Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez Domianos w 12 Wrz 2013, 20:04

Kod: Zaznacz wszystko
Co mnie wpienia aktualnie:

1. Sytuacja w - podobno tolerancyjnym, dobrym liceum ogólnokształcącym - dwóch moich kolegów, osoby pełnoletnie, chce wypisać się z lekcji religii. Dyrektorka ochoczo protestuje - żąda zgody rodziców.

2. moja szkoła, do tej pory słynąca ze swej apolityczności, tolerancyjności (oddziały integracyjne dla niepełnosprawnych i osób z problemami psychicznymi) nigdy nie organizowała wycieczek - ponieważ mogłyby one sprawić przykrość niepełnosprawnym, nie mogącym brać w nich udziału. Ale w tym roku UDAŁO SIĘ! Zorganizowano wycieczkę!
... trzydniową pielgrzymkę do Częstochowy, w której główną atrakcją ma być...
klęczenie i modlitwy przez cały jeden dzień owej "wycieczki". A na dodatek każdy dostanie obrazek z Maryjką :E

3. Gdzie jest granica między świeckim państwem, a katolicką dominacją? Bo to, co u mnie w szkole dzieje się teraz, graniczy z cyrkiem.


1. Żeby to tylko takie były problemy* w mojej szkole :) Ale akurat sprawa religii jest bardzo fajnie rozwiązana. Masz do wyboru religię i etykę. Możesz chodzić na wszystko, na nic lub na jedną z opcji. Na dodatek uczeń może o tym zadecydować. Uważam to za dobre rozwiązanie, bo na lekcjach religii tudzież etyki nie ma osób, które rozwalają zajęcia.
*Asfaltowe boisko budowane krótko po wojnie(jedna z pierwszych w powojennym Szczecinie) i najlepszy jest brak orlika, które chciała wybudować UE. Okazało się, że zabrakło dwóch metrów długości działki! :mad: Ze szkoły jestem bardzo zadowolony, ale boisko i hala pozostawiają wiele do życzenia.
2. Jestem prawie pewien, że ta wycieczka nie jest obowiązkowa i nie ma problemu.
3. No cóż... To jest temat na głębszą dyskusję, ale jako osobiście mówiąc wolę takie państwo niż laicką Francję, gdzie wszelkie wartości moralne i etyczne cywilizacji łacińskiej zostały wepchnięte w cztery litery. Osobiście w Polsce nie widzę katolickiej dominacji. W oczy raczej rzuca mi się nagonka na kościół...(nie, nie jestem korwinistą lub "pisiorem". Bardzo mi daleko do tych ugrupowań politycznych)
Awatar użytkownika
Domianos
Łowca

Posty: 407
Dołączenie: 23 Lis 2009, 22:32
Ostatnio był: 25 Wrz 2024, 18:16
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 28

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez Gro3a w 12 Wrz 2013, 20:22

Ja nie miałem w zawodówce problemów z wypisaniem się z lekcji religii. Matka podpisała moje oświadczenie i nie musiałem pisać dlaczego rezygnuje z tej "lekcji", chociaż moja ówczesna wychowawczyni pytała się mnie, czemu to robię. Otóż odpowiedziałem jej, że jestem niewierzący i nie chcę by na siłę wpajano mi coś, czego "istnienia nie doświadczyłem" ;) Po prostu nie mam potrzeby, by w coś wierzyć. Gdy ksiądz się o tym dowiedział (a byłem z jego parafii :E ) to zapytał mnie czemu nie chodzę do kościoła i dlaczego odwracam się od Boga :E Kilka dni później dowiedziałem się od kolegi (wierzącego i praktykującego), że tamten ksiądz przygarnął na kazaniu coś o "jednej osobie z parafii, która odwróciła się od Boga". Tak, mówił o mnie ;)

Co do Tematu, by nie robić offtopu.
Dziś wpieniło mnie to, że ciężarówka z węglem przyjechała chwilę zanim wszedłem pod prysznic :facepalm: Musiałem się ubrać i iść pilnować kotła, a palacz poszedł podpisać papierek. Długo to nie trwało, lecz wkurzył mnie sam fakt, że musiałem z powrotem ubrać się w brudne ciuchy i iść po krętych schodach na piętro, gdzie panowały przewiewy. Zawsze przyjeżdżali dobrą godzinę wcześniej, ale niestety tego dnia, gdy byłem czarny jak murzyn od sadzy, musiał przyjechać później :/
Nie ma miłości, jest tylko żądza. Nie do człowieka, a do pieniądza.

