Jednostka, a opinia innych

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Postprzez Towarzysz Lenin w 15 Mar 2008, 14:56

No to teraz ja opiszę swoje doświadczenia od początku i co z nich wynikło.
No więc, jako że mieszkam na śląsku (tak, specjalnie z małej litery!), a jestem Polakiem z cząstką korzeni ukraińskich, doświadczałem masowej nietolerancji ze strony tzw. "hanysów". Powodem tego nie była tylko moja narodowość, lecz figura (obecnie mam prawie 15 lat, 175 cm wzrostu i ważę 95 kilo, wiem, dużo za dużo) i w sumie inteligencja. W przedszkolu już interesowałem się chemią, fizyką i biologią. Nienawidziłem za to sportu i nienawidzę do dziś, szczególnie piłki kopanej, tak więc jakże takie indywiduum ma prawo być zaakceptowane? W szkole było jeszcze gorzej. Jako że jestem synem nauczycielki, która to uczyła mnie w klasach 1-3, było przekonanie, że "Jasiek ma zawsze lepsze oceny". No i wiadomo, fałszywi "koledzy", dzięki którym były organizowane nagonki na mnie. Tak mniej więcej 40 na jednego. W gimnazjum doszły jeszcze poglądy polityczne (z artystycznego pseudonimu można się domyśleć jakie) no i, zdolności przywódcze. Dajmy na to był projekt z biologii, mieliśmy zrobić go w czwórkę. Lenistwo lało się strumieniami, bo lepiej było się bawić niż robić. Wkur* się, i zacząłem robić sam. Drugi kumpel jeszcze mi w tym co nieco pomógł, bo znalazł nieco informacji i sam zrobił kilka ostatnich slajdów. Ja zbiłem grupę na ścieżkę tej roboty, ale sam zrobiłem 26 z 32 slajdów, korzystając przy tym także z własnych wiadomości. Jeden "kolega", nie zrobił zupełnie nic. Drugi tyle, że robiliśmy u niego, a nie musiał nam poświęcać środków. Z trzecim zrobiliśmy. Ale jak się później okazało, ja "się rządzę"! No przepraszam, jeśli widać że grupa nie potrafi się zebrać, to trzeba jej lidera, obdarzonego autorytetem.

Jeszcze co do mojej indywidualności. Mam dość dziwne zainteresowania (militaria i komunizm), słucham dziwnej muzyki (słuchając Rammsteina możesz u mnie na następnym miejscu znaleźć Peję, a jeszcze na następnym - jugosłowiańskie pieśni patriotyczne, jednak najwięcej mam metalu). Ale i tak uważam, że jestem lepszy, bo moje piosenki nie składają się tylko i wyłącznie z " k u r w" i "dawania d u p y" (typu huta 99 i "Trzy słowa do ojca prowadzącego"). Jak to pan M.K. (prokuratura zabroniła podawać nazwiska), stwierdził, że takie są "przyszłościowe". Ja uważam że jest to oznaka chamstwa i zacofania. Do tego średnia w szkole nigdy nie jest mniejsza niż 4,75, na semestr miałem 4,85, a na koniec roku, 5,0. Co do ocen, to tylko w starej klasie, bo w nowej są wyższe oceny (ale to burżuje i ślązaki są!). No i gry komputerowe. Jestem jedyną osobą w szkole, która gra w Half-Life'a, Stalkera i ogólnie FPSy z górnej półki. Kilku z moich "kolegów" myślało że Orange Box to nowa konsola! Oczywiście 80% szkoły jako drugą religię wyznaje Tibię. O, właśnie, religia, wszyscy to pseudokatolicy, który to niby wierzący są, a po wyjściu z kościoła urządzają solówki. Ja pójdę na kościoła raz na trzy miesiące, to jest dobrze, ale staję się coraz większym ateistą, jak patrze na to nasze społeczeństwo. Jeszcze poczucie humoru. W sumie teraz ja jestem wyznacznikiem trendów w klasie i wszystkim się to podoba. Dlaczego ja? Bo umiem posługiwać się internetem. W starej klasie jest koleś, którego żarty podobaly się wszystkim. Oprócz mnie, bo ja uznawałem że są "le żenua". Na prawdę, stały na cholernie niskim poziomie. Jeszcze co, jestem antymodny. Wszystko czym się ludzie jarają, to jestem anty.

