Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez Szpagin w 11 Kwi 2012, 20:07

Mnie wkurzają "dzieci ulicy" (bo rodzicom nie chciało się ich wychować). J***ć policję na 100%, ale jak ktoś mi ukradnie rower, to na komisariat. Dzieciaki z późnej podstawówki/gimnazjum, które nasłuchawszy się polskiego "kryminalnego rapu" uznały, że policja ogranicza ich wolność, bo spisali ich, jak palili fajki pod bramą.

Nie lubię też bluzgających dziewczyn. Taka kombinacja zawsze wygląda paskudnie.
Image

Za ten post Szpagin otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Stalker Rambo, Nieogarniający.
Awatar użytkownika
Szpagin
Legenda

Posty: 1187
Dołączenie: 26 Wrz 2009, 11:39
Ostatnio był: 15 Gru 2021, 23:24
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: VLA Special Assault Rifle
Kozaki: 238

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez AlexStalker w 11 Kwi 2012, 20:13

scigacz1975 napisał(a): za kałacha i do strefy :E


Wolałabym Obokana.

Szpagin napisał(a):Dzieciaki z późnej podstawówki/gimnazjum, które nasłuchawszy się polskiego "kryminalnego rapu" uznały, że policja ogranicza ich wolność, bo spisali ich, jak palili fajki pod bramą.


o tym wspominałam, połowa "dresów" mojego osiedla to właśnie tacy ludzie.
Lepsze akcje bywają jak tacy "gangsterzy" stoją pod blokiem, palą papierosy, klną i zaczepiają przechodniów aż tu z okna rozlega się "Piotruś, na obiad" i nagle przywódca gangu potulnie biegnie do domciu...
Эх, предатель, ты не страшен.
Да ты мой любимый враг!


- KYPCK, Предатель

Za ten post AlexStalker otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Szpagin, M3Fis70.
Awatar użytkownika
AlexStalker
Stalker

Posty: 147
Dołączenie: 08 Maj 2011, 13:25
Ostatnio była: 09 Lut 2016, 21:53
Miejscowość: Szczecin // Chabarowsk
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Obokan
Kozaki: 82

Re: Co was w...pienia

Postprzez vandr w 11 Kwi 2012, 20:21

Szpagin, no bo jak tutaj nienawidzić policji skoro tata zaparkował jak niedorozwój zasługujący na karnego kutasa i dostał mandat?

Co do przeklinania przez kobiety- zależy kiedy. Moja przeklina gdy jest wściekła, rozumiem ją doskonale(w nerwach robię gorsze rzeczy) i jestem już do tego przyzwyczajony. Ale przypomniałeś mi, co mnie doprowadza do szewskiej pasji, gdy tylko "to to" mi się napatoczy na oczy- są to wszelakiego typu pyskate, wredne, szpetne jak straszydła z obrazów Beksińskiego, debilne, nieznośne, irytujące sekutnice. Przedział wiekowy nie ma znaczenia- są to zarówno siksy z gimnazjum jak i 70 letnie próchniaki- wszystko to powinno się likwidować u źródła, czyli wypie*dalać ich rodziców w kosmos. Są to ludzie którym morda się nigdy nie zamyka, "ku*wa" spełnia rolę przecinka, "mowa" jest wrzaskiem, potrafią nawet z pięściami wylecieć, chwalą się ile to nie wypiły/przećpały/kocopałów przeleciały. Jestem przeciwnikiem podnoszenia ręki na kobietę, ale czasami taki zwierz aż się prosi o solidnego liścia z jednej i drugiej strony, bo sama ich obecność jest zwyczajnym smrodem.

EDIT: hehehehehe, wpadłem we własne sidła(pierwsze zdanie). Nie chce mi się poprawiać.
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
vandr
Modder

Posty: 3878
Dołączenie: 21 Lut 2011, 14:18
Ostatnio był: Wczoraj, 13:07
Kozaki: 1749

Re: Co was w...pienia

Postprzez M3Fis70 w 11 Kwi 2012, 21:04

@vandr
Czasem sobie myśle że bicie nie pomoże już w stadium spustaczenia u niektórych. Pałką w ryj (tak, tą policyjną xP) i do woja, się życia nauczy. Bo rodzice tam nie pomogą.
Dobry mutant, to martwy mutant.
Tajne zaszyfrowane inforamcje
:

Kovek to ciągle pauka
Awatar użytkownika
M3Fis70
Weteran

Posty: 654
Dołączenie: 08 Kwi 2010, 20:34
Ostatnio był: 23 Maj 2025, 21:46
Miejscowość: Brzydgoszcz/Posen
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 77

Re: Co was w...pienia

Postprzez paintball_0 w 11 Kwi 2012, 22:47

Wpienia mnie głupota szefostwa.

Dzisiaj składałem CV na ręce dyrektora pewnej firmy. Pracownicy mnie tam znają, pomyślałem więc, że pan dyrektor posłucha rekomendacji swoich ludzi i właśnie na tej podstawie przyjmie mnie do pracy. NIC Z TEGO. Stwierdził bowiem, że moje umiejętności praktyczne nie mają znaczenia, jeśli moje CV nie będzie odpowiednio bogato się prezentować. Ręce mi opadły.

CV jest wspaniałą formą wykazania się starannością już na starcie i jeśli dobrze przedstawione, pomaga w pokonaniu konkurencji a nawet może zadecydować o przyjęciu do pracy. Ale tylko w przypadku, kiedy zgłoszeń o robotę jest dziesiątki, a jedynym świadectwem kwalifikacji jest świstek papieru z dwoma łacińskimi słowami w nagłówku!

W dodatku pan dyrektor zażyczył sobie tak szczegółowych informacji o mnie, że to podchodzi nie tylko pod absurd ale i ustawę o ochronie danych osobowych!

Jeśli zaufani pracownicy znają i popierają kandydata, to dyrektor powinien potraktować CV (które i tak nie jest żadną prawną koniecznością) jako zwykłą formalność, a nie jedyną podstawę do przyjęcia delikwenta. Szczerze mówiąc nie mam się czym pochwalić jeśli idzie o moje szkolne oceny, ale to nie oznacza, że nie będę poprawnie wypełniał swoich obowiązków.

Naturalnie odstawię mu to jego wymarzone CV, pełne szczegółów i listów motywacyjnych, ale takimi żądaniami bez znaczenia jedynie marnuje mój czas.
Awatar użytkownika
paintball_0
Legenda

Posty: 1285
Dołączenie: 18 Wrz 2008, 15:12
Ostatnio był: 30 Sty 2017, 23:03
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2U Special
Kozaki: 184

Re: Co was w...pienia

Postprzez Przemek77 w 12 Kwi 2012, 06:39

Realkriss napisał(a):A zobaczysz, jak będziesz miał starsze dziecko, niż w tej chwili. To jest koszmar.
Dziecko Ci się będzie litować, "A dlaczego ta pani siedzi na ulicy", "A czemu ten pan jest z dzieckiem, czemu ono jest takie brudne"?
Tłumaczyłam przez lata, jak chłop krowie na rowie, że nie wolno tolerować żebractwa i menelstwa, że nie trzeba dawać, bo jakby nikt nie dawał, to by poszli do pracy... Ciężko to wypośrodkować, żeby dziecko nie było nieczułe na krzywdę ludzką, ale rozumiało, że żebractwo jest złe.

Popatrz - do nas do Zakładu przyłazi różne tałatajstwo (niestety, nie ma "selekcji na bramce" tylko każdy sobie może wejść) - akwizycja wszelkiej maści, "cegiełkarze" no i menelstwo. Kiedyś baba jakaś mi do pokoju wparowała z dzieciakiem i że daj pan albo kasę na jedzenie albo jedzenie bo dziecko głodne. Żal mi się zrobiło, bo kocham dzieci - i dałem im całe moje drugie śniadanie (4 spore buły z serem). Za godzinę przyszła znajoma pani z innego działu i pyta się "Przemek to nie twoje śniadanie leży na oknie na półpiętrze?".
Od tamtej pory nie daję NIC.

Uważam, że ludzi, którzy żebrzą na ulicy z dziećmi powinno się natychmiast zgarniać do suki i na komisariat.

No widzisz, w USA w niektórych stanach jest chyba nawet karane włóczęgostwo i żebractwo. U nas - gdyby coś takiego wprowadzić to wszelkie organizacje fanów menelstwa, różni "obrońcy praw człowieka" by się chyba zapluli z oburzenia a ich pełne zgrozy wycie słychać by było chyba aż w RPA.

A nieraz zimno, wiatr, mróz, śnieżyca - a taka lafirynda giba się jak rezus pod jakimś kościołem a maleńkie dziecko niemal zsiniałe z zimna. I jakoś na to też nie ma bata.

Najgorsze jest to, że na to nie ma mocnych. Że menel to taka "święta krowa". Odremontowaliśmy niedawno nasz miejski dworzec kolejowy. Pełne entuzjazmu artykuły w gazetach, że "wizytówka miasta" itp. Ale co - na peronach menele, 3/4 stanu poczekalni to śpiący menele, na placu dworcowym pod pobliskim sklepem zaszczani, cuchnący menele... A niby chodzi jakaś policja, jakiś SOK, jakas straż miejska... Najlepiej mieć wszystko w dupie.
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.

Za ten post Przemek77 otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Tajemniczy.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Co was w...pienia

Postprzez scigacz1975 w 12 Kwi 2012, 07:49

Popatrz - do nas do Zakładu przyłazi różne tałatajstwo (niestety, nie ma "selekcji na bramce" tylko każdy sobie może wejść) - akwizycja wszelkiej maści, "cegiełkarze" no i menelstwo.