Dziękuję Ci Boże, za te wspaniałe dni, bez których nie mógłbym teraz żyć. Dziękuje Ci za te wspaniałe chwile, bo w swym życiu nie miałem ich aż tyle. Za wszystkie spędzone w samotności i za te szczęśliwe, pełne miłości...
Awatar użytkownika
Gro3a
Technik

Posty: 718
Dołączenie: 05 Maj 2012, 22:26
Ostatnio był: 10 Mar 2026, 20:52
Miejscowość: Lubawa - warmińsko-mazurski Sosnowiec
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sawn-off Double-barrel
Kozaki: 294

Re: Co was w...pienia

Postprzez Tajemniczy w 12 Wrz 2013, 20:35

Universal napisał(a):Wpienia mnie program "Równościowe przedszkole". Krew się we mnie gotuje, kiedy słyszę, że biedne dzieciaki uciekają i płaczą, bo jakieś ku*wy, wymyśliły sobie, że chłopców można ubrać w sukienki i pantofelki na obcasie, a dziewczynki można przebierać za chłopców.
Gdzie to? Pojadę z widłami i benzyną.

Ja też się przyłącze dawać namiary. Jak na fana Rambo przystało zrobię rozpierduchę :realcaleb: . A na serio to takie coś taki "więlki postęp" odbije się rykoszetem za lat -naście, ta głupia moda łykania wszystkiego co "ze zachodu" jak pelikan rybę. Ja swojego dziecka nigdy bym nie posłał do takiej szkoły - wolałbym żeby było głąbem niż wykształconym ale ze zwichniętą psychiką.
@vandr
Szkoda kul na takich zjebów genetycznych
Ostatnio edytowany przez Tajemniczy, 12 Wrz 2013, 20:40, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
Tajemniczy
Monolit

Posty: 2188
Dołączenie: 13 Sie 2010, 20:48
Ostatnio był: 14 Cze 2021, 19:41
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 517

Re: Co was w...pienia

Postprzez vandr w 12 Wrz 2013, 20:38

Osobiście bardzo ciepło wspominam lekcje religii, które miałem w technikum. Powiem więcej- wspominam je jako jedne z najlepszych i najśmieszniejsze z zajęć. Miałem naprawdę fajnego księżula, którego naprawdę lubię, a że nasza klasa składała się z 24 chłopa, nie było niemal żadnych tematów tabu. Rozmawialiśmy dosłownie o wszystkim: o alkoholu, dziewczynach(cytując księdza Janka, który "zgasił" znajomego chwalącego się o swoich rzekomych podbojach seksualnych:"A tyś niby zakutasił? To co pierdoły tutaj kolegom wciskasz, idze chłopie), silnikach w samochodzie, polityce, narkotykach itp. Nie był to oczywiście przedstawiciel wykolejonego duchownego, lecz jednego z tych, którzy podchodzą do innych ze zrozumieniem i bez wciskania tekstów o zabłąkanych owieczkach w czarnych borach wątpliwości i zagubienia itp.

Wpienia mnie program "Równościowe przedszkole".


