przez Realkriss w 20 Sie 2012, 12:19
Muszę się z Tobą nie do końca zgodzić.
Oczywiście bywa tak, jak piszesz, lub też zwykłe lenistwo, ale bywają i inne uwarunkowania.
Widywałam związki i nawet małżeństwa, gdzie naprawdę inteligentny facet na poziomie męczy się z prostaczką, albo kobieta z klasą ze zwykłym tępym gnojem. W najbliższym otoczeniu miałam panią doktor biotechnologii, która wyszła (odradzałam - nie słuchała) za pana pałę z drogówki. Teraz mają dwójkę dzieci, pani doktor czasem dostaje po pysku, a ja się już nią nie koleguję, bo nie umiem się przyjaźnić z ludźmi, których nie szanuję.
Powody są różne utrzymywania takich pokracznych związków, powstałych na fali uniesienia najczęściej. Ale widzę, co ludziom bardzo często staje na drodze do rozwodu - dzieci.
Jeśli nieudana para ma dzieci, a to kobieta jest debilką, to jest więcej niż pewne, że urządzi odchodzącemu facetowi piekło związane z prawami do dzieci - z posądzeniami o zaniedbywania i pedofilię włącznie. Znam kilku świetnych facetów męczących się z sekutnicami, bo za bardzo kochają swoje dzieci, żeby sobie je dać odebrać.
A w naszym głupim kraju prędzej oddadzą dziecko matce ku*wie i pijaczce niż ojcu.