Jeśli idzie o kobiece postacie w grach, jestem za (cóż, jak ja mogłem dopiero teraz znaleźć ten wątek?:P), ale zawsze jest jakieś ale...
Według mnie, jak kobieta ma wyglądać jak chodzący Żywiołak Silikonu, to ja podziękuję (vide Miranda z ME2 - podczas biegu wybiłaby sobie zęby, cholera...), dlatego nigdy nie znosiłem serii Tomb Raider... aLe co do niej - hej, nowa Lar(w)a wygląda całkiem ciekawie, no nie?
http://browse.deviantart.com/?q=tomb%20 ... 4#/d4crnhaŻadnego silikonowego heroizmu...
Wracając do tematu - chyba nie mam ulubionej postaci damskiej z gry, jak sobie ewentualnie przypomnę, to dopiszę:P A, wiem. Moja Amelia z ME2:P Nawet udało mi się stworzyć wyglądającą w miarę kobietę...

O, przypomniało mi się - Merill z Dragon Age 2 była bardzo sympatyczna - odchodziła od kanonu typowej bohaterki gry (cycate coś) i miała specyficzny charakter, który wywoływał u mnie uśmiech na twarzy niejeden raz:P