Ja mam sukę Owczarka Niemieckiego, którą nazwałem Fryta, bo jak była szczeniakiem to każdy na nią Frytka wołał, pomimo, że miała inne imię. Tata mi ją kupił i dostał drugiego psa za darmo, były to siostry z jednego miotu. Ja wziąłem większą, a mniejszą daliśmy sąsiadowi. Teraz za h*ja nie mogą się poznać

. Jak skończyła rok to opier**la się, na nikogo obcego nie szczeka, tylko na mnie, jak rowerem jeżdżę. Nic nie robi, tylko by jadła (a raczej żarła, bo wszystko potrafi rozpi**dolić, dobrze, że na wsi mieszkam, a ona na dworze). Co lepsze, jak ją z łańcucha spuszczę (tak, wiem, psy w kojcu się trzyma, ale czasu ni ma na robienie kojca, bo budowa jest) to po wsi lata, jebuska jedna -.-. Pomimo to baaaaardzo ją lubię i nie zamieniłbym się z nikim. Poza tym mam króliki, które srajo, szczajo i marchewki wpier**lajo i kocą się. Od Stycznia mam 9 młodych i 3 stare królasy. Mój tata ma gołębie, jest ich wielkim fanem

. Poza tym wróble, szpaki i jaskółki, które nie szczędzą Frytce nerwów. A, i parę myszy by się znalazło.
EDIT.
Grono zwierzęce powiększyło mi się

. No to tak - mam 2 nowe psy. Pierwsza to Luna, suka. Taki mieszaniec. Dostałem go około dwóch tygodni temu. Najpierw bała się chodzić po podwórku, ale już obczaiła wszystkie kąty. Drugi to Kajtek, ale to imię nie jest jeszcze pewne. Jest taki malusi, a gruby jak nie wiem. Gdy biegnie, to wydaje się, że sunie na brzuchy

. Dopiero co został "odłączony" od suki. Bryka wte i wewte. Luna myśli pewno, że to zabawka i przyciska go łapą, a ten o dziwo szczeka! Młodszy od Luny, a już szczeka!