O Pudzianowskim pisać nie będę. Jakoś tam sobie radzi w MMA. Podziwiam natomiast fenomen El Testosteron. Ostatnia walka chyba potwierdza moje przypuszczenia, że taktyka Najmana to: po spierda*ać po ringu, przeżyć, pobrać kasę. Kompletnie 0 szacunku do siebie. Ewidentnie się chłop nie nadaje, a brnie dalej. Kiedyś trzeba powiedzieć sobie dość, a nie napinać się i gwiazdorzyć jakby był nie wiadomo jaki zawodnikiem. Zresztą kto jest z Częstochowy to wie jaki z Marcina fighter, krąży pewna anegdota o jego umiejętnościach bokserskich, nie będę opisywał o co chodzi bo to nie miejsce na wyciąganie takich spraw. Ale generalnie panu M.N można dawać tylko kelnerów do obicia bo co poniektórzy obcykani w napierdalance ulicznej naje*ali by mu spokojnie sęków bez wkładania w to większego wysiłku.

@lektors - mówi się, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to zamilcz. Kto powiedział, że jak temat jest za stary (z początku grudnia 2011 ostatni wpis

) to w nim nie można nic pisać. Lepiej faktycznie zakładać nowe posty z dupy czy oftopować jak ty niż poszukać na forum odp. tematu i się w nim wypowiedzieć.