przez jalkavaki w 08 Lut 2012, 19:32
Da radę to przejść na jednym życiu. Jest wtedy bardzo ciężko, to fakt. Zauważ, że przeciwnicy idą w ostatnią znaną im Twoją pozycję. Wykorzystaj to. Bądź ciągle w ruchu, przemieszczaj się skrycie. I oczy wokoło głowy.
Ewentualnie wczytaj save sprzed rozmowy z Kłem. Pewnie coś w skryptach się powaliło, że nie wczytuje zapisanej gry i towarzysz lezie jak baran na rzeź.
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać.
"Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy
Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.