Mimo tego, potrafię się dogadać z większością osób. Mam dość specyficzne poczucie humoru, jestem otwarty, mimo samotniczego trybu życia. Ostatnio byłem w szpitalu, poznałem chłopaka który jest raperem. Innej muzyki oprócz Hip-Hopu nie słyszał niegdy w życiu. Ćpał, chodził po poprawczakach. I co? Świetnie się dogadaliśmy. Mam też jednego przyjaciela, który to niestety wyjechał do Bolesławca (pozdro Krychu!). Też, inne zainteresowania, poziom inteligencji i figura. Ale największe tajemnice życiowe mogę powierzyć tylko jemu. Ja po prostu muszę szukać ludzi po przejściach, bo kolega ze szpitala wiadomo, poprawczaki a i Krychu najszczęśliwszego dzieciństwa nie miał. Ja wychowałem się bez ojca. Wierzę, że ktoś kto doświadczył jakiegoś nieszczęścia szybciej mnie zrozumie.

Teraz zadać sobie pytanie, dlaczego gdy spotkałem się z takim niezrozumieniem nie zostałem emo? Jestem zbyt oryginalny na to. Mam swój własny styl i uważam się w tym za lepszego, niż taka pseudo-inteligencja (jak moi "koledzy" z klasy, którzy by każdy każdego potopił w łyżce wody, a reprezentują chamstwo i wieśniactwo), czy właśnie emo i inne idiotyzmy. Uważam, że człowiek się liczy, a nie jego wygląd, wiara, muzyka, gry czy narodowość (z wyjątkiem "hanysów"). Nikomu nie przypinam od razu etykietki, jak robi to 90% ludzi na świecie. Bo nawet sąsiad, mimo "hanystwa" jest fajnym gościem. Tylko że to oni najpierw przyklejają etykietkę mi.

Na koniec, wspominał ktoś o libido? Jedyna dziewczyna która mi się podobała okazała się szmatą, bo pomagała w poróżnianiu mnie z przyjacielem, co o mało się im nie udało. Uważam, że trzeba się trzymać od miłości w tym znaczeniu tego słowa jak najdalej. Osobiście nie planuję zakładania rodziny, lecz życie pustelnicze, ale wiem że to spada jak grom z jasnego nieba.

PS. O ja, ale przemówienie wyszło! Dawno się tak nie rozpisywałem :).
Ostatnio edytowany przez Towarzysz Lenin, 15 Mar 2008, 15:14, edytowano w sumie 1 raz

Towarzysz Lenin
Wygnany z Zony

Posty: 409
Dołączenie: 25 Sie 2007, 18:15
Ostatnio był: 08 Sty 2015, 23:41
Miejscowość: Pokój 771.
Kozaki: 0

Reklamy Google

Postprzez Grzybson w 15 Mar 2008, 15:14

masz 15 lat zycie przed tobą xP
zobaczysz skok gimnazjum-liceum to ci sie poprzestawia w głowie o 180* (jak kto woli ;)) wiec nie pekaj
i pamietaj sport to zdrowie ;)
Ostatnio edytowany przez Grzybson, 15 Mar 2008, 17:35, edytowano w sumie 1 raz
Grzybson
Stalker

Posty: 167
Dołączenie: 09 Mar 2008, 15:31
Ostatnio był: 09 Mar 2016, 17:35
Kozaki: 0

Postprzez donciu w 15 Mar 2008, 17:27

Grzybson - wzrot o 180 stopni , nie 360 bo wtedy stoi się w tym samym miejscu :P

Hm , ja też jestem swoistym inwiduum , z której strony byś nie patrzał. Zagorzały abstynent
(w życiu nie byłem pijany , w życiu nie miałem papierosa w ustach , no raz tylko się uchachałem marysią bo kolesie w namiocie robili "hash komorę" i chciałem sprawdzić jak to jest - nie polecam naprawde bo się ma płytki humor przez 30min. a potem 9 godzin zwały). Kiedyś komunista (właśnie w czasach gimnazjum) , teraz przejrzałem na oczy , i według mnie komuna to ustrój najgorszy z najgorszych , ale mimo tego fascynuje mnie ten radziecki monumentalizm co widać m.in po moim avku. Anty-imprezowicz ze mnie straszny , nawet nie zamierzam iść na swoją studniówkę , nie wspominając o 18-stkach czy innych duperalach. Czemu ? Bo ludzie w Polsce robią z imprez libacje. Są poprostu tak nudne , że gdyby wszyscy się nie naje*ali (upiciem tego nazwać nawet nie można) to by poumierali z nudów. Zresztą nie lubię zbiorowisk ludzi , i tego jak ludzie zachowują się na "imprezach" (dużo osób sstraciło w moich oczach po np. klasowych ogniskach na które szedłem z ciekawości - zwłaszcza dziewczyny szalały i gdy na co dzień wydawały się pilnymi uczennicami to w piątek zmieniały się nie do poznania... czysty bezrefleksyjny hedonizm). Sportów też nie znoszę , chyba że pływanie i rowerek , dlatego zawsze byłem szykanowany przez rówieśników czy to w LO czy w gimnazjum na W-F'ach. Teraz jestem zwolniony i problemu nie ma :P A co najlepsze , ludzie gdy mnie pierwszy raz spotykają , mówią mi że wygląda na imprezowicza i kogoś kto "nie wylewa za kołnierz" , bo z wyglądem u mnie nie jest tak tragicznie , ludzie mają gorzej :P
Awatar użytkownika
donciu
Tropiciel

Posty: 203
Dołączenie: 22 Lip 2007, 13:21
Ostatnio był: 03 Lut 2013, 13:10
Miejscowość: Świebodzice / ?????????
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 2

Postprzez Quinn w 15 Mar 2008, 17:54

donciu, tośmy z jednej krwii. Ja też zagożałym komunistą jestem, ale jedynie w kontekście symboliki, właśnie monumentalizmu, propagandy, bo system chu****... Imprez, czyli innymi słowy libacji też unikam, bo żal mi ludzi, których jedynie dopalacze są w stanie usatysfakcjonować i dać chwilę szczęścia.

Pielęgnuję natomiast baus, czyli pozytywne imprezy, na których wszyscy są naturalni, i świetnie się razem czują.

Abstynet też jestem, bo generalnie alkohol raczej mnie nie cieszy, poza nielicznymi okazjami, paliłem raz, ale nie polecam próbować tego co paliłem. ^^

Aczkolwiek wbrew temu jestem cholernie towarzyską osobą. :)
Awatar użytkownika
Quinn
Ekspert

Posty: 712
Dołączenie: 14 Cze 2007, 13:37
Ostatnio był: 19 Paź 2025, 21:46
Miejscowość: Seattle, budynek z elektryczną owcą na dachu...
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: --
Kozaki: 4

Postprzez Microtus w 15 Mar 2008, 18:07

Wasze odczucia do alkoholu rozumiem bo widziałem nieraz jak się młodzież teraz lubi bawić :)
Myślę jednak, że się wam zmieni pogląd za jakiś czas :)
Picie nie musi oznaczać od razu uchlania choć i to nieraz mi się zdarza ;)

Jeśli zaś chodzi o picie i uznanie przez innych to często jest tak, że pijących uważa się za fajnych. Ja tak nie uważam, często Ci fajni się staczają potem i akceptacja szybko znika.
Trza znać umiar i mieć poukładane w głowie jak się chce pić.

Ja etap inności przechodziłem w podstawówce i nie wspominam jej dobrze ciężko jest tym co się czymś wyróżniają. Ja grałem w teatrze amatorskim i sporo występowaliśmy w różnych miejscach na konkursach, w domach dziecka, poprawczakach. Miałem w tym teatrze fajnych znajomych jednak przez moją klasę byłem uważany za frajera bo teatr był prowadzony przez katechetę (bardzo fajnego gościa swoją drogą). Cóż dzieci są okrutne :)
Przeżyłem i dało mi to pewną naukę.
War. War never changes...
Bury
zapraszam do lektury :)
Awatar użytkownika
Microtus
Legenda

Posty: 1028
Dołączenie: 18 Cze 2007, 14:31
Ostatnio był: 19 Sty 2019, 22:54
Miejscowość: łorsoł
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 106

Postprzez Infernal w 15 Mar 2008, 18:17

15 lat.Ja tam ze swojego doświadczenia to już powinienem siedzieć w emo corner z emo cloud na głową ;) Do przedszkola nie chodziłem, rodzice nie napierali. Ale co do zerówki to wiem jak to widać "mój tata lepszy, a twój gorszy" :P Czyta głupota, ale to po prostu to co nam pozostało po zwierzętach (w końcu też należymy do grupy ssaków i jesteśmy stworzeniami jak każde inne, tylko ze udoskonalone w paru rzeczach). Podstawówka to był dla mnie koszmar przez 6 lat życia. Byłem po prostu kozłem ofiarnym, jak klasa coś odpieprzyła to było na mnie, nabijali się ze mnie, nawet bili (często oddawałem tą przysługę). Jakoś to znosiłem. Nigdy nie zlewałem się z innymi. Przez to wszystko byłem odtrącony i niezbyt towarzyski. Na podwórko nie wychodziłem, wolałem przebywać sam ze sobą ze względu na ogólną głupotę otoczenia. Po podstawówce jeszcze zostały mi kompleksy do dziś, dziwne że mnie do psychologa nie zapisano. Po skończeniu tego obozu pracy nastał ten czas gimnazjum. Miałem do wyboru: szkołą w mieście (wszyscy w podstawówki tam poleźli ), lub szkołę gminną (wszystkie okoliczne wsie, kilka osób ze starej szkoły, które ledwie znałem ). Zgadnijcie co wybrałem. Szybko udało mi się przystosować. Gdy próbowali zrobić ze mnie kozła, z doświadczenia, nie dałem się. Zostałem zaakceptowany, klasę mam w porządku, ogólnie nie ma sporów, parę takich wyrzutków się znajdzie. Te wszystkie "wsioki", jak to zwykli nazwać "wielcy miastowi" ( moja mieścina to małe miasteczko niedaleko ruskich) okazali sie normalniejsi. Jak słyszę co się dzieje w tamtym gim. to po prostu żal dupę ściska. Chaos totalny. Tutaj od pierwszej klasy przekręcałem słowa nauczycieli tak żeby klasę złapać w śmiech. Gdy ktoś się mnie czepiał zazwyczaj tak go jechałem, że po prostu grypsy się kończyły i się poddawał. Ogólnie do bijatyk nie dochodzi, bo trzymam sie z dala od tego towarzystwa. Alkoholu nie tknąłem, papierosa nigdy nawet nie miałem w ustach. Dla mnie to po prostu zbędne afrodyzjaki żeby być "kul" i "trendi". Przestałem już być takim samotnikiem, ogólnie udzielam się towarzysko (mimo iż dziewczyny jeszcze nie miałem ). Chodzę na dyskoteki i takie tam, ale takich rzeczy jak osiemnastka, lub coś w tym stylu nie zamierzam robić, gdyż jak to zostało wspomniane, robi się z tego libacja i bez nawalenia się w kłodę to jest nuda kompletna. Ogólnie nie mam problemu z nawiązaniem znajomości z rówieśnikami, starszymi czy młodszymi. Unikam jedynie tych ludzi przy których muszę wysilać mózgownicę, aby coś powiedzieć/napisać. Znajomości zawieram w mieście jak i w internecie. Niestety te internetowe szybko sie kończą ze względu na padnięcie forum, albo coś w tym stylu. Co innego religia. Wszyscy uważają sie za wielkich katolików, a ja nie uznaję tych wszystkich bezsensownych religii przez co czasami się mnie unika (lol) Niestety ostatnio los coraz bardziej mi dokopuje, cios za ciosem. Normalne emo przestałoby być emo i już by się powiesiło ;) Staram sie przez to wytrwać, bo może los się w końcu odwdzięczy, ale jednak niektórzy i tak mają gorzej.
Ratuj dżender - dzieci precz ze szkół!
Infernal
Łowca

Posty: 508
Dołączenie: 02 Paź 2007, 17:29
Ostatnio był: 08 Sty 2015, 01:40
Kozaki: 3

Postprzez RogueTrooper w 15 Mar 2008, 19:06

Sory chłopaki, że muszę to napisać ale z tego co napisali tu co po niektórzy wychodzicie na bandę przedwcześnie dorastających frustratów. Jesteście w gimnazjum a poglądy macie jakbyście chcieli za wszelką cenę pokazać, że górujecie na reszta szlamu Waszą wyższością ideałów i dojrzałością. Wychodzi tutaj jeszcze bardziej z Was wasza dziecinność. Ogólnie jak się dorasta można iść w 2 kierunkach - albo jeszcze bardziej świrujesz albo chcesz być na maxa dojrzały. Potem takie cechy już sie ustatkowują i mamy gotowy dorosły charakter. Z tego co widzę tutaj panuje kult tego 2 kierunku. Większość jest odludkami (z własnego widzimisie albo z powodu odrzucenia). Macie wstręt do alkoholu i innych używek. Ja tam lubię starosłowiański sposób imprezowania chociaż czasem dostaje dziwne opinie o sobie w klasie na temat mojego spożywania spirytusu czy win po ok. 5 PLN. Rozśmieszyła mnie opinia Doncia na temat Haszu - powiem tak, bania po bace/haszu zależy od osobowości. Znam gościa który po 1 buchu chwytał taką zwałe, że już po prostu był zerem. Sam zwały po jaraniu nie miałem ani razu, zawsze mam lajtowy humorek nie zależnie czy jest to lekcja historii w szkole czy jakaś domówka. Imprezy, przypały itp. są symbolem dorastania, młodości i reszty tych zaje*istych rzeczy. Filozofowanie bym sobie na waszym miejscu zostawił na emeryturę.
Sam o osobie mogę chyba powiedzieć, że jestem dość podobny do Grzybsona. Tylko mniej wrażliwy, myślący i chyba bardziej chamski. Identycznie mam za to z dogadywaniem na lekcji i grafitti. Tylko ja bardziej specjalizuje się w tagach - bo zwykłe wrzuty często są już uznawane za sztukę wyższą i co za tym idzie z otoczką całego tego filozoficznego pieprzenia a tag zawsze kogoś będzie wku*wiał i zawsze będzie wandalizmem. Tyle.


PS
Jak kogoś uraziłem to sory ale sam czytając niektóre tutejsze posty wychodzę na płytkiego gościa z marginesu.
Image
Awatar użytkownika
RogueTrooper
Tropiciel

Posty: 280
Dołączenie: 08 Cze 2007, 17:00
Ostatnio był: 18 Gru 2013, 22:44
Miejscowość: Czarnobylska Elektrownia
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 3

Postprzez donciu w 15 Mar 2008, 19:29

Po pierwsze , to pisałem że najarałem się marysią a nie hashem , "Hash komora" to inaczej pomieszczenie w którym jest najarane i można się zbakać przez samo powietrze (a raczej dym) bez zaciągania się.

Odludkami ? Ja prowadzę normalne życie towarzyskie , a to że mnie nie widać na impreazach itp. oznacza że nie mam znajomych itp. ?

Nie potępiam Cię że pijesz itp. bo każdy jest kowalem swojego losu i sam wiesz co jest dla ciebie najlepsze.

BTW: Dogadywanie na lekcjach , przypały - co myślisz że tylko osoby które imprezują i chleją tak robią ? Ojj zdzwiłbyś się jakbyś mnie zobaczył w akcji ;]
Awatar użytkownika
donciu
Tropiciel

Posty: 203
Dołączenie: 22 Lip 2007, 13:21
Ostatnio był: 03 Lut 2013, 13:10
Miejscowość: Świebodzice / ?????????
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 2

Postprzez Keldorn WistBlade w 15 Mar 2008, 19:30

Mam 25 lat, jestem po studiach, nie założyłem jeszcze rodziny choć mam taki zamiar ale nie zgodzę się z RogueTrooper bo bycie pro i wtapianie się w towarzystwo zapodając podobnymi farmazonami co inni nie uważam za bucie super, w pewnym wieku zauważyłem że to co robie wcale nie jest fajne a tylko robi ze mnie idiotę mam tu na myśli libację, co weekendowe imprezki, dragi i inne (oczywiście nie brałem ani nie paliłem bo nie uważałem tego za potrzebne, nakłaniali mnie na to nawet moi "koledzy" z klasy) po 16 roku życia stwierdziłem że się staczam i już wtedy zacząłem myśleć jak dorosły i do teraz mi zostało. Posiadając wiedzę z zakresu młodzieńczej głupoty i obecnego wieku jestem w stanie zrozumieć dużo przez właśnie odseparowanie się od debilizmu we wczesnym wieku. Obserwowałem ze swojej bezpiecznej zony co się dzieje. Nie mówię tez że z domu nie wychodziłem bo wychodziłem i wychodzę często z przyjaciółmi ale nie były to zabawy podobne do tych co teraz można spotkać. Możesz mnie nazwać konserwatystą albo człowiekiem nie umiejącym się porządnie zabawić ale patrząc co robią ze sobą dzieciaki w około napawa mnie to odrazą i zniechęceniem. Wcześnie dojrzałem i wcześnie przejrzałem na oczy i jestem dumny z tego bo Ci których znałem w ten okres dopiero weszli a niektórzy nawet nie mają zamiaru z tych młodzieńczych poglądów rezygnować.

Co do polityki się nie wypowiadam bo po prostu szkoda słów, widać trzeba wymienić kadrę na młodszą z pomysłami i energią do działania.
Ostatnio edytowany przez Keldorn WistBlade, 15 Mar 2008, 20:52, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
Keldorn WistBlade
Tropiciel

Posty: 257
Dołączenie: 28 Wrz 2007, 10:44
Ostatnio był: 14 Cze 2023, 12:36
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper SGI
Kozaki: 9

Postprzez SaS TrooP w 15 Mar 2008, 19:38

Uważasz więc, że np tow. Ilriicz nie naśmiewa się z tych debili, tylko sięga do nich?

No to z tobą nie najlepiej...

Ja też miałem takich kumpli, co tibia. Zwłaszcza u mojej babci, gdzie na 100 ludzi uczy się 10-15, a wyższe będzie miało ze 3-4. Kiedyś przyszedłem do kawiarenki i odczytałem fajny poemat, jakoś to brzmiało:
Przesłanie do wszystkich nałogowych Tibijczyków: Wy ku*wy je*anie, cioty ruchane i ch*je zasrane...

Itd. Nienawidzę tibijczyków, raz chyba mogłem się wyżyć. Gdy skończyłem po ok. 2 minutach oni się spytali:
Niezły wierszyk ku*wa, zajebajne słownictwo, no ale o kim to to jest dokładnie?


Jakoś wierzę, że tow. Lenin właśnie o takich ludziach mówi. Dlatego też wywyższanie się wskazane. Ja teraz się nie mogę rozpisywać, bo mam a chwilę egzamin to klanu w Armed Assault, ale kiedyś opiszę swoje przeżycie i u mnie jest niewiele lepiej (no, ale ja kestem chudy, nawet bardzo).

Lenin, tak BTW aż dziwię się, że cię lubię, bo mi z opisu kumpla przypominasz. Arek się zowie i waży ciut więcej, a kujon z niego jak... Nieważne. Ja tam mam pasek od 7 lat, bo mam 14, co wychodzi że co roku. Ale NIGDY nie kułem. W ogóle niewiele się uczyłem. A mógłbym mieć jeszcze lepiej, bo jestem z natury leniwy. Teraz w środę piszę etap ogólnopolski z olimpiady z historii, więc to chyba o czymś świadczy. W każdym razie mr Arkadiusz B. to kujon i mimo, że go nawet lubię, to mnie tacy ludzie tzn lizusy i mendy gorsze niż Paździoch wkurzają. I tyle.

Nie wiem, co ostatni akapit wniósł do dyskusji, ale przynajmniej się wyżyłem.
SaS TrooP
Ekspert

Posty: 862
Dołączenie: 22 Gru 2007, 21:43
Ostatnio był: 07 Cze 2019, 01:47
Miejscowość: Wodzisław, Silesia
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 14

Postprzez Keldorn WistBlade w 15 Mar 2008, 20:57

SaS TrooP kierujesz swój post do mnie czy do kogoś innego ?? bo nie wiem jak mam to rozumieć.



Uważasz więc, że np tow. Ilriicz nie naśmiewa się z tych debili, tylko sięga do nich?
Awatar użytkownika
Keldorn WistBlade
Tropiciel

Posty: 257
Dołączenie: 28 Wrz 2007, 10:44
Ostatnio był: 14 Cze 2023, 12:36
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper SGI
Kozaki: 9

Postprzez donciu w 15 Mar 2008, 21:00

SaS TrooP napisał(a):Uważasz więc, że np tow. Ilriicz nie naśmiewa się z tych debili, tylko sięga do nich?



No właśnie , wytłumacz ocb. I kto to są Ci debile , o których mówisz ??
Awatar użytkownika
donciu
Tropiciel

Posty: 203
Dołączenie: 22 Lip 2007, 13:21
Ostatnio był: 03 Lut 2013, 13:10
Miejscowość: Świebodzice / ?????????
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 2

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości