SkullDagger napisał(a):Bo trzeba umieć grać. Na misje z zabiciem człowieka bierze się broń na dłuższe dystanse a nie strzelbę.
Bo to raz brałem TOZ-a i - jeśli akurat gra nie postanowiła wstrząsnąć lagiem (wtedy zdarzało się, że nie liczyło mi trafienia i w konsekwencji musiałem spieprzać z pustym karabinem) - nigdy mnie nie zawiódł. Kładłem nim nawet kolesi w egzoszkieletach (raz mnie to zresztą dość mocno zdziwiło, że z 20 metrów strzeliłem gdzieś w okolice korpusu i się koleś kopytami nakrył po pierwszym strzale). Nie bez powodu w profilu jako ulubioną broń mam wpisane: TOZ-34

Zresztą ciekaw jestem, jaką Ty masz taktykę na starcie gry - ja zawsze albo TOZ ze składu, albo baza Wolności - zebranie gratów zza Aszota - sprzedanie i kupienie M3. Znacznie lepsze na mutanty, ale zerowa przydatność wobec stalkerów, dopóki nie będziesz miał kombinezonu z kuloodpornością na poziomie przynajmniej 30 pkt. (inaczej nie podejdziesz nawet na zasięg skuteczny broni, bo cel zrobi z ciebie durszlak nawet, jeśli będzie miał Bizona).
Zresztą mówicie tak, jakbyście zapominali, że cel też ma broń i też będzie strzelał, a wtedy popsutym Bizonem mogę sobie najwyżej wystrzelić salwę honorową przed własną śmiercią, a TOZ-34 ma taką siłę ognia, że 2 strzały w okolice korpusu w 99% przypadków załatwiają sprawę - trzeba tylko być w zasięgu broni, bo karabin myśliwski ma wręcz znikomy rozrzut (w porównaniu do innych śrutówek) i można kosić kogo się chce.
A jak mnie wkurzycie, to poświęcę się i kosztem GTA zainstaluję z powrotem Stalkera i przejdę TFW tylko i wyłącznie z TOZ-em. Bez lunety.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!