Akurat co do akwizycji to jest to dość ciężka i specyficzna praca. Tak wiem, niektórzy akwizytorzy w swojej nachalności są nawet gorsi od meneli i jest mi z tego powodu bardzo przykro, bo sam jestem akwizytorem, sprzedaję w ten sposób książki od ponad 10 lat. Ale jakoś mi się nie zdarzyło zostać wyproszonym czy sprzedać coś na chama. Może dlatego że, jak ktoś nie ma ochoty oglądać czy ze mną rozmawiać, to wychodzę grzecznie źycząc miłego dnia i nie truję dupy jak co poniektórzy. Widocznie miałeś pecha trafić na takich co nie rozumieli słowa nie.
Awatar użytkownika
scigacz1975
Monolit

Posty: 3243
Dołączenie: 29 Sty 2010, 00:26
Ostatnio był: 29 Mar 2026, 16:28
Miejscowość: Stalowa Wola
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: --
Kozaki: 926

Re: Co was w...pienia

Postprzez AlexStalker w 12 Kwi 2012, 08:40

scigacz1975 napisał(a):Widocznie miałeś pecha trafić na takich co nie rozumieli słowa nie.


O, właśnie, mnie irytuje pan który od paru lat regularnie przychodzi do naszego bloku, puka do każdych drzwi i pyta czy chcemy kupić od niego jakiś dywan...
A do książkowych akwizytorów nic nie mam, o ile nie są to ludzie którzy jak im otworzę drzwi usiłują wbić mi do domu i nauczać o Jezusie przez kolorowe broszurki (za jedyne 39,99.)
Эх, предатель, ты не страшен.
Да ты мой любимый враг!


- KYPCK, Предатель
Awatar użytkownika
AlexStalker
Stalker

Posty: 147
Dołączenie: 08 Maj 2011, 13:25
Ostatnio była: 09 Lut 2016, 21:53
Miejscowość: Szczecin // Chabarowsk
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Obokan
Kozaki: 82

Re: Co was w...pienia

Postprzez Przemek77 w 12 Kwi 2012, 08:41

Akurat miałem na myśli meneli i żebraków. Akwizytorzy owszem bywają, ale nie są nachalni. Czasem nawet coś od nich kupię - jakieś książki dla dzieci etc. Gorsi od nich są "cegiełkowcy" - ale to już inna bajka.

Raz przyszła kobieta - że jakieś "cegiełki" sprzedaje na jakiegoś chorego Maciusia czy innego Zdzisia - i była tak nachalna i wredna, że trzeba było po ochronę dzwonić.

Z akwizytorów zaś najlepszy był handlarz książkami "Grubasiński" - niski grubasek o dość specyficznej metodzie - przez kilka lat regularnie nas odwiedzał i dostarczał powodu do wesołości. Wchodził do pokoju i stawał nic nie mówiąc i robiąc minę zbitego psa. Po czym wystękiwał "No ja może pokażę co mam.....". Podobno był jednym z najlepszych sprzedawców w okolicy :)
Ostatnio edytowany przez Przemek77 12 Kwi 2012, 08:45, edytowano w sumie 2 razy
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Co was w...pienia

Postprzez Realkriss w 12 Kwi 2012, 08:44

Pewnie to kwestia tego, co Akwiztytor przynosi. Książki to co innego, do nas też przychodzi chłopak, najczęściej przed świętami i dniem dziecka, ma tak piękne książki dla dzieci, że wszyscy kupują i witamy go zawsze radośnie.

Jeszcze odnośnie dzieci. nienawidzę, jak matki publicznie szarpią, lub biją dzieci. Oczywiście nie uważam, że w domu to już można, jestem przeciwna biciu dzieci, bo uważam, że to nie przynosi rezultatów. A traktowanie dziecka z szacunkiem i rozmowa- zawsze, o dziwo nawet u małego dziecka. Co do bicia na ulicy, pomijając ból, myślę, że dla takiego dzieciaka upokorzenie jest większe, jak stara nim targa przy ludziach. Oczywiście do ojców też to się tyczy, choć ojca w takiej fazie nie widziałam.
Kiedyś zaczepiłam taką purpurową panią, walącą po dupie kilkulatka pod Halą Mirowską, że jak się nie ogarnie, to zadzwonię po Straż miejską.
Nie jest dla mnie argumentem, że dziecko jest niegrzeczne lub nie słucha. To mów w taki sposób, żeby słuchało, albo idź z nim do specjalisty, jak sam/a nie umiesz rozmawiać.

Za ten post Realkriss otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive AlexStalker, KoweK.
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Re: Co was w...pienia

Postprzez Przemek77 w 12 Kwi 2012, 08:46

Na szczęście na razie mam ten luksus, że moja córa "na zewnątrz" zachowuje się wręcz podręcznikowo :) (czym zresztą powoduje zachwyt ludzi naokoło - jeszcze nie było spaceru czy wyjścia gdzieś bez co najmniej jednego "Jaka śliczna dziewczynka" od jakiejś babki. Oby tak dalej.
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Co was w...pienia

Postprzez vandr w 12 Kwi 2012, 08:58

wku*wia mnie niemiłosiernie fakt, jakich imbecyli/zjebów/podludzi dopuszcza się do pracy w TV i innych środkach masowego przekazu. 3/4 z nich należy zakopać żywcem w ziemi, zalać wapnem i postawić tam nowe osiedla.
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!
vandr
Modder

Posty: 3878
Dołączenie: 21 Lut 2011, 14:18
Ostatnio był: Wczoraj, 13:07
Kozaki: 1749

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości