Film

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Film

Postprzez Woland w 20 Sie 2017, 15:37

Oglądałem obie części Obecności. Nie wiem co ludzi w tym tak rajcowało. Mnie nic. Jedynka, cóż, poprawnie zrealizowany horrorek z historią o duchach. Dwójka? To jakaś kpina. Zamiast wyciągnać wnioski i doświadczenia z jedynki i zrobić prawdziwą perłę dostaliśmy... no właśnie, co? Gdyby nie parę scen z Valak który był dobrze zrobiony (choć nie rozwinęli wątku), to nie wiem czy film miałby jakieś zalety. Najlepsza była scena jak duch dziadziusia drze się "To jest mój dom!".
Przypomniał mi się aż Stachu Jones


Za ten post Woland otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive KOSHI.
Woland
Legenda

Posty: 1759
Dołączenie: 26 Sie 2010, 11:18
Ostatnio był: 21 Paź 2017, 23:03
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: -1

Reklamy Google

Re: Film

Postprzez jedrek777 w 30 Sie 2017, 23:19

Obejrzałem po raz drugi "Stalkera" Tarkowskiego, choć za pierwszym razem byłem małym gnojem i nic nie zrozumiałem. Dopiero teraz odkryłem gigantyczne pokłady geniuszu zawartego w tym filmie. Przez trzy godziny siedziałem jak skamieniały i tylko intensywnie myślałem, próbując przyswoić i zrozumieć przesłanie płynące z tego dzieła. Absolutny majstersztyk. Wszystko tam było piękne - scenariusz, morał, zdjęcia, montaż, gra aktorska i cała reszta. Jak tylko będę miał czas, to obejrzę wszystkie pozostałe filmy Tarkowskiego.
"Gdy dolejesz kompotu do gówna, gówna nie naprawisz a kompot zepsujesz"

Za ten post jedrek777 otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive dorian.
Awatar użytkownika
jedrek777
Stalker

Posty: 129
Dołączenie: 24 Lut 2013, 23:09
Ostatnio był: 19 Paź 2017, 23:51
Miejscowość: Kraków
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Obokan
Kozaki: 16

Re: Film

Postprzez KOSHI w 10 Paź 2017, 00:09

Stalker, Tarkowski, hmmm... Nie którzy nie trawią Pikniku, inni do tego Tarkowskiego. Ja się przez film nie przebiłem, wystarczy mi pierwowzór. Pomijając, wybrałem się za to dzisiaj na nowego Blade Runnera. Bałem się, że spie*dolą to jak z Obcym, ale... No właśnie niby jest git, ale... W remake`ach klasyków chodzi o szczegóły, za które film albo dostaje wysokie noty, albo jest zjechany. No to lecimy. Gra aktorska - Gosling nieźle, ale dupy nie urwał, Ford - mało co, a tlen by mu musieli donosić, najlepiej wypadła babka z korporacji Tyler. Muzyka - niezła, podobna do Vangelisa, parę motywów fajnych, ale to nie ta klasa, co oryginał. Sceneria - tu bardzo dobrze, choć z początku myślałem, że będzie kicha. Trochę doje*ali do pieca z wielkimi hologramami nasty japonek, ale ogólnie ciemno, deszcz, neony. Noir jak trzeba. Fabuła - tu powiem szczerze, że jest przyzwoicie i tylko tyle. Film holiłódzki niezłej jakości, nawet nie z tych dla zjadaczy popcornu, ale tyle się filmów widziało, że jakiegoś wielkiego wow po seansie nie było. Ogólnie pozytywnie, ale dla mnie film na raz. Chyba najbardziej mnie ruszyła scena Goslinga z hologramem i drugą kobitką. Zdecydowanie Dickowskie i jakieś takie magiczne, Werdykt 8/10. Można obejrzeć, nawet trzeba, ale powiedzenie, że klasyków się nie rusza może się tu nie tyle, co nie do końca sprawdziło, co chodzi o inną rzecz - czegoś w filmie zabrakło. Wg. mnie chyba fabularnie film nie dał rady.

Tak na marginesie to pierwowzór cenię niżej niż Łowcę. Książka była niezła, miała pomysł, lecz końcówkę nieco spartoloną. Film zdecydowanie lepiej wyciągnął pomysł Dicka dotyczący empatii, testów Voighta-Kampfa na człowieczeństwo + do tego świetna muzyka i scenografia oraz mistrzowski Rutger i świetny Ford = dla mnie rewelacyjne SF. W przypadku 2049 mamy super opakowany prezent, a w środku już nie koniecznie ta fajna niespodzianka, na którą czekaliśmy.
TAK MOTZNO WYEBANE...
Awatar użytkownika
KOSHI
Opowiadacz

Posty: 1145
Dołączenie: 16 Paź 2010, 13:13
Ostatnio był: 21 Paź 2017, 18:05
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 581

Re: Film

Postprzez Terminus w 10 Paź 2017, 09:35

KOSHI napisał(a):Tak na marginesie to pierwowzór cenię niżej niż Łowcę.

Zgadzam się: scenarzystom udało się stworzyć nową wartość.

Film dopiero przede mną, na razie posłuchałem tylko ścieżki dźwiękowej i też niestety muszę się zgodzić. Zimmer po świetnej muzyce do Dunkierki tutaj najwyraźniej nie miał czasu/pomysłu/chęci i zrobił bardzo przeciętną, ilustracyjną muzykę trochę recyklingując Vangelisa a trochę wykorzystując kawałki, które odrzucił przy Dunkierce.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3907
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: Dzisiaj, 07:13
Kozaki: 1407

Re: Film

Postprzez Dżuz w 10 Paź 2017, 11:26

To ja powiem o "Botoksie" słowa dwa, bo ostatnio wyszedłem z piwnicy, trafiłem do kina po przerwie wynoszącej 9131978327 lat i wypadło na ten film właśnie. Dziwne to jakieś takie nie wiadomo co. Niby reklamują jako thriller, ale więcej to śmiechu powoduje jak napięcia u widza. Da się oglądnąć, ale jak już naprawdę nie mamy nic lepszego do roboty i zdecydowanie tylko raz.

Ogólnie to zaczyna się od kawalkady bon motów i gagów w dość dyskusyjnym guście. Niektóre powiedziałbym, że są bardziej suche jak pięty Cejrowskiego :tm: :caleb: Potem akcja trochę się rozwija i mamy historię paru lasek związanych ze służbą zdrowia, które borykają się z różnymi problemami bycia kobietą. Wszystko to przeplatane jest kolejnymi komediowymi wstawkami różnej klasy oraz dość naturalistycznymi scenami porodów tudzież umierającego płodu. Sama fabuła nie jest specjalnie zaskakująca i na pewno daleko jej do ostatniego "Pitbulla". Natomiast sam pomysł z tuningowaniem waginy to już jakieś sci-fi na poziomie "Obiektu seksualnego" Mastertona :u3:

Właściwie to dla mnie nie ma ten film jakiegoś większego sensu. Mamy tu trochę demagogii o instynkcie macierzyńskim i kontynuację wątku silnych kobiet oraz parszywych lub - w innych przypadkach - dupowatych mężczyzn, który reżyser ciągnie od swojego ostatniego filmu. Ale w większości to zlepek scen, które mają szokować widza i to im się udaje, przez chwilę, a potem pozostaje już tylko pytanie: ale po co? :caleb:

Daje temu tak z 3/10 za nieliczne śmieszne sceny, momentami niezłe dupy i nawet niezłą grę aktorską paru polskich absolwentów szkół filmowych :suchar:
W8.1 x64 / i5-4670 / MSI GeForce GTX 970 GAMING 4GB / 8 GB DDR 3 / SSD Samsung 850 Pro 256GB Image
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem Image
Awatar użytkownika
Dżuz
Przewodnik

Posty: 956
Dołączenie: 11 Lut 2011, 19:08
Ostatnio był: Wczoraj, 22:03
Miejscowość: Frogville
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 245

Re: Film

Postprzez KOSHI w 11 Paź 2017, 10:08

Ścieżka dźwiękowa to takie po miksowanie sampli z Vangelisa z jakimś dark ambient, które bardziej pasowałoby do jakiegoś thrillera, niż SF. Dla mnie muzyka to jakieś może z 7/10. Dużo lepsza jest scenografia. Złomowisko i czerwone miasto robią wrażenie i to większe, niż podrobiona siedziba LADP, która nawiązuje do charakterystycznych ściętych piramid z wersji z 82r. na otwarciu.
TAK MOTZNO WYEBANE...
Awatar użytkownika
KOSHI
Opowiadacz

Posty: 1145
Dołączenie: 16 Paź 2010, 13:13
Ostatnio był: 21 Paź 2017, 18:05
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 581

Re: Film

Postprzez Universal w 11 Paź 2017, 21:13

Obejrzałem Blade Runnera z 1982 (jutro chcę obejrzeć 2049). I nie wiem jak to ocenić. Z jednej strony wydawał mi się prosty, nie czuję tego geniuszu, z drugiej poszczególne elementy składają się w "satysfakcjonujący" sposób, trochę tetris. Nie wiem na ile część z tych elementów to moja interpretacja, a na ile to zamierzone ruchy - np. kontrast między projektem korporacji Tyrell a staroświeckością posterunku policji. Z gry aktorskiej - wku*wiał mnie Deckard i Bryant - obaj z kijem w dupie, jakby grali w jasełkach i próbowali za wszelką cenę popisać się przed babcią. Rozważania nt. androidów - wydały mi się... wtórne? W sensie - ok, może te 35 lat temu było to na swój sposób odkrywcze, ale teraz?

Wyłóżcie mi co jest wspaniałego w tym filmie, bo póki co oceniam go pozytywnie, ale szat bym nie rozdzierał. Możliwie bez odsyłania do powieści, bo nie chce mi się czytać Dicka.
Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie; myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie.

Ankieta dot. larpów w uniwersum Stalker. 1 klik - 1 bomba dla Korei
Awatar użytkownika
Universal
Monolit

Posty: 2553
Dołączenie: 21 Lip 2010, 17:54
Ostatnio był: Wczoraj, 21:46
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 1004

Re: Film

Postprzez KOSHI w 12 Paź 2017, 09:23

Nie dziwię ci się. Film uzyskał status kultowego dopiero po premierze. Bez sięgnięcia do książki można nie zrozumieć pewnych aspektów. Dick jest pisarzem specyficznym. W 82r. komputery były jakie były, C64 itp. a Dick napisał książkę chyba jeszcze sporo wcześniej, więc mało komu do głowy przyszedł temat replikantów i ich realności. Żeby cię nie męczyć książką powiem tylko, że w książce chodziło o empatię. Android, który podczas testów umiał spreparować ludzkie odruchy, mógł się ocalić. Drugą kwestią było chęć posiadania przez ludzi zwierzęcia ponieważ wykreowany w książce świat i ludzie kompletnie nie nawiązywali między sobą więzi międzyludzkich. Stąd chęć posiadania imitacji zwierzęcia by choć trochę poczuć się człowiekiem. To samo z androidami. Jeśli potrafił się wzruszyć, wku*wić, kochać, mógł sobie po części wmówić, że nie jest tworem, a też trochę człowiekiem. Co do filmu, który trzeba rozpatrywać pod względem, że wyszedł w 82 r. To, co tygrysy lubia najbardziej:

-genialna muzyka Vangelisa
-klimat noir pasujący jak ulał do klimatu tj. neony, monumentalne budynki, ciemność, brud i wieczny deszcz, wielkie korporacje
-jak na te lata robiąca wrażenie scenografia miast, w którym ludzka jednostka to trybik w wielkiej maszynie
-niespotykana tematyka
-scena w deszczu z Rutgerem Hauerem i sama końcówka

To główne pkt. o które pytasz.
TAK MOTZNO WYEBANE...
Awatar użytkownika
KOSHI
Opowiadacz

Posty: 1145
Dołączenie: 16 Paź 2010, 13:13
Ostatnio był: 21 Paź 2017, 18:05
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 581

Re: Film

Postprzez Terminus w 12 Paź 2017, 22:04

No dobra wróciłem z nowego Blade Runnera.
Generalnie zgadzam się z Koshi'm, więc nie będę się rozpisywał. Film wart zobaczenia. Widać że były chęci zrobić coś naprawdę dużego... ale zabrakło umiejętności. Może tej niewymiernej nuty szaleństwa i geniuszu?
Na pewno zabrakło dobrego scenariusza. Ten został napisany bezpiecznie ale też przewidywalnie. Postacie antagonistów są do bólu komiksowe i jednowymiarowe. Kilka scen jest zagadanych, kilka niepotrzebnych kilka kiczowatych [np. Elvis].
Ogólnie nie mogłem się pozbyć wrażenia, że gdzieś to wszystko widziałem, czytałem. I nie chodzi tu nawet o kalki ze starego ostrzobiegacza, ale różne drobne pomysły z innych filmów czy książek.
Muzyka i udźwiękowienie - jak dla mnie fatalne. Już pisałem o recyklingu i pobrzmiewającej w tle Dunkierce. Były takie momenty w filmie, że rozglądałem się za Stukasami... Do tego udźwiękowienie - nachalne i strasznie oczywiste, czyli. ma być dramatycznie to dźwięk zaczyna ryczeć. Choć i bez tego z tego co się dzieje na ekranie wiadomo, że dzieje się coś ważnego.
Indiana Jones - w sumie "luzackie" sceny kiedy pojawia się Ford jakoś mi nie pasowały do ponurej reszty filmu. Motyw z rewolucją - zupełnie z dupy.
Bardzo ładne obrazki. I te komputerowe i kawał świetnej roboty scenografów. Świetna panorama wyschniętego portu-złomowiska.
Zakończenie kiepskie.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3907
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: Dzisiaj, 07:13
Kozaki: 1407

Re: Film

Postprzez KOSHI w 12 Paź 2017, 22:21

Jak zobaczyłem Elvisa to też wymiękłem. Jest taki film, gdzie na końcu też się naparzają na sali gdzie się co chwile coś uruchamia, ale ni chu chu nie powiem który bo nie pamiętam, choć dosyć znany. Złomowisko - mi szczęka opadła. Z tych Stukasów to skisłem. Też mi te syreny alarmowe i wycia jakoś nie grały. Oglądałeś Termi Ex Machina? Mi nawet podszedł. Też tematyka AI i nie trzeba było tyle kasiory, bo budżet tylko 15 baniek.
TAK MOTZNO WYEBANE...
Awatar użytkownika
KOSHI
Opowiadacz

Posty: 1145
Dołączenie: 16 Paź 2010, 13:13
Ostatnio był: 21 Paź 2017, 18:05
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 581

Re: Film

Postprzez Universal w 12 Paź 2017, 23:33

KOSHI napisał(a):Android, który podczas testów umiał spreparować ludzkie odruchy, mógł się ocalić.

Wywnioskowałem z filmu.
KOSHI napisał(a):Drugą kwestią było chęć posiadania przez ludzi zwierzęcia [...]

To wywnioskowałem z krótkiego opisu powieści, a bardziej mnie to uderzyło w 2049 (jest taka scenka).
KOSHI napisał(a):-genialna muzyka Vangelisa
-klimat noir pasujący jak ulał do klimatu tj. neony, monumentalne budynki, ciemność, brud i wieczny deszcz, wielkie korporacje
-jak na te lata robiąca wrażenie scenografia miast, w którym ludzka jednostka to trybik w wielkiej maszynie
-niespotykana tematyka
-scena w deszczu z Rutgerem Hauerem i sama końcówka

I jakkolwiek wszystkie te punkty doceniam, to nadal nie daje mi wrażenia "pełności", "geniuszu" itd.

Też byłem dzisiaj na nowym Blade Runnerze i... chyba podobał mi się bardziej niż ten z 1982. Wydał mi się "pełniejszy", a chociaż nie było scen które wybijałyby się na pierwszy plan, przed inne, to nie było też momentów które jednoznacznie by mnie... wku*wiały, no. Chociaż były elementy zbędne.
:

Na "rewolucję" przymknąłem oko, sam koncept buntu przeciw tłamszeniu androidów wydał mi się jak najbardziej racjonalny - chociaż przyznaję, że wykonanie zawiodło.

Stukasów nie widziałem, nie czułem, muzyka leciała sobie w tle i czułem wtórność względem jedynki, ale nie przeszkadzało mi to. Zdaje się zresztą, że muzykę trzeba było zrobić w dwa miesiące, bo poprzedni kompozytor rzucił to w piz*u właśnie dwa miesiące przed premierą.
Fakt, antagoniści nieco zbyt jednowymiarowi - głównie Luv, do Wallace'a nic nie mam. Może trochę za mało pociągnęli jego wątek, ale to co było w 2049 i to co było we wcześniejszym shorcie daje mi tyle, żebym nie potrzebował więcej.
A zakończenie było ok. Przewidywalne*, ale ok.
*:

w sensie, że K umiera a Deckard zalicza szczęśliwe zakończenie, a nie że akurat TO była córka Deckarda,
bo tego się nie spodziewałem


Z obydwiema odsłonami jestem na świeżo i osobiście 2017>1982. Może z czasem mi się zmieni.
Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie; myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie.

Ankieta dot. larpów w uniwersum Stalker. 1 klik - 1 bomba dla Korei
Awatar użytkownika
Universal
Monolit

Posty: 2553
Dołączenie: 21 Lip 2010, 17:54
Ostatnio był: Wczoraj, 21:46
Miejscowość: Poznań
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 1004

Re: Film

Postprzez Terminus w 13 Paź 2017, 06:55

Universal napisał(a):A zakończenie było ok.

Co do zakończenia:

:

Przez zakończenie mam na myśli ogólnie końcówkę filmu - od sceny "gwiezdnych wojen" czyli walki policyjnego radiowozu z eskortowcami imperium [które zapomniały że mają szpej i rakiety, którymi wcześniej rozwalały wszystko i wszystkich], poprzez scenę kopania się z wyskoku po ryjach u podnóża zapory jak w marnych filmach o superbohaterach [w końcu scenariusz pisał pan Green] a kończąc na kiczowatej scenie z Indiana Jones patrzącym na córkę...
Mogło się spokojnie skończyć na K/Joe leżącym na schodach przy muzyce Vangelisa.

W ogóle mi Ford zupełnie nie pasował w tym filmie. To jak grał to było cały czas puszczanie oka, że film nie jest na serio. Co nijak nie pasowało do reszty.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3907
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: Dzisiaj, 07:13
Kozaki: 1407

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości

cron