Kriss, a ja wierzyłem, że nie mam rodzeństwa...
W każdym razie, co do ludzi, to wielu z nich to zwyczajne chamy i szmaciarze - vide ci, których ty spotkałaś, albo tacy, z jakimi ja się użeram - przyjedzie ci idiota, znaczy 'człowiek z nizin intelektualnych' o 2.00 i się kłóci, że mam go wpuścić, bo on zamawiał nocleg i nie ma gdzie iść spać. Nie obchodzi go, że mogę wylecieć za to z roboty, a on obudzi mi pół schroniska... Na szczęście ja mogę komuś takiemu dyplomatycznie powiedzieć "spi3r***", jeśli nie jest uczniem, czy belfrem... Ale tobie Kriss współczuję - tym bardziej dupowatego portiera, który jest chyba tylko dla ozdoby...
