damian15 napisał(a):Do jakiej frakcji polecacie się przyłączyć, bo jakoś za bardzo nie mogę się zdecydować

.
Najopłacalniejsza wydaje się być Powinność, bo Mitaj płaci dwukrotną wartość za części mutantów, poza tym najemnicy nie są żadnym przeciwnikiem (tylko kolesie w bazie mogą mieć snajperskie SG-550 i LR-300, reszta biega z UMP i strzelbami) - łatwo można się dorobić. Po starcie możesz sobie kupić za śmieszne 500 rubli ten słabszy kombinezon Powinności, ulepszyć go do 30 pkt. w kuloodporności i rozważną grą możesz bez większego problemu przejąć bazę najemników.
Wolność też kusi, bo ma dobrą miejscówkę (z Wysypiska nic cię nie zaatakuje) i dobre bronie na starcie - Mosina, M3 i Berettę, a Powiew Wolności to dokładnie to samo, co PS5-M, tyle że ma wbudowane 2 pojemniki na artefakty i jest lżejszy o, zdaje się, 2 kg.
Bandyci mają na starcie zaje*iste bronie (kal. 9x39 przebija wszystko) i niezłą miejscówkę, ale dołączenie do nich skończy się tym, że Skład będzie wrogo nastawiony do Ciebie (a przynajmniej tak słyszałem - ja tam się z marginesem nie zadaję, tylko pakuję kulkę między oczy).
Czyste Niebo ma bazę dość daleko, w bezpiecznym miejscu, dobrą broń (Mosin + L85) i najlepsze kombinezony.
Opór ma mechanika, który potrafi ulepszyć wszystko, a i Kordon jest dość bezpieczny.
Do najemników możesz dołączyć od razu, ale w ten sposób zakończysz grę - gra ładuje wtedy na wszystkich przejściach oddziały Powinności, więc nawet nie wyjdziesz z Jantaru. Poza tym nie mają kombinezonów, handlarza i bardzo długo też broni (przynajmniej dla gracza).
Jak dla mnie opłacalność wychodzi w takiej kolejności:
1. Powinność
2. Czyste Niebo
3. Wolność
4. Opór
5. Bandyci
6. Najemnicy
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!