Na chorobę mózgu recepta dobra tylko jedna- strzał w łeb z metra z wiekowego obrzyna.
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
vandr
Modder

Posty: 3878
Dołączenie: 21 Lut 2011, 14:18
Ostatnio był: 19 Kwi 2026, 13:07
Kozaki: 1749

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wunderwaffe w 12 Wrz 2013, 20:44

Ja przez parę pierwszych miesięcy poprzedniego roku szkolnego miałem lekcje religii z naprawdę fajnym księdzem. Robił "skrzynki pytań" - anonimowo można było go zapytać o praktycznie wszystko, od pożyczenia 20 groszy do najpoważniejszych spraw ludzkiego życia. Niestety, biskup postanowił go przenieść do małej parafii w województwie lubelskim i katechezy już nie są takie same. Co prawda nadal jest przyjemnie, ale księdza naprawdę bardzo brakuje. :/
Image
Awatar użytkownika
Wunderwaffe
Łowca

Posty: 480
Dołączenie: 06 Mar 2012, 20:43
Ostatnio był: 04 Lis 2018, 20:43
Miejscowość: Siedlce
Frakcja: Monolit
Ulubiona broń: F1 Grenade
Kozaki: 187

Re: Co was w...pienia

Postprzez AlexStalker w 12 Wrz 2013, 20:48

Universal napisał(a):Wpienia mnie program "Równościowe przedszkole". Krew się we mnie gotuje, kiedy słyszę, że biedne dzieciaki uciekają i płaczą, bo jakieś ku*wy, wymyśliły sobie, że chłopców można ubrać w sukienki i pantofelki na obcasie, a dziewczynki można przebierać za chłopców.


Co za bzdury w ogóle - nikt nikomu nie każe dzieci ubierać w peruki, czy udawać kogoś odmiennej płci... Zanim coś skrytykujecie, najpierw zgłębcie temat. Chodzę do szkoły pedagogicznej i z rzeczami tego typu z przymusu jestem na bieżąco. Nie popieram tego projektu, ale uważam że internetowa krytyka po tym jak ktoś nagle stwierdził że chcą tworzyć bezpłciowe dzieci jest po prostu durna.
Projekt miał mieć na celu zatarcie różnic między dziećmi różnych płci, owszem, ale nie wizualnie czy fizycznie, ale pod kątem choćby tego, aby mogły bawić się czym chcą i zachowywać się jak chcą, czyt. jeśli dziewczynka chce biegać z chłopcami po podwórku i taplać się w błocie tak jak oni, niech tak robi, a jak chłopaczek woli bawić się w sklep niż budować roboty z klocków, to niech to robi. Chodziło tylko o to, żeby od małego SAMEMU budować swoją osobę i nie poddawać się stereotypom - że dziewczyna, to ma się bawić lalkami i w udawany dom, a chłopaczek - tylko samochody i inne "męskie" zajęcia. Miało to między innymi zapobiegać tworzeniu się stereotypów jak "kobieta do kuchni", czy (według mnie równie uwłaczające) "to facet ma harować".
To, że jakieś durne feministki postanowiły ten program zaadaptować do swoich chorych gender eksperymentów, a Internet dopisał ich pomysły do oficjalnych pomysłów, nie jest powodem do krytykowania idei samej w sobie.
Chyba nic się, do licha, waszym synom nie stanie, jak z własnej woli pobawią się lalkami. A fakt preferowania w dzieciństwie (nie mając jeszcze świadomości płciowej) zabaw i cech charakterystycznych dla odmiennej płci nie robi z dziecka przyszłego homoseksualisty.
Chciałam być strażakiem, nie lubiłam sukienek i nie miałam nic przeciwko "męskim" zabawom, a jakoś jestem osobą heteroseksualną...


Krócej: wpienia mnie krytykowanie bez głębszego zapoznania się z tematem.
Эх, предатель, ты не страшен.
Да ты мой любимый враг!


- KYPCK, Предатель
Awatar użytkownika
AlexStalker
Stalker

Posty: 147
Dołączenie: 08 Maj 2011, 13:25
Ostatnio była: 09 Lut 2016, 21:53
Miejscowość: Szczecin // Chabarowsk
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Obokan
Kozaki: 82

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 12 Wrz 2013, 20:52

Przepraszam, ale dlaczego te różnice pomiędzy płciami mają być zacierane?
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez AlexStalker w 12 Wrz 2013, 20:58

Bo może niektórzy mają już dość stereotypowego spoglądania na sprawy płci? Wysyłania bab do kuchni, a facetów do roboty?
Эх, предатель, ты не страшен.
Да ты мой любимый враг!


- KYPCK, Предатель

Za ten post AlexStalker otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive anarchistt89.
Awatar użytkownika
AlexStalker
Stalker

Posty: 147
Dołączenie: 08 Maj 2011, 13:25
Ostatnio była: 09 Lut 2016, 21:53
Miejscowość: Szczecin // Chabarowsk
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Obokan
Kozaki: 82

Re: Co was w...pienia

Postprzez Terminus w 12 Wrz 2013, 21:03

Rewolucja w mentalności społecznej, której wynikiem jest odrzucenie w USA czy na zachodzie Europy tradycyjnych ról społecznych np. niemieckiego "kinder küche kirche" obyła się bez takich "integracyjnych" pomysłów w przedszkolach.
W dzisiejszych czasach kobiety (i mężczyźni) decydują o swoich rolach życiowych, ścieżkach rozwoju zawodowego - jakoś sobie radzą z tym, mimo że nie bawili się zabawkami płci przeciwnej w dzieciństwie.

Swoją drogą, przypomniały mi się te narzekania, że mężczyźni są niemęscy a kobiety mało kobiece. Ale cóż, skoro do tego dążymy...
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Co was w...pienia

Postprzez Domianos w 12 Wrz 2013, 21:20

A tam zabawki płci przeciwnej! Pamiętam jak kiedyś mieszkałem na oś. Słonecznym i jak któraś dziewczyna chciała (a było takich kilka) pójść na dzikie wysypisko porzucać w bezdomnych kamykami*(małymi), a następnie przed nimi uciekać, to nie było z tym najmniejszego problemu. W naszej społeczności było kilka takich pań, które nie miały z tych powodów żadnych problemów.

Co do płci przeciwnej nikt nie mówi o wrzucaniu kobiet do kuchni, a facetów do roboty. Czasy się zmieniają, ale powinniśmy pamiętać, że są pewne różnice między nami.

*gówniarze byliśmy
Awatar użytkownika
Domianos
Łowca

Posty: 407
Dołączenie: 23 Lis 2009, 22:32
Ostatnio był: 25 Wrz 2024, 18:16
Miejscowość: Szczecin
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 28

Re: Co was w...pienia

Postprzez kapucha w 13 Wrz 2013, 08:05

AlexStalker napisał(a):Bo może niektórzy mają już dość stereotypowego spoglądania na sprawy płci? Wysyłania bab do kuchni, a facetów do roboty?


Ale taki system sprawdza się od tysięcy lat i jakoś nie wymyślono niczego lepszego. W prawie każdej społeczności kobieta opiekowała się dziećmi i zajmowała domem, a facet polował/pracował/wojował. Zmieniło się tylko to, że teraz kobiety są równe mężczyznom. Nadal większość woli "swoje" zadania, do których po prostu bardziej się nadaje. Spotyka się kobiety lubiące grzebać się w popsutym samochodzie, tak samo mężczyzn lubiących sprzątać, ale jakoś takie sytuacje stanowią mniejszość.

Płcie są równe, ale nie zapominajmy że są też różne.
kapucha
Łowca

Posty: 400
Dołączenie: 09 Kwi 2011, 13:53
Ostatnio był: 01 Lut 2015, 22:11
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: F1 Grenade
Kozaki: 94

Re: Co was w...pienia

Postprzez AlexStalker w 13 Wrz 2013, 08:16

Ale taki system sprawdza się od tysięcy lat i jakoś nie wymyślono niczego lepszego.


Rozumiem, że byłbyś zadowolony, jakby twoja kobieta poszła harować na budowie, a ty miałbyś całe dnie przesiadywać w domu z dziećmi, gotować, sprzątać i zmywać?
Эх, предатель, ты не страшен.
Да ты мой любимый враг!


- KYPCK, Предатель
Awatar użytkownika
AlexStalker
Stalker

Posty: 147
Dołączenie: 08 Maj 2011, 13:25
Ostatnio była: 09 Lut 2016, 21:53
Miejscowość: Szczecin // Chabarowsk
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Obokan
Kozaki: 82

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości