Nooo... to zależy jaki klimat preferujecie

. Opuszczone fabryki i gospodarstwa oddadzą klimat stalkera, gęste lasy na lekko podmokłym terenie klimat walk w Wietnamie, dzika plaża nad jakimś nieodwiedzanym jeziorkiem - desant w Normandii (no, może przesadziłem, trudno to oddać w 5-6 osób i z jednym pontonem "barką desantową"

).
A na serio to jak mieszkasz w mieście popytaj się znajomych czy w okolicznych wsiach są jakieś opuszczone gospodarstwa. Takie opuszczone chałupy łatwiej spotkać w małych wioskach niż w mieście. Jest ich sporo w całym kraju, u mnie na mazurach, to praktycznie od jednej do drugiej to tylko po kilkadziesiąt min rowerem

. Tylko zanim zaczniecie zabawę to zbadajcie czy nie żyją tam jakieś żule, ani czy nic wam się z sufitu na łeb nie urwie.