Co was w...pienia

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Co was w...pienia

Postprzez uncton w 19 Kwi 2013, 20:59

Mnie denerwują nowe gry, prawie zawsze przekładany jest termin premiery, a jak gra w końcu wyjdzie to w 90% przypadków, żeby pograć muszę jeszcze przez miesiąc dociągać łatki...
Dwudziestoletnie doświadczenie w praniu i czyszczniu tapicerki samochodowej. czyszczenie tapicerki samochodowej poznań
uncton
Kot

Posty: 2
Dołączenie: 19 Kwi 2013, 20:53
Ostatnio był: 30 Lis 2013, 18:46
Kozaki: 0

Reklamy Google

Re: Co was w...pienia

Postprzez Woland w 20 Kwi 2013, 13:19

Do gazety Metro bonusem były dwie kawy i batonik na takim tekturowym czymś przymocowane. Kawy są terminem ważności dobre. A batonik?
Cóż, tak cwanie przymocowane że jak ktoś szarpnie to urwie dół z datą ważności. Trzeba uważać. Zapewne celowo by konsument nie ujrzał daty ważności. Cóż w tym interesującego? Co, miesiąc przeterminowany? Dwa? Rok? Nie! Trzy lata k*rwa! :mad:
Z cyklu zawsze pilnuj terminów ważności. Ja sprawdziłem termin, a ilu ludzi nie sprawdziło?
Jak załaduję MP4 to dam zdjęcie jak ktoś nie wierzy.

MP4 załadowana, oto screeny:
-http://up.oblivionlost.pl/images/75415845938510845014.jpg
-http://up.oblivionlost.pl/images/11311815972309077538.jpg
Ostatnio edytowany przez Woland, 20 Kwi 2013, 14:26, edytowano w sumie 1 raz
Woland
Legenda

Posty: 1772
Dołączenie: 26 Sie 2010, 11:18
Ostatnio był: 28 Mar 2019, 00:05
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 10

Re: Co was w...pienia

Postprzez Tajemniczy w 20 Kwi 2013, 14:19

Też miałem podobną historię w dzieciństwie z tą tylko różnicą że zjadłem baton przeterminowany ponad pół roku. Ja nie wiem czy sprzedawca podczas remanentu był ślepy że nie zauważył że jest przeterminowane, czy taki głupi i w dupie miał to że może zatruć ludzi :mad: ? Na szczęście skończyło się na zatruciu i wizycie u chirurga, ale od tego czasu bacznie przyglądam się na termin ważności każdego produktu, nawet piwo sprawdzam :D .
Awatar użytkownika
Tajemniczy
Monolit

Posty: 2188
Dołączenie: 13 Sie 2010, 20:48
Ostatnio był: 14 Cze 2021, 19:41
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 517

Re: Co was w...pienia

Postprzez Woland w 20 Kwi 2013, 14:33

Zakładam raczej że po prostu w d*pie mają co się potem stanie.

BTW. wrzuciłem na demoty, ciekawe co na demotach z tego wyjdzie.
Linki do demotów zablokowany.
http://demo tywatory.pl/4111717/W-Sopocie-19-kwietnia-2013
Wiem że strona ocenzurowana ale tu można chyba zrobić wyjątek ;)
Woland
Legenda

Posty: 1772
Dołączenie: 26 Sie 2010, 11:18
Ostatnio był: 28 Mar 2019, 00:05
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 10

Re: Co was w...pienia

Postprzez SkullDagger w 20 Kwi 2013, 14:45

Z taką jakościa zdjęć raczej nikt nie zagłosuje na plus, nawet ciężko dostrzec czy to 2010 czy 2013.


Co by offtopu nie było:

Denerwuje mnie skuter który nie daje rady jechać normalnie pod wiatr, odcina toto gówno jakieś. Trza w końcu kupić coś porzadnego;)
I5-3570K 3,40Ghz 3,80Ghz in Turbo
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
Awatar użytkownika
SkullDagger
Ekspert

Posty: 882
Dołączenie: 26 Sie 2011, 01:04
Ostatnio był: 10 Gru 2025, 02:28
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 63

Re: Co was w...pienia

Postprzez Tajemniczy w 20 Kwi 2013, 17:18

Gro3a napisał(a):Jeśli te powieści są zbyt brutalne to ja nie wiem, czy w ogóle omawiać jakiekolwiek lektury. Młoddzież może brać z nich przykłady i zrobić komuś krzywdę. Jak "krzyżacy są byt "brutalni", to niech sobie pan pseudo poseł obejrzy którąć część Piły (np.4), "Teksańską masakre piłą mechaniczną", czy "Amityville", gdzie krew spływa po ścianach i czściach ciał walających się po całej okolicy. Wychowałem się na grach takich jak "Manhunt", "Postal" czy "Call of duty" (szczególnie 5, gdzie odrywane są członki ciał, po strzale z dużego kalibru lub wybuchu granatu) i jakoś nie wyrósł ze mnie psychopata :facepalm: No ale pan posioł wie o tym lepiej. Co więcej "Krzyżakach" zawarta jest dużo historii, którą też już się tyle nie uczy w szkole, robiąc nam z mózgu wodę. Niedługo nawet nikt nie będzie wiedział kto to jest Ulrich von Jungingen, czy nawet co to jest "Cud nad Wisłą". Jedynym celem Paligłupa jest zrobienie z nas niedouczonych idiotów.... Nawet im od przybytku sięw dupach poprzewracało....

Poza tym od 1900r (pierwsze wydanie "Krzyżaków") czytało ją miliony młodych ludzi z kilkudziesięciu pokoleń i jakoś żadnemu z nim na złe to nie wyszło. Może nawet lepiej że młodzież poznaje sukcesy Polski a nie ciągle słyszy tylko jęki moherów nt Smoleńska "bo to był panie, zamach to był!!" lub po raz któryś tam słyszy że np Powstanie Warszawskie było złym pomysłem.Musi wiedzieć że ten naród nie jest dobry tylko w jękach i rozbijaniu się o brzozy, że w przeszłości żyło się w nim dobrze i odnosił sukcesy na polu militarnym i dyplomatycznym. Bez pokazywania naszych sukcesów wyrośnie nam pokolenie zakompleksionych debili żyjących jedynie porażkami narodu. A takim narodem można sterować jak stadem baranów.
Awatar użytkownika
Tajemniczy
Monolit

Posty: 2188
Dołączenie: 13 Sie 2010, 20:48
Ostatnio był: 14 Cze 2021, 19:41
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 517

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 20 Kwi 2013, 17:48

Przepraszam za słownictwo, ale po prostu muszę się wyżalić, nie traktujcie tego jako spowiedzi gimbazy.

Moja szkoła jest tak niedorobiona, że klękajcie narody. Dowiedziałem się dopiero w czwartek, iż jestem jedną z osób, która nie zaliczyła (jakże "popolonego") sprawdzianu/zaliczenia z histy. Menda dała nam w październiku 2 kartki do zaliczeń, było tam ze 30 różnych dat (nawet tak absurdalne jak założenie Akademii Krakowskiej, na co to komu?), do tego wszystkie epoki, okres ich występowania, wszyscy królowie Polski, ważne osoby kultury i kluczowe zdarzenia, mam to zaliczyć w poniedziałek, czyli dzień przed egzaminem. Na dodatek będzie (o zgrozo) kartkówka z chemii, z angola i muszę poprawić sprawdzian z matmy. Wszyscy (którzy mają zaliczać/ poprawiać cokolwiek) mówiliśmy, że zrobimy to na spokojnie po sprawdzianie, ale nauczyciele się uparli, że mamy to zaliczyć w jeden dzień w ten poniedziałek, mam o tyle problem, że jeszcze ja (z kilkoma osobami) musimy poprawić ten sprawdzian, i kiedy to wszystko zrobić, jak się wyrobić i głowy nie stracić w jeden dzień? Po czymś takim przecież jest się wypalonym, jak po całym dniu stresu mam wstać w następnym i nagle pisać egzamin? Coś tu jest nie halo, jak zwykle w mojej szkole wszystko jest utrudnione i problematyczne, jakby nie można było prościej. Wpienia mnie ta sytuacja, bo znając życie doleci mi kilka ciulowych ocen i pogorszy mi się średnia, taaaak... taką strategię oni przyjęli, przed egzaminem narobili kartkówek, sprawdzianów i tym podobnego ścierwa, potem mają pretensje, że się nie uczymy w domu, nic nie robimy, nie uważamy i tym podobne. Kto ma się uczyć w domu po całym dniu męczarni, a potem jeszcze marnować weekend na to wszystko? Nawet gimbazjaliści muszą czasem odpocząć i się męczą szkołą, niech to w końcu ktoś zauważy, mam po prostu dość i znając życie do kolejnej szkoły pójdę z gównianymi ocenami, bo przecież kartkówek było multum to i kiepskich ocen się nazbierało.
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez Pangia w 20 Kwi 2013, 17:54

Płaksa. Niewiele lepiej miałem u siebie w gimnazjum, jakoś dałem radę. Inna sprawa, że nauczyciele bardziej ugodowi byli (lepiej terminy ustawiali), co nie zmienia faktu, że w gimnazjum nie ma trudnego materiału.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Awatar użytkownika
Pangia
Monolit

Posty: 4280
Dołączenie: 27 Maj 2012, 10:49
Ostatnio był: 28 Lis 2017, 19:49
Miejscowość: Kukle Karakańskie
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 853

Re: Co was w...pienia

Postprzez SkullDagger w 20 Kwi 2013, 18:03

Pangia napisał(a): co nie zmienia faktu, że w gimnazjum nie ma trudnego materiału.



A będąc w gimnazjum każdy mówi inaczej.
I5-3570K 3,40Ghz 3,80Ghz in Turbo
GA B75M-D3V GoodRam 8GB 1600Mhz
GTX 660 2GB Win 7 64bit
Awatar użytkownika
SkullDagger
Ekspert

Posty: 882
Dołączenie: 26 Sie 2011, 01:04
Ostatnio był: 10 Gru 2025, 02:28
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 63

Re: Co was w...pienia

Postprzez Kudkudak w 20 Kwi 2013, 18:53

Pangia to zależy od samego siebie i nauczyciela. Jeśli wykażesz się wytrwałością i pilnością, to nie będzie to dla kogoś problemem. Ale są też tacy którym wytłumaczyć trzeba choć chcą zrozumieć i pojąć..dla przykładu ja np. nie ogarniam zabawy z plikami w naszej ulubionej grze, ale dobry nauczyciel taki jak @Ścigacz wytłumaczył mi co i jak gdy go pytałem. Tak samo w gimnazjum - miałem dobrego nauczyciela od matematyki, tłumaczył komuś wałkowany temat nawet setny raz tak, by ktoś to zrozumiał na swój sposób. Ale miałem też wiedźmę od fizyki, i każdy zdawał na państwowe 2, bo dla nas była to czarna magia...tak świetnie tłumaczyła :)
Image
Image Image Image Image Image
Awatar użytkownika
Kudkudak
Legenda

Posty: 1461
Dołączenie: 02 Lis 2011, 18:55
Ostatnio był: 02 Maj 2020, 00:25
Miejscowość: atomizer
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: RPG-7u
Kozaki: 656

Re: Co was w...pienia

Postprzez Wave w 20 Kwi 2013, 19:04

Nie tylko ja narzekam na stan rzeczy, jaki jest w szkole. Na dodatek nie jestem typem pamięciowca, który po kilku przeczytaniach będzie znał wszystkich królów na pamięć. Nie zmienia to faktu, że wyczucie terminów to oni mają doskonałe...
Wave


Ostatnio był: 01 Sty 1970, 02:00

Re: Co was w...pienia

Postprzez Pangia w 20 Kwi 2013, 19:49

Nie wiem, o co wam chodzi. Ja praktycznie w ogóle nie uczę się w domu, całymi dniami siedzę przed kompem i jakoś nie mam szczególnych problemów z ocenami. Owszem, jest gorzej niż w gimnazjum czy w podstawówce, ale to, co trzeba mam opanowane (czyt. to, co się kończy w danym roku + przedmioty zawodowe + to, co mi podchodzi, czyli matma, polski i angielski).
Zresztą Wave - jak macie chu♥owego wychowawcę, który nic nie potrafi załatwić, to nie dziw się, że wszyscy nauczyciele zwalają się wam na głowę - u nas w samochodówce to paradoksalnie najtrudniej ustalić nam coś z wychowawczynią, taka z niej momentami, za przeproszeniem, tępa picza i to do tego stopnia, że nawet moja matka jej nie lubi i nie ma ochoty na chodzenie na wywiadówki. Nawet o głupią wycieczkę robi problemy - babka od kultury nam mówiła, żeby jechać z jej klasą do Oświęcimia (nie jesteśmy Żydami, mamy tam jechać w celach edukacyjnych) w tym roku, a wychowawczyni na to, że nigdzie teraz nie pojedziemy, tylko we wrześniu, w IV klasie :facepalm: I wcale nie byłoby problemu, gdyby nie fakt, że to nie ona to organizuje... Tak więc krótko:
Image
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!
Awatar użytkownika
Pangia
Monolit

Posty: 4280
Dołączenie: 27 Maj 2012, 10:49
Ostatnio był: 28 Lis 2017, 19:49
Miejscowość: Kukle Karakańskie
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 853

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości