Terminus napisał(a):Iwanassassin napisał(a):Ja się takimi debatami zazwyczaj nie zajmuję bo Polacy też mordowali na umór Ukraińców, Żydów i Rosjan
Możesz mi przypomnieć kiedy Polacy mordowali
"na umór" Rosjan?
Wydaje mi się, że są już na forum wątki poświęcone historii i polityce.
Tutaj link poglądowy:
http://swiatowidz.pl/2011/11/rosja-swie ... k-polakow/Myślę, że mają co świętować. Działania wojenne działaniami wojennymi pozostaną, ale nasi rodacy nie przebierali w środkach tak samo jak Ruscy... Po co drążyć temat? Każdy zabijał każdego - ale powszechnie tylko o zbrodniach na nas się mówi. Bo przecież w niektórych podręcznikach już figuruje Katyń jako miejsce modu polaków przez NKWD oraz uwaga, uwaga: "miejsce prawdopodobnego zamachu na prezydenta RP...". U nas będzie się ukrywać rzeczy naprawdę ważne a do glorii przypinać brednie.
Nie byliśmy w niczym lepsi od hitlerowców i komunistów, w niczym. (powstanie Wielkopolskie i to jak reszta kraju się do tego odniosła - polecam) A skala zagłady o niczym nie świadczy. Czy zabijesz 100 czy 1000000 to jest morderstwo i tyle. Co to wyścigi są?
Swojego czasu był na TVP reportaż o Ukraińcach których zamknięto w jakiejś stodole przez polaków i spalono. Do dzisiaj w obrębie tej wioski na granicy toczą się spory miedzy staruszkami z Polski i staruszkami z Ukrainy... Nie dziwie się wschodnim bracią, skoro spalono ich w stodole razem z kilkoma żydami.
Słuchałem też relacji wysiedleńców z czasów Stalina. Z Ukrainy ludzie wysiedlani na ziemie Polskie. Żenada jak nasi ich traktowali. Każdy medal ma dwie strony. Tak było, jest i będzie - dlatego nie będę unosił się sztucznymi, patriotycznymi wartościami.
Linków nie zamierzam szukać, to wszystko z czasem znika ze względu na "skandale" (?).
Polecam przejechać się w Bieszczady i posłuchać lokalnych opowieści jak to było za czerwonych.
Z kwestii spornych można jeszcze dodać wyroki podziemnych sądów Polski za czasu okupacji.
Wojna to wojna, kolaborantów należy zabijać... Ale to co było po wojnie? Kilka samozwańców którzy ośmielili nazwać się AK zabijali ludzi którzy nie stawiali oporu wobec władzy komunistycznej. A komu po tylu latach wojny chciało się znowu walczyć tym bardziej na marne. Pod Poznaniem, a właściwie na Północ - rejony Szamotuł, Wronek i Pniew: ruscy wygonili Niemców, wsparli lokalny dom dziecka, nawet rozstrzelano jeden oddział który w akcie niesubordynacji zgrabił lokalny dworek. Jakiś polski debil zaatakował dowódcę rosyjskiego (a koleś miał łeb na karku skoro potrafił pozabijać swoich za kradzieże)... Logika rodem nie wiadomo skąd.
Ludzie nie mają odwagi tak mówić. Hołdy wobec powstańców i weteranów - a nie wszyscy są warci tej glorii. To zgubi ludzi w końcu - brak honoru do widzenia własnych błędów.
Mam nadzieje, że to koniec. Nie chce mi się na ten temat dyskutować. W ogóle żałuję, ze ten temat tu się zaczął. Nie chce mi się nikomu wpajać tego i tamtego. To nie ma sensu, kto ma klapki na oczach ten je będzie miał, a inny stwierdzi, że to ja je mam a on nie. Należę do mniejszości bo nie mam nic do Rosjan - ok. Ale wiem, że takie dyskusje nie maja sensu.
Amen.