przez Adam w 17 Mar 2013, 17:23
No, jestem po X18 w Kordonie już.
Kolejne wielkie brawa dla twórców moda to posterunek wojska, przypominający Fort Knox. Zabijam jednego patrolującego: ni stąd nie zowąd dwa helikoptery, kilka rakiet i koniec. Podchodzę do bazy na kilka metrów: seria z BTR-u i koniec.
W ostatnim geście woli zabiłem wartownika i jakimś cudem uciekłem do Wioski Kotów. Tam oczywiście helikoptery zbombardowały ludzi Fanata. Skitrałem się w dawnej piwniczce Wilka i strzelałem do śmigłowców. Oczywiście g*wno to dało i tylko zdenerwowałem pierniczących przez radio pilotów. Maszyny lądują na ziemi i kurna dwudziestu wojaków ze Specnazu, których strzały są dwa razy celniejsze od zwykłych stalkerów i na dodatek ich pancerze trzy razy wytrzymalsze. Zabili resztę żyjących kotów, to ja z kanciapy na strych pobliskiej chatki. Oczywiście wyrwałem kilka kulek w tyłek. Siedzę na strychu i próbuję walczyć, leczę się, walczę, z trzech ubiłem, a tu brak apteczek. Widzę, że wszyscy już weszli do domku, to ja ze strychu i siup do bunkra Sidorowicza. Tam przeczekuję, ale debile kierują się w moją stronę. Wściekłem się, wybiegam z bunkra i pędem na posterunek wojaków. I tu niemiła niespodzianka ze strony BTR.... CZY TE RUSKIE DZIADY MÓZGÓW NIE MAJĄ? Może to jakaś zemsta za okupację Kremla, albo cud nad Wisłą, że polski gracz musi się tak męczyć. Jakiś gościu z YT, co wstawił filmik z NS pisał, że Amerykanie mają własną wersję moda "no-russian", spora różnica, nie tylko językowa, na serio....

