnie te rozmiary. Jak szukam czegoś na swój wzrost, to mam do wyboru - albo bardzo szczupłe, albo potężnie tęgie. Dla takich normalnych ni ma :|
Chociaż... wszedłem jakiś czas temu do specjalnego sklepu dla wysokich. I kupiłem dżinsy... ale musiałem je SKRACAĆ! Pierwszy raz w życiu miałem takie dżinsy :D Oczywiście, swoje kosztowały :/ bo jakby inaczej.
Sooner or later, you will meet the Undertaker...
Awatar użytkownika
utak3r
Modder

Posty: 2201
Dołączenie: 11 Lis 2009, 18:15
Ostatnio był: 02 Sie 2025, 22:51
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki: 376

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości