przez Cysiu w 05 Lip 2013, 01:19
Nie zabieram za bardzo głosu w tych sprawach ani w takich tematach na forum, ale ja widząc takie dzieci zaczynam obstawać za własnowolną aborcją. Boję się myśleć, co z takowych gagatków wyrośnie... Jeżeli oni mają być kolejnym pokoleniem obejmującym władzę na ziemi, to zamawiam eutanazję. Obecna sytuacja młodzieży w mniejszych miejscowościach (sam z takowej pochodzę) jest często naprawdę opłakana.
Rozumiem pewne kwestie rodzinne, pewne uszczerbki psychiczne spowodowane często sytuacją w domach i wychowaniem rodziców, ale Chryste Jedyny... To, co często widać przekracza ludzkie pojęcie. Problemy z młodzieżą, gimnazjalistami są wystarczającym powodem do zmartwień, a, jak sami widzicie, z dzieciakami wcale nie jest lepiej! Pierwszym pytaniem w tej sprawie będzie: Kto jest temu winny? Dlaczego tak się dzieje?
Winę możemy zrzucać na media, rodziców, środowisko, inną młodzież, wszelkie patologie. Odpowiedź i tak będzie dotyczyła wszystkich wymienionych i wina zapewne będzie leżała po środku. Ważniejszym pytaniem jest jednak: CO możemy z tym zrobić? JAK temu zaradzić? i przede wszystkim: Czy DA SIĘ i czy WSZYSCY chcemy temu zaradzić?...