A ja przyznam, że jak czekam na tego moda, tak nie nastawiam się na nic. Bo i tak wiadomo, że nie wszystkim się dogodzi, że będą zastrzeżenia, że pojawią się błędy (jeśli nie to postawię ołtarzyk twórcom). Człowiek to taka bestia, że przyczepi się do najmniejszej dupereli a potem będzie to ciągnął i ciągnął, aż reszta, wcześniej nie zaaferowany bestii dołaczy do tego pochodu wiecznie narzekających, ot- życie.
To jak przed skokiem Piotra Żyły, trzymamy kciuki, ale żeby nie zapeszyć nie spodziewamy się rekordu, a tutaj pada i wszystkim jest przyjemnie.
Kubeł zimnej wody się przyda wszystkim teraz, by potem, już za chwilę zaciesz był